niedziela, 25 maja 2014

"Czarne serce" - Elisa Puricella Guerra

Źródło
Tytuł: Czarne serce
Autorka: Elisa Puricelli Guerra
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 11 października 2013r.
Ilość stron: 350

Pewnie niejeden z was, czytelników, marzył kiedyś by przenieść się do świata ulubionej powieści. By spotkać się z uwielbianymi postaciami, by móc przeżyć przygodę. A co gdyby to przygoda przyszła do was?

Viola Wyndham wiedzie spokojne, niczym nie wyróżniające się życie, do czasu gdy jedna z wychowujących ją ciotek - Cornelia, sławna pisarka znika w tajemniczych okolicznościach, zostawiając jedynie niedokończony maszynopis czwartego tomu, opowiadającego o przygodach bożyszcze nastolatek - Narcissus'ie Sparku. Okoliczności jej zaginięcia są podejrzane. Nie ma żadnego listu, żadnej wskazówki, żadnej oznaki nadziei, że autorka wybrała się po prostu na wycieczkę, w poszukiwaniu inspiracji, jak insynuują pozostałe dwie ciotki Violi. Ta jednak jest nieugięta. Czuje, w głębi duszy, że Cornelia nie zostawiłaby jej, ot tak - dla przyjemności. Jeśli zaś to nie zbieg okoliczności, to co właściwie się stało? Czternastolatka rozpoczyna indywidualne śledztwo, które jednak z upływem czasu przyjmuje naprawdę szalone formy... 

Nieoczekiwanie bowiem, w życiu spokojnej, nieśmiałej, skrytej Violi pojawia się jej idol - sarkastyczny, cyniczny, pewny siebie, olśniewająco przystojny, siedemnastoletni Narciussus Spark - bohater książek Cornelii Wyndham. Początkowo oczywiście, dziewczyna nie dowierza. Jakim cudem postać z powieści przeniosła się do rzeczywistego świata? Jej świata? Podążając tropem zaginionej ciotki, Viola i Narcissus odkrywają na cmentarzu Highgate, tajemniczego, mrocznego, marmurowego anioła, a na nim napis: "Czarne serce". Czy bratanica Cornelii i ucieleśnienie marzeń każdej nastoletniej dziewczyny, zdołają odkryć sens słów, zanim ich życie wystawione zostanie na naprawdę wielkie niebezpieczeństwo? Jak w nowym świecie poradzi sobie Narcissus? Czy Violi uda się poznać, co też kryje serce jej idola? I czy dwójce nastolatków i im nieoczekiwanym sojusznikom, misja odnalezienia zaginionej pisarki, się powiedzie? Wszystko przed wami!

Nie ukrywam, że na książkę naprawdę długo czekałam. Praktycznie odkąd przeczytałam opis, nie byłam w stanie zapomnieć o autorce. Zapytacie dlaczego? Jedno słowo - fabuła. Jeszcze naprawdę nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim pomysłem na książkę! I teraz, po przeczytaniu, jestem zachwycona! Nawet nie chodzi o to jak wypadła całość, ale... idea poprowadzenia akcji w taki sposób, by dwa światy: ten książkowy i nasz realny, tak sprawnie się ze sobą łączyły, przypomina baśń. Jestem zauroczona bohaterami, zauroczona narastającymi tajemnicami i tym, jak sprawnie pani Elisa Puricelli Guerra przeprowadziła mnie przez swój utwór. "Czarne serce" czyta się niesamowicie lekko i przyjemnie. Nie było momentu bym była świadoma upływającego czasu. Oderwana od przyziemnych drobnostek, takich jak na przykład odrabianie zadań domowych, zostałam wciągnięta do Londynu, gdzie Viola i Narcissus odkrywali kolejne sekrety. 

Co do samej książki... styl autorki jest miły, jednak myślę, że będzie przeszkadzał czytelnikowi wymagającemu. Powieść bowiem, ma to do siebie, że jest dla tych, którzy nie liczą na nic szczególnego, a jedynie na przyjemny wieczór z ciekawą pozycją, przy której będą mogli się zrelaksować, odpocząć, bądź po prostu zrobić sobie przerwę pomiędzy jedną "cięższą" pozycją, a drugą. Bohaterowie są ciekawi i barwni, choć myślę, że zabrakło stron by się do nich jakoś szczególnie przywiązać. Viola ma czternaście lat co w pewnych momentach widać po sposobie myślenia, działania, podejmowania decyzji, niemniej jednak, zdarzało jej się mnie pozytywnie zaskoczyć. Generalnie rzecz biorąc, dziewczynę da się polubić, tak samo zresztą jak Narcissusa. Oczywiście w środku nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, lecz w pewien sposób wydawał mi się on na miejscu. Wiele sytuacji było do przewidzenia, z językiem jakim operuje pani Guerra, jednak pewne niewiadome pozostawały tajemnicą aż do samego końca. Co prawda nie było ich dużo, ale mimo wszystko, pozostawiły po sobie niedosyt, po którym czytelnik z pewnością mógł zacząć wierzyć, że druga część książki - "Nieśmiertelny", będzie tylko lepsza, i przyniesie same pozytywne rozwiązania.

Ze swojej strony, mogę książkę polecić, ponieważ podobała mi się - po prostu. Nie była genialna, wybitna czy rewelacyjna, ale naprawdę bardzo dobra, za co otrzymała, mam nadzieję, sprawiedliwą ocenę. Nie uważam, że czas który poświęciłam na książkę był czasem straconym. Bardzo miło wspominam autorkę i wierzę, że będę mieć możliwość przeczytania także kolejnej części. Przede wszystkim, ode mnie, pani Guerra ma wielki plus za wymyślenie fabuły. Jest to jeden z tych czynników, który dla mnie, jako czytelniczki, liczy się w wielkim stopniu, a autorka "Czarnego serca" świetnie spisała się na tej płaszczyźnie.

6/10

Pozdrawiam,
Sherry


2 komentarze:

  1. Sama nie wiem, pomysł jakoś szczególnie mi się nie spodobał. Do tego kolejny super- idealny facet? Do tego bohaterka ma 14 lat, troche mało i możliwe, że dziwnie by się czytało. Chyba na razie ominę, choć kto wie, może moje drogi splotą się z ową książką i będę mogła powiedzieć coś wiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że do tej książki trzeba mieć dobre nastawienie by się kompletnie nie rozczarować, także skoro masz wątpliwości, nie doradzam brania się za ten tytuł :) Bo myślę, że zamiast odreagować, będziesz strasznie się męczyć. :(
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry