środa, 18 marca 2015

Ulubione aktorki Sherry - część 1

źr.
Cześć!

Chwilowo, jak wiecie, mamy przerwę od przystojnych aktorów - ulubieńców Sherry, ale tylko dlatego, żebyście mieli okazję poznać panie! Tutaj Sherry jest trochę surowsza, jeśli chodzi o ocenianie, ale nazwisk ma co najmniej na kilka notek. :) Zacznijmy zatem!
źr.

Wiem, wiem. Jestem taaaaak przewidywalna. Ale wiecie co? Nie wstyd mi, bo Emma jest tak utalentowana i niesamowita w tym co robi, że naprawdę potencjał widać z każdego ruchu na ekranie. Z każdej wypowiadanej kwestii. Tyle talentu!

Ma dwadzieścia pięć lat, więc jest młodziutka, ale już znana na cały (myślę) świat! Wiadomo, zasłynęła przede wszystkim jako fenomenalna Hermiona w "Harry'm Potterze", ale po ostatnich częściach, ostro wzięła się za dalszą karierę aktorską i w ten sposób nie mówi się już o niej "a, to ta co grała z Potterem!".

W jej dorobku mamy na przykład "Zaczarowane baletki", które są ekranizacją książki - co samo w sobie jest interesujące, nie sądzicie? Mamy "Mój tydzień z Marilyn" gdzie pojawił się też inny ulubieniec Sherry - Eddie Redmayne (<3). Mamy - swego czasu bardzo reklamowany - "Bling Ring" o nastolatkach, którzy wkradają się do bogatych domów w Hollywood. Jeśli więc chcecie Emmę w... nieco bardziej niegrzecznym wydaniu - obejrzyjcie. 

Następnie są dwa filmy, w których Em pojawiła się z innym moim ulubieńcem - Loganem Lermanem. Pierwszy z nich to ekranizacja kolejnej książki - "Charlie". Genialna produkcja - o ile powieść nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, przy filmie zaszkliły mi się oczy, co o czymś świadczy. :) A drugi film to "Noe. Wybrany przez Boga", którego recenzję możecie znaleźć także na Feniksie - o tutaj

Jak pewnie już wiecie - Em, zagra już wkrótce Bellę - Piękną (jak zwał tak zwał) w adaptacji filmowej "Pięknej i Bestii". Jestem przekonana, że wypadnie niesamowicie - ona już tak ma, zwłaszcza że przy boku będzie miała Dana Stevensa. :) 



źr.

I kolejna Emma, tym razem Stone. Ma dwadzieścia sześć lat, uroczy uśmiech i zachrypnięty głos, który wytwarza specyficzny klimat, zwłaszcza w filmach o Panu Pajączku... Ale o tym za chwilę. W prezentacji warto też uwzględnić fakt, że Em to partnerka kolejnego ulubieńca Sherry - Andrew Garfielda

Emmę Stone poznałam dzięki przyjemnej komedii "Łatwa dziewczyna". Od razu pokochałam śmiech Em, jej uśmiech, rude włosy i ogólnie ją całą. Wydawała się taka urocza... I w dodatku występowała w filmach u boku naprawdę przystojnych aktorów, także miło się na nią patrzyło. Później oglądnęłam "To tylko seks", gdzie zagrała co prawda jedynie rólkę epizodyczną, ale to wszystko było drogą do poważniejszych produkcji. W filmie "Kocha, lubi, szanuje" po raz kolejny oczarowała mnie swoim sposobem bycia i już wiedziałam, że oto trafiłam na Potencjalną Ulubienicę Sherry. 

A pełną ulubienicą została tuż po tym jak obejrzałam "Niesamowitego Spider-Mana" gdzie też właśnie, Emma i Andrew się poznali. Andrew zagrał Pajączka, Em - Gwen, dziewczynę Pajączka. Chemia pomiędzy nimi była tak wyczuwalna, że po prostu musiała się przenieść na ich życie prywatne bo innego wyjścia nie było. :D 

Do tej pory KOCHAM oglądać ich wspólne zdjęcia/filmiki/wywiady bo mają tak niesamowite charaktery, są tak zabawni, kochani i cudowni, że można stracić dla nich głowę. :) Nawet ja nie śmiałabym stać na przeszkodzie w ich związku, mimo że w oczach Andrew jestem zakochana. 

Jeśli chodzi o inne interesujące produkcje z Emmą to mamy "Służące", bardzo osławiony film z wieloma nagrodami, dalej jest "Magia w blasku księżyca" gdzie Em pojawiła się u boku Colina Firtha (dla niedoinformowanych - ulubieniec Sherry). No i warto jeszcze zwrócić uwagę na "Birdmana", który na tegorocznej gali Oscarowej swoje zdobył. :) 

Dla fanów uroczej pary Andrew&Emma tutaj parę fajnych linków: sesja dla Teen Vouge wraz z PRZEUROCZYM filmikiem i genialne wykorzystanie faktu, że para jest śledzona przez paparrazi. Czyż nie są cudowni? :3



źr.

Ta pani, z kolei - ma dwadzieścia dziewięć lat i od 2010 roku jest szczęśliwie zamężna. Z pochodzenia jest Brytyjką i co ciekawe - urodziła się jako córka sprzątaczki i spawacza. A teraz podbija Hollywood. Musicie zatem przyznać, że naprawdę musi mieć talent bo inaczej tak daleko by nie zaszła. Jako fanka - jestem z niej niesamowicie dumna.

Pierwszy raz, widziałam ją bodajże w filmie "Książę Persji. Piaski Czasu", gdzie grała uroczą, rezolutną, zadziorną księżniczkę Taminę. Od razu pokochałam jej charakterek, a później zainteresowałam także samą Gemmą i jej projektami. Tak też trafiłam na "Starcie tytanów", gdzie jednak rola Gem była... ładna, ale zbyt mała. Zwłaszcza, jak na tkwiący potencjał w tej aktorce. Na szczęście później trafiłam na serial i to nie byle jaki, ale ekranizację książki - "Tess D'Ubrevilles", gdzie też zagrał Eddie Redmayne (ulubieniec, przypominam). Oglądanie tej dwójki było zachwycające. Uwierzcie na słowo. Dzięki nim zainteresowałam się książką i do tej pory mam ją na liście priorytetowej do przeczytania. 

Oglądałam też w miarę fajny film fantasy - "Hansel&Gretel. Łowcy Czarownic". Warto do niego podejść na luzie, bo spodziewając się niewiadomoczego, obawiam się, że czeka was rozczarowanie. 

Natomiast co mam w planach zobaczyć? Na pewno "W świecie Jane Austen". Bo halo? Gem gra moją ulubienicę z "Dumy i Uprzedzenia"! Następny jest komedio-romanso-dramat "Tamara i mężczyźni". No i "Ślepy traf" też wygląda ciekawie. Thriller/kryminał o hazardzie, zemście, akcji. Szykują się wybuchy i latające auta. :D

Gemmę ogólnie uwielbiam za jej naturalność. Fakt, z jaką łatwością odgrywa kolejne role i świetnie się w nich czuje. To naprawdę godne pozazdroszczenia. ;) 




Na dziś wystarczy. Powybierałam ze swojego spisu wszystkie Emmo-brzmiące-imiona i tak oto możecie podziwiać pierwsze trzy panie. Kolejna tura i kolejne nazwiska w kwietniu. :) 

Pozdrawiam!
Sherry