piątek, 23 maja 2014

"Wybrani" - C.J. Daugherty

Źródło
Tytuł: Wybrani
Autorka: C.J. Daugherty
Seria: Nocna szkoła
Data wydania: 6 marca 2013
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 440

Źródło
Po tę książeczkę, szczerze muszę przyznać, chciałam sięgnąć odkąd tylko zobaczyłam ją na zagranicznych stronach poświęconych powieściom młodzieżowym. Prześliczna, oryginalna okładka mnie wprost urzekła i nawet prosty, wręcz banalny opis mnie nie zniechęcił. Później, gdy chciałam wziąć się za czytanie oryginału, pojawiła się wieść o tym, iż Wydawnictwo Otwarte ma zamiar wydać długo wyczekiwaną przeze mnie pozycję. I wtedy zaczęły się schody. Amatorski zwiastun,  opis - jeszcze gorszy od oficjalnego i coś co mnie absolutnie obrzydziło: polska okładka. Z perspektywy czasu widzę, że nie jest jakoś specjalnie tragiczna, ale musicie mi wierzyć na słowo, że gdy ją zobaczyłam pierwszy raz, poczułam wstręt do polskich wydawnictw i projektantów okładek. Po premierze wciąż natykałam się na "Wybranych". Coraz to nowsze, pozytywne recenzje przekonały mnie i w końcu zaryzykowałam. Czy się zawiodłam? Czy coś mnie zaskoczyło? Czytajcie dalej. 

„Nie wszystko jest tym, na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi, za których się podają.”

Źródło
Allie Sheridan wpadła w prawdziwe tarapaty. I to zresztą nie pierwszy raz. Gdy w trakcie próby wandalizmu, zostaje złapana przez miejscową policję i odebrana z aresztu przez milczącego ojca, czuje że coś się właśnie skończyło. Rodzice podejmują desperacką decyzję, by ich niesforna córka przeprowadziła się do szkoły z internatem. Ekskluzywna Akademia Cimmeria to tajemnicze miejsce, gdzie uczniowie to większości, dzieciaki z naprawdę bogatych rodzin. Sekretne miejsca, dziwne zachowanie ludzi otaczających naszą główną, rudowłosą bohaterkę to tylko ułamek tego co zastaje Allie na miejscu. Wszystko dzieje się w cieniu prawdziwej tragedii, bowiem panna Sheridan musi sobie radzić z nie tylko nowym miejscem, ale także z bolesnymi wspomnieniami dotyczącymi jej zaginionego, ukochanego brata. Gdy w Cimmeri uczniom zaczyna grozić niebezpieczeństwo, Allie wie, że musi ujawnić kłamstwa. Czy oparcie znajdzie w ramionach przystojnego, milutkiego francuza Sylviana, czy może w równie atrakcyjnym jak i aroganckim oraz cynicznym Carterze? Gdy wszyscy wokół kłamią, komu można zaufać?

„Po prostu… uważaj na siebie, Allie. Tutaj nie wszystko jest takie, jak się wydaje.” 

Źródło
Po mniej więcej takiej fabule, nie spodziewałam się fajerwerków, choć niektóre pochlebne opinie mnie zaskakiwały. Książka w szybkim czasie zdobyła uznanie wielu czytelników, jednak ja mimo wszystko podchodziłam do powieści z pesymistycznym nastawieniem. Przez pierwsze powiedzmy... sto stron? Nie działo się absolutnie nic ciekawego. Męczyłam się z tą książką niesamowicie, by w końcu, w pewnym przełomowym momencie odkryć, że akcja zaczyna nabierać rozpędu, a rutyna Akademii Cimmeri i mnie zaczyna się udzielać. I mimo, że główna bohaterka nie do końca zyskała moją sympatię, to od razu spodobało mi się przedstawienie dwóch odmiennych charakterów: Cartera i Sylviana. Obydwoje posiadali swoje drugie dno i tak naprawdę do końca nie można było się domyślić, czego się po nich spodziewać. Oczywiście sam motyw trójkącika miłosnego był kiczowaty, ale cóż poradzić. Tym się szczycą pozycje młodzieżowe w dzisiejszych czasach. Moje uznanie zyskał Carter, choć... pewien moment przy końcu sprawił, iż na nowo zapałałam sympatią do drugiego amanta głównej bohaterki. Tak czy inaczej, nie ma sensu się rozpływać nad miłostkami i przyjaźniami Allie Sheridan. To czy podejmowała słuszne decyzje, czy nie, pozostawiam do waszej oceny. Tymczasem przejdźmy do podsumowania. 

„- Szczerość może być dobra. - Jej słowa unosiły się w ciemności. - Ale może też krzywdzić.”

Źródło
Książce wiele brakuje, choć jak mniemam, pewne błędy i niedociągnięcia autorka ukaże nam poprawione w części drugiej: "Dziedzictwo". Niektóre sytuacje i wydarzenia wydawały mi się nie pasujące do całości, a bywały chwile tak absurdalne, że aż komiczne. Szczerze powiedziawszy, trudno mi ocenić tę powieść. Jak na debiut, "Wybrani" jest niezłą pozycją i myślę, że spodoba się fanom młodzieżowej literatury. Można się nieźle bawić w niektórych momentach, a nawet jest możliwość, że świat, którym żyje Cimmeria wciągnie was bez reszty. Pewne rozwiązania zagadek jest się w stanie odgadnąć, jednak wiele jest niewiadomych, które sprawiają, iż wiem, że na pewno sięgnę po część drugą, a i nawet trzecią serii. Wątki są dość ciekawe, a i akcja bardzo przyśpiesza i zaskakuje nagłymi zwrotami. Z całą pewnością spodobało mi się to, jak łatwo pani Daugherty jest w stanie manipulować czytelnikiem i budować napięcie. Poza tym, ma niezwykły dar do kreowania postaci, za co ode mnie ma wielki plus. Jestem ciekawa czym też autorka uraczy nas w "Dziedzictwie", jednak na tą chwilę, wystawiam nieco podwyższoną ocenę: 8/10. Myślę, że jest ona adekwatna do tego co można znaleźć w środku. Polecam.

Pozdrawiam,

Sherry

Wybrani | Dziedzictwo | Zagrożeni | Zbuntowani | Niezłomni

„Herbata to napój, który potrafi sobie poradzić z całym złem tego świata.” 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry