piątek, 23 maja 2014

"Pomiędzy światami" - Jessica Warman

Źródło
Tytuł: Pomiędzy światami
Autorka: Jessica Warman
Data wydania: 15 listopada 2011r.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 448

Wyobraź sobie, że inni przestają cię widzieć i słyszeć... 

Źródło
Piękna, popularna, idealna Elizabeth Valchar budzi się na jachcie po imprezie z okazji swoich osiemnastych urodzin, które świętowała w gronie najbliższych przyjaciół. Irytujący odgłos: "bang, bang", jakby coś uderzało o łódź, nie daje jej spać. Idzie więc sprawdzić co jest źródłem hałasu. To co widzi, zmienia w jej świecie wszystko. Okazuje się bowiem, iż w wodzie znajduje się ciało dziewczyny... JEJ ciało. Na miejsce zdarzenia przybywa Alex - widmowa postać młodego chłopaka, który rok wcześniej zginął tragiczną śmiercią na szosie. Największy koszmar Elizabeth się spełnia. Przyjaciele nie widzą i nie słyszą jej nawoływań. Ona zaś może być świadkiem zmagań znajomych oraz rodziny ze śmiercią najbliższej. Przez cały czas, będzie próbowała przypomnieć sobie, co takiego wydarzyło się na jachcie "Elizabeth". Przy śledztwie wyjdą na jaw sprawy, których nikt, NIGDY nie powinien był ujawniać. Okaże się na kogo tak naprawdę, Elizabeth mogła liczyć, a kto na jej śmierci jedynie skorzystał... Przez całą wędrówkę "pozaziemską", naszej rozpuszczonej bohaterce, towarzyszyć będzie Alex, a powód jego obecności pozostanie nieznany, do samego niemal końca...


„Śmierć jest niewiarygodnie, niemierzalnie samotna.”

"Pomiędzy światami" było powieścią, która właściwie przez przypadek wpadła mi w ręce. Nigdy nie czułam potrzeby kupna tej książki, choć interesowało mnie przedstawienie sytuacji zmarłej bohaterki. W końcu jednak, powyższa pozycja wylądowała na mojej półce, a ja z rosnącą ciekawością wyczekiwałam spotkania z panią Jessicą Warman i jej dziełem. To co odkryłam w środku, zaskoczyło mnie samą. Od pierwszego rozdziału, autorka nie obija w bawełnę i ciągnie akcję, która nadaje sens wydarzeniom. Przez pierwsze strony cierpliwie objaśnia wszystko czytelnikowi za pomocą uczynnego Alexa. W miarę upływu kartek widz coraz bardziej zżywa się z Elizabeth i choć są momenty, w których ta dziewczyna potrafi niejednego zirytować, to ja bardzo ją polubiłam. Właściwie przypadła mi do gustu, ponieważ od początku wiedziałam, że z rozpuszczonego bachora, w końcu przeistoczy się w miłą pośmiertnie dziewczynę. Byłam ciekawa jak potoczy się śledztwo i choć WIELE przewidziałam, to i tak, ta wiedza, nie przeszkodziła Jessice Warman w wyciągnięciu ze mnie szczerych łez poruszenia. A tu nadmienić muszę, że rzadko kiedy przeżywam tak silne emocje z powieścią. Autorka udowodniła, że potrafi grać na uczuciach czytelnika, za co ja jestem jej bardzo wdzięczna. 

Źródło
Fabuła książki opiera się na przedstawieniu śledztwa Elizabeth, która mozolnie, krok po kroku, będzie wyciągać z odmętów swej pamięci, odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Mimo, iż główna bohaterka jest martwa, to mamy wgląd w życie żywych bohaterów: piątki przyjaciół, pewnego upartego detektywa, ojca Elizabeth. Towarzyszyć będzie nam też wątek zmarłej matki Lizzy - anorektyczki, do której główna bohaterka, notorycznie wręcz, była porównywana. Wraz z rozwojem akcji, to właśnie ta "pani idealna", "pani perfekcyjna" odkrywa najważniejsze wartości w życiu, raz jeszcze może poczuć smak miłości, zdrady, przebaczenia... Historia Jessici Warman ma przede wszystkim  jeden, zasadniczy plus: jest niewiarygodnie prawdopodobna i namacalnie rzeczywista, przez co autorka dostarcza czytelnikowi materiału do rozmyślań. Osobiście, po lekturze spędziłam kilka dni na tak zwanym "książkowym kacu", przez który nie byłam w stanie myśleć o niczym innym jak o "Pomiędzy światami" i... śmierci. Zastanawiałam się, co ja zrobiłabym na miejscu Elizabeth. Jak bym się czuła, widząc jak najbliżsi cierpią, próbują poskładać sobie życie, próbują zapomnieć... zamazać wspomnienia... Wyobraźnia podsunęła mi obrazy, przez które kilka dni z rzędu, chodziłam niemrawa i dość przytłoczona. A wszystko przez jedną książkę. Książkę, która zmieniła mój sposób postrzegania praw ziemskich. Praw życia i śmierci. 

„Charakter człowieka rzadko bywa czarno-biały. Występuje w nim wiele odcieni szarości.”

Źródło
Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie z panią Warman zrobiło na mnie wielkie wrażenie! I jeśli wszystkie jej książki mają być tak genialne jak powyższa, to czym prędzej wyruszam na ich poszukiwania. Nie miałam problemu z wystawieniem oceny. Właściwie wahałam się tylko przy maksymalnej liczbie punktów i w końcu odjęłam jeden, za te sytuacje, które przewidziałam. Mimo wszystko, gorąco polecam wam tę książeczkę! Potrafi wzruszyć niejednego czytelnika, a i dostarcza rzeczywistych wrażeń. Wraz z bohaterką doświadczamy poczucia poznania gorzkiej prawdy, jesteśmy świadkami różnorakich romansów, poznajemy realistycznie wykreowanych bohaterów, bierzemy udział w zapierającej dech w piersiach wędrówce Elizabeth przez kolejne etapy jej życia. Zdajemy sobie sprawę jak ważne w życiu są: nadzieja, wybaczenie, odkupienie czy zwykłe "przepraszam" lub "kocham cię". Po tych 448 stronach, w końcu dociera też do nas to, co jak mniemam, autorka próbowała nam przekazać w pierwszej kolejności. "Korzystaj z życia. Już nigdy więcej nie dostaniesz bowiem, takiej szansy". Czym prędzej, biorę się za wcielanie tej myśli w życie. A wam życzę, miłego czytania.

9/10
Pozdrawiam,
Sherry


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry