wtorek, 10 marca 2015

Odzyskane szczęście - Abbi Glines

źródło
Simple Perfection
Rosemary Beach. Perfection, tom 2 (finał)
Wydawnictwo Pascal, 2015
304 str.

Książka nie zawiera spoilerów z poprzednich tomów serii Rosemary Beach.

Podejmując ryzyko.

źr.
Spotkali się na stacji benzynowej, spędzili ze sobą upojną noc, przekonani, że wyjątkowy, ale jednorazowy seks będzie jedynym co ich połączy. Nie spodziewali się, że wkrótce przewrotny los ponownie postawi ich na swojej drodze, a przytłaczające uczucia, które do siebie poczują, będą o wiele za potężne jak na parę młodych ludzi, która poznała się zaledwie parę miesięcy wcześniej. Della i Woods. Przeszli tak wiele tylko po to, by w "Odzyskanym szczęściu" czyli kontynuacji, a zarazem zakończeniu duologii na nich się skupiającej, zaznać kolejnych rozczarowań, większego bólu, cierpienia pochłaniającego zmysły. Czy postawiwszy własne szczęście na jedną kartę, będą potrafili o nie zawalczyć w szale niedopowiedzeń, oskarżeń i nieporozumień?

źr.
Czasami gdy czytam kolejne książki Abbi Glines, zaczyna mnie przerażać ilość problemów, z jakimi mierzą się bohaterowie. Czy to w przypadku śledzenia losów Rusha i Blaire, czy Delli i Woodsa, czytelnik dochodzi do wniosku, że pary w Rosemary Beach naprawdę nie mają lekko. I choć New Adult nie powinno już mnie zaskakiwać - w końcu mam za sobą już masę tytułów z tego gatunku - to jednak wciąż to robi, a ja czerpię z tego niewysłowioną satysfakcję. W "Odzyskanym szczęściu" jest tyle bólu, cierpienia, dramatów i nieporozumień, że ja praktycznie przez cały czas trwania lektury byłam oniemiała, z szoku. Z przerażenia. Fakt, że wylałam sporo łez i przy tym dziele Abbi Glines nie powinien już nikogo dziwić, w końcu autorka katowała moje gruczoły łzowe już podczas poprzednich naszych spotkań, ale mimo wszystko, nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo jej książki trafiają do mojego serca. Prosto do niego. Niszcząc je przy okazji. 

źr.
Byłam zachwycona tym jak bohaterowie ewoluowali, nie tylko Woods i Della, w których jestem zakochana bez pamięci, ale także przyboczni, którym również autorka poświęciła trochę czasu. Spodziewałam się, że bardziej ciepłymi uczuciami dziedzica Kerringtonów już nie będę w stanie obdarzyć, a jednak Abbi po raz kolejny zaskoczyła, zachwyciła i sprawiła, że imię Woodsa było na ustach nie tylko Delli, ale i moich. Abbi potrafiła również skupić się na pozostałych wątkach, rozgrywających się w tle i wyszło jej to tak perfekcyjnie, że jednocześnie zainteresowała swoimi kolejnymi powieściami, jak i pozamykała niektóre elementy historii, czyniąc z nas czytelników usatysfakcjonowanych lekturą. Poza tym, ucieszył mnie fakt, że oszczędziła nam tak wielu scen erotycznych, jak to się miało w "Przypadkowym szczęściu", a zamiast tego postanowiła dać nam głębię prawdziwych uczuć, prawdziwej, szczerej, bezwarunkowej miłości, która zbiera żniwa w postaci uśmiechów i łez, nie tylko Delli i Woodsa, ale też czytelnika. 

źr.
Przez lekturę brnie się w zastraszającym tempie. Osobiście, nie miałam kontroli nad tym jak szybko kolejne strony przepływały mi przed oczami i byłam przerażona, kiedy zdałam sobie sprawę, że nadchodzi koniec mojego spotkania z ulubieńcami. Rosemary Beach to tak zachwycająca seria, że brak mi słów, by opisać pełnię uczuć, którymi ją darzę. Sprawiała, że uśmiechałam się do siebie jak głupia, chichotałam i wybuchałam śmiechem bez skrępowania, by parędziesiąt stron później wypłakiwać oczy i użalać się nad złamanym sercem. Nie mam pojęcia kiedy to się stało, ale dotarło do mnie, że twory Abbi Glines są moim uzależnieniem. Zdałam sobie sprawę, że są tacy pisarze, którzy zdają się pisać książki po prostu dla mnie, a autorka Rosemary Beach jest jedną z nich. Tylko nie wiem czy będę w stanie jej wybaczyć tego co zrobiła na koniec "Odzyskanego szczęścia". Czuję się teraz tak... pusta, zniszczona i przeraźliwie nieszczęśliwa, że nie jestem w stanie polecić wam tej książki, choć oczywiście ją polecam. Bo to miłość mojego życia. Pisz dalej Abbi. Niszcz dalej biedne serca czytelników. Bo z takim talentem jaki posiadasz - grzech żebyś tego nie robiła.

9/10
Pozdrawiam,
Sherry


Rosemary Beach:


Przypadkowe szczęście | Odzyskane szczęście



(Kiro's Emily)