poniedziałek, 26 maja 2014

"Czas Żniw" - Samantha Shannon

Źródło
Tytuł: Czas Żniw
Autorka: Samantha Shannon
Seria: Czas Żniw - 1/7
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 6 listopada 2013
Liczba stron: 520

Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

Źródło
Paige nie jest zwyczajnym jasnowidzem. Jej dar jest wyjątkowy, niepowtarzalny i naprawdę niebezpieczny. Dziewiętnastolatka łamie prawo Sajonu choćby tym, że oddycha. To, że pracuje w kryminalnym podziemiu, a jej szefem jest Jaxon Hall, z pewnością niczego nie ułatwia. Na polecenie swojego pracodawcy, Paige korzysta ze swojego daru i włamuje się do ludzkich umysłów. Pewnego dnia spokój się kończy. Panna Mahoney ma pecha. Zostaje złamana i przesłana do kolonii karnej zwanej Oksfordem, która w tajemnicy, istnieje już dwieście lat. Na miejscu okazuje się, że są sprawy, że istnieją rzeczy i istoty, o których nie miała jak dotąd pojęcia. Rozpoczyna się walka, a ceną wygranej jest wolność lub śmierć. Wszystko jest lepsze od tego co mogą zgotować nieposłusznym, kierujący Oksforsem osobnicy.

„Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić.”

Źródło
Autorka - Samantha Shannon jest młodą osóbką, a "Czas Żniw" to jej debiut literacki, a jednocześnie zapowiedź siedmiotomowego cyklu fantasy. To nie jest tak, że w książce od początku czytelnik wie o co chodzi. Niemalże siłą zostaje wciągnięty do świata, którego zupełnie nie zna. Do świata jasnowidzów. Przez pierwsze rozdziały oswajamy się z nową rzeczywistością, a Paige doskonale nam w tym pomaga. Dziewczyna jest dobrym przewodnikiem po Sajonie w 2059 roku, gdzie jasnowidze uważani są za wynaturzenie. Kiedy ląduje w Oksfordzie, wszystko jest dla niej nowe. Zostaje protegowaną, wręcz własnością Naczelnika - tajemniczego mężczyzny należącego do gatunku, którego istnienia Paige nie rozumie. Staje się on jej trenerem, a równocześnie największym wrogiem. Ale żeby wygrać, dziewiętnastoletnia jasnowidzka będzie musiała dostosować się do ponurych zasad obowiązujących w nowym miejscu. Inaczej, szybko przekona się, że śmierć jest najmniejszym złem, które mogą sprowadzić na nią panowie rządzący Oksfordem. 

„- Nie jesteś niemową - powiedział. - Odezwij się. 
- Myślałam, że nie mam prawa odzywać się bez pozwolenia. 
- Zezwalam ci. 
- Nie mam nic do powiedzenia.”

Źródło
Świat wykreowany przez panią Shannon różni się od innych światów dystopijnych. Jest wykończony do ostatniego szczegółu, dopracowany i naprawdę niesamowity. Po skończeniu pierwszego tomu tej serii, mogę z całą pewnością powiedzieć, że podziwiam autorkę całym sercem. Podziwiam za jej niezwykłą wyobraźnię, za jej wyjątkowy pomysł, za akcję która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Pani Samantha "Czasem Żniw" zapada w pamięci czytelnika i nie daje o sobie zapomnieć przez cały czas trwania lektury. Książka jest idealna. Na początku mamy nawet spis jasnowidzów, a na końcu wyjaśnienia niektórych terminów, dzięki czemu przez ponad pięćset stron brnie się, praktycznie nie czując upływu czasu. W powieści nie brakuje zwrotów akcji, tajemnic, niebezpieczeństwa, nutki grozy. Sam fakt, iż akcja jest umiejscowiona w kolonii karnej, gdzie jasnowidze są niewolnikami istot z innej rasy, każe czytelnikowi widzieć wszystko w szarych, ponurych barwach. 

„- Niech cię piekło pochłonie. 
- Ja już istnieję na poziomie piekła. 
- Istniej na tym, który jest jak najdalej od mojego.”

Źródło
Klimat jak i fabuła oraz reszta elementów książek, na które zwykle narzekam, składają się w cudowną całość, zwaną "Czasem Żniw". Styl pisarki w żadnym momencie nie daje nam powodu do narzekania na młody wiek autorki. Wręcz powiedziałabym, że czytelnik czuje się onieśmielony niesamowitą wyobraźnią twórcy tejże powieści. Kreacji bohaterów również nie mam niczego do zarzucenia. Sama Paige nie jest idealna, miewa momenty naiwności, jednak przez większą część lektury jawiła mi się jako wyjątkowo mądra, odważna i przyjemna postać. Jeśli zaś mam się wypowiedzieć o Arcturiusie... już przy pierwszym naszym spotkaniu zyskał moją sympatię. Czy jednak później coś się zmieniło? Czy jego "panowanie" nad Paige i wrogie działania zniechęciły mnie do niego? Nie. Ponieważ był postacią na tyle ciekawą i tajemniczą, że nawet nienawiść Paige do Refaitów - nowej rasy, z którą mamy tu do czynienia, nie przysłoniła mojej ciekawości. 

„Zaufanie. Rozpoznałam to słowo. Zalany słońcem kwiat na skraju postrzegania, wabiący do innego świata.”

Źródło
Czuję, że choćbym nie wiem jak się starała, nie zdołam ubrać słowa wszystkich myśli, które krążą mi w głowie po skończeniu pierwszego tomu tej serii. Może tak na koniec dodam, iż czytając, zdałam sobie sprawę z podobieństwa do innej serii fantasy, a po skończeniu książki, moje przypuszczenia się potwierdziły. Mam tu na myśli "Gildię Magów" - Trudi Canavan. Myślę, że ci, którzy mieli przyjemność spotkać się z trylogią tej pani oraz książką Samanthy Shannon przyznają mi rację. Oczywiście, jako iż jest to debiutancka powieść autorki, można się dopatrywać jakichś niedociągnięć, ale... po co? Przy tak wspaniałej całości, czytelnik jest w stanie przymknąć oko na pewne rzeczy...

„- Masz periorbital haematoma. 
- Co? 
- Podbite oko.”

Źródło
Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po "Czas Żniw", musicie czym prędzej naprawić ten błąd. W tej pozycji, niemal każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Bogactwo świata, każe mi z niecierpliwością wyczekiwać na kontynuację serii i liczę, że kolejne sześć tomów będzie tylko lepsze, a Shannon utrzyma poziom, narzucony poprzez pierwszą część. "Czas Żniw" jest pozycją niezwykłą, z pędzącą akcją, napięciem i tajemnicą, które przyciągają czytelnika jak ogień ćmę. Poznając od podstaw świat 2059 roku i Sajon zapewniamy sobie lekturę na tyle dobrą, by wyryła się w naszej pamięci i pozostawiła nas głodnych kontynuacji... 

9/10
Niezaprzeczalnie polecam.

Pozdrawiam,
Sherry

„Umysł ślepca jest jak woda. Nijaki, szary, przeźroczysty. Wystarczy aby utrzymać przy życiu, ale nic ponadto. Ale umysł jasnowidza przypomina olej, jest w pewien sposób bogatszy. I tak jak olej i woda, te dwa umysły nie mogą się tak naprawdę ze sobą połączyć.”




2 komentarze:

  1. Ten koleś ukradł Twoją recenzję: http://zaczytanyksiazkoholik.blogspot.com/2015/10/samantha-shannon-czas-zniw-recenzja.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry