sobota, 24 maja 2014

"Dziewczyna w stalowym gorsecie" - Kady Cross

Źródło
Tytuł: Dziewczyna w stalowym gorsecie
Autorka: Kady Cross (Kathryn Smith)
Oryginalny tytuł: The Girl in the Steel Corest
Seria: Steampunk Chronicles
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 30 sierpnia 2013
Liczba stron: 439

Połączenie wiktoriańskiej Anglii z X-menami? Czemu nie! Dla Kady Cross nie ma nic niemożliwego. Skomponowanie w całość, XIX wiecznego Londynu z maszynerią i super mocami przyszło jej zaskakująco łatwo. Jako fanka wszystkiego co wiąże się z wiktoriańską Anglią, a także wielbicielka steampunku, zwiastunem, opisem i prześliczną okładką, zostałam skuszona do zakupienia książki, którą dziś chciałabym wam zaprezentować. 

„Żadna osoba nie była zupełnie dobra czy zupełnie zła - jedna część nie mogła istnieć bez drugiej.”

Źródło
"Dziewczyna w stalowym gorsecie" skupia się na przygodach grupki młodych ludzi. Finley Jayne poznajemy jaką pierwszą, kiedy to mamy okazję przeżycia wraz z nią - rozdwojenia jej osobowości. Szesnastolatka skrywa bowiem ponurą tajemnicę. W chwilach niebezpieczeństwa, nasza słodka, niewinna panna przeradza się w dziką bestię, nieujarzmioną dzikuskę o sile i umiejętnościach przekraczających ludzkie wyobrażenie. Najgorsze jest to, że nastolatka nie ma nad sobą kontroli i w jednej chwili może być zwyczajną służącą, a w drugiej potrafi cisnąć lokajem o ścianę jak zwykłą kukłą. Wkrótce po jednej z bójek wywołanych przez ciemniejszą naturę naszej bohaterki, nieciekawym zbiegiem okoliczności, dziewczyna jak i czytelnik poznają kolejnego bohatera powieści. Książę Griffin - bo o nim mowa, jest nieprzyzwoicie bogatym, przystojnym młodzieńcem, którego rodzice zostali zamordowani. Griffa męczy pragnienie zemsty, a także próby radzenia sobie z rosnącymi umiejętnościami. Chłopak potrafi bowiem czerpać moce z Eteru - dziwnego miejsca, w którym duchy są jak chleb powszedni. Nie ma jednak wytyczonej granicy pomiędzy Eterem a księciem, więc do końca nikt nie wie jakimi umiejętnościami, ów młodzian może dysponować. Może właśnie dlatego jest przywódcą grupki dziwnych dzieciaków obdarzonych super mocami? Do tej wesołej dwójeczki można doliczyć jeszcze Sama - najlepszego przyjaciela księcia, napakowanego gbura, którego za nic w świecie nie byłam w stanie polubić. Strasznie mnie irytował. Chłopak jest nadludzko silny, a jego wspomnienia są zatrważające, bowiem okazuje się, że niemal zginął, zaatakowany przez maszynę. Do przedstawienia zostaje jeszcze urocza Emily - geniusz konstruowania, Jasper - energiczny Amerykanin i Jack - niebezpieczny, mroczny szef szajki przestępców. Oczywiście niezwykle pociągający z tą swoją "złą" naturą. 

,,- Chcę od ciebie - powiedział, a Finley napięła uwagę - zaufania. Nieodwołalnego i niewzruszonego. Chcę, żebyś powierzyła mi swoje życie i żebyś mogła to zrobić bez zawahania”

W każdym razie, nasze kochane dzieciaki, oprócz prób radzenia sobie ze swoimi mocami, starają się odkryć kto pod pseudonimem "Machinista" próbuje zgotować piekło w Anglii, kto jest odpowiedzialny za kradzieże w muzeach, oraz jak bardzo powinni nie ufać sobie nawzajem. No, może ten problem nie dotyczy każdego z osobna, ale jednak pojawia się. Wszystkie przygody skąpane są w blasku wiktoriańskich strojów i nad wyraz rozwiniętej technologii, gdzie organity potrafią w niezwykle szybkim czasie leczyć rany i uzdrawiać chorych, gdzie maszynorobotnopodobne cosie pomagają ludziom w codziennym życiu, gdzie czasami dochodzi do konfliktów, a ktoś próbuje nastawić technologię przeciwko człowiekowi... Temu wszystkiemu towarzyszy akcja, która rozkręca się już po kilku rozdziałach książki i nie odpuszcza aż do ostatniej kartki. I mimo, że może zakończenie nie jest takie jakiego czytelnik mógł pragnąć, to jednak dostarcza pewnych emocji i pozwala wierzyć, że część druga będzie tylko lepsza. 

„Zazdrość - o to tu chodziło. Nigdy by mu nie przyszło do głowy, że Griffin mógłby ją odczuwać, skoro urodził się w bogatym domu i mógłby mieć wszystko, czego tylko zapragnie. Ale też na ludzkie serce nie było ceny.”

Źródło
Do zasadniczych plusów tej pozycji należy dopisać zestaw różnorodnych charakterów, które są bardzo żywe i kolorowe, więc każdy czytelnik może znaleźć ulubieńca, choć nie powiem - zżycie się z nimi jest trudne, przez zmiany perspektyw, z których jest prowadzona książka. Z drugiej strony, gdyby nie one, ominęłoby nas sporo ciekawych momentów i emocji, tłumionych w serduszkach bohaterów... Kady Cross lubi tajemnice i chociaż po pewnym... przełomowym momencie w książce można się domyślać pewnych kwestii, powieść trzyma w napięciu do ostatnich zdań. Styl pisania jest bardzo lekki, sprawia że czytanie przychodzi z zadziwiającą łatwością. Dodatkową zaletą jest bardzo oryginalny pomysł! Być może był wzorowany na X-menach, aczkolwiek... steampunk, gorsety i falbanki? Czemu nie! Minusem zaś z pewnością były... dialogi. Chwilami naprawdę... płytkie i banalne - nie wiem jak inaczej to określić. Po prostu wydawały mi się pozbawione sensu, jakby wygłaszali je aktorzy na scenie, albo - no własnie - fikcyjne postacie. Wątek miłosny, a raczej wątki, nie przeszkadzały mi, właściwie to były ciekawym ubarwieniem fabuły w szale sadystycznych popędów i walce z samym sobą. Poza tym, w "Dziewczynie w stalowym gorsecie" nie ma czegoś typu: "O RANY, WIDZĘ CIĘ PIERWSZY RAZ W ŻYCIU, ALE JUŻ CIĘ KOCHAM I NIE WYOBRAŻAM SOBIE BEZ CIEBIE ŻYCIA", tam, tak naprawdę nawet na końcu nie ma prawdziwej miłości. Co najwyżej fascynacja, która być może - w kolejnych tomach zmieni się w jakieś poważniejsze uczucie. Zdecydowanie Kady Cross, tym zdobyła moje uznanie.

Podsumowując w książce była masa rzeczy, które mi się bardzo podobały i sprawiły, że koniec końcem, moje uczucia związane z tą pozycją i autorką są pozytywne i ciepłe. Bywały pewne "zgrzyty", ale jednak doceniam pomysł, doceniam obecność Griffa oraz obecność Jacka, którzy strasznie przypadli mi do gustu. Poza tym, Finley nie była najgorsza. Niezłomna wola walki, upór i zawziętość, to wszystko czyni z niej postać co najmniej interesującą. Książkę polecam, myślę, że jest w niej coś wartego uwagi, co spodoba się wielu czytelnikom pragnącym oderwania się od ponurej rzeczywistości. 

7/10

Pozdrawiam,
Sherry

Dziewczyna w stalowym gorsecie | Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu | The Girl with the Iron Touch | The Girl with the Windup Heart


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry