sobota, 19 listopada 2016

Już zawsze razem - Abbi Glines

źr.
When You're Back
Rosemary Beach, tom 11
Duologia Reese i Mase'a, część 2/2
Wydawnictwo Pascal, 2016
336 str.

Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich tomów serii!

Nie zawiodę Cię

źr.
Losy skrzywdzonej przez życie Reese i czarującego, pewnego siebie Mase'a, skrzyżowały się, zamieniając ich codzienność na skrzącą od zauroczenia szansę - na wymazanie wszystkich dramatów z przeszłości i rozpoczęcie od nowa. Jednak zanim nadejdzie koniec, otoczenie i panoszący się po Teksasie i Rosemary Beach ludzie, wystawią ich uczucie na próbę. Próbę, w której nie zabraknie pewnej uwodzicielskiej kuzynki, powracającego po paru tomach do serii, tajemniczego brata jednej z bohaterek, a także przeszłości dosłownie pukającej w drzwi i domagającej się uwagi. Czy to co łączy Mase'a z Reese okaże się silniejsze od kłód rzucanych im pod nogi? Czy w gruncie rzeczy, można walczyć z czymś co wydaje się być nieuniknione? I czy Abbi Glines ponownie zachwyci?

źr.
Można by przypuszczać, że po tylu tomach z serii Rosemary Beach, człowiek będzie już zmęczony powrotami do tego samego otoczenia, tego samego kręgu ludzi. Można by przypuszczać, że czytelnik poczuje znużenie obcując z czymś z czym miał do czynienia od tylu książek. A jednak. Abbi Glines to magik. Sprawia, że coś prostego i przewidywalnego, nabiera głębi, zmusza widza do zaangażowania emocjonalnego w poszczególne wydarzenia i dramaty. Czy zatem "Już zawsze razem" okazało się udaną kontynuacją i doskonałym zwieńczeniem kolejnej duologii wchodzącej w skład serii Rosemary Beach? Oczywiście. Przecież mowa tu o jednej z moich ulubionych autorek! I cyklu, który pochłania, elektryzuje, zachwyca, nie ważne z kim mamy aktualnie do czynienia. A każda historia i każda para powoduje przyśpieszone bicie serca i kosztuje czytelnika tyle, tyle emocji!

źr.
Myślę, że w historii Reese i Mase'a najważniejsze nie będzie nawet uczucie, ale fakt jak ono wpływa na nich wewnętrznie. To jaką psychologiczną zmianę można w nich obserwować, jeśli weźmiemy pod uwagę poprzedni tom czy to co wiemy o ich przeszłości, a fakt, jak wzajemna troska o siebie nawzajem pozwoliły im wyewoluować, jest naprawdę cudowne. Jestem pod wrażeniem zwłaszcza Reese i ukazania jej demonów i walki, jaką musi toczyć, bo to jedna z najbardziej dramatycznych historii bohaterek, jakie zaprezentowała Abbi w swoich książkach. Trzymałam za nią kciuki i cieszę się, że autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła i pod opakowanie romansu, schowała tak piękne, ale też okrutne wnętrze. A dodając do tego wszystkiego naprawdę kochaną relację między duetem bohaterów, otrzymujemy powieść, z której nie mogłabym być niezadowolona, nawet jeśli bym chciała.

Lubię powtarzać, że dla mnie osobiście, książki Abbi Glines są niezawodnym lekarstwem na smutki czy monotonię życia codziennego. Powodują natychmiastową poprawę nastroju, sprawiają, że lekturę zwykle kończę z uśmiechem na twarzy, wiedząc że w trakcie lektury uroniłam kilka łez. Jeśli jesteście podobnymi mnie romantyczkami, jeśli lubicie elektryzujące historie pełne namiętności i delikatności - polecam twórczość Abbi.

Pozdrawiam,
Sherry


Rosemary Beach:





(Kiro's Emily)

Jeszcze się spotkamy | Już zawsze razem


Up in Flames


Za możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję wydawnictwu Pascal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry