Rush i Blaire. Przetrwali lepsze i gorsze momenty wiążące się z ich uczuciem, tylko po to, by w ostatnim tomie trylogii "Za daleko", ponownie musieć stawić czoła problemom, przed którymi próbowali uciec. Rusha czeka wybór pomiędzy dwoma ważnymi osobami w jego życiu. Wiedząc, że nie utrzyma ich obydwu przy sobie, będzie musiał podjąć decyzje czy jest gotów odciąć się od własnej siostry, na rzecz ukochanej. Blaire tymczasem zdaje sobie sprawę, że nawet obietnica złożona jej przez Rusha, nie uchroni ich związku przed krzywdą. Teraz, gdy musi mieć na uwadze nie tylko swoje szczęście, ale przede wszystkim dobro dziecka, zostanie zmuszona do stawienia czoła rzeczywistości, nawet jeśli sprawi to, że będzie cierpiała. Czy bohaterowie mają szansę na zasłużony happy end?
Od pierwszego tomu, oczarowana śledziłam losy Rusha i Blaire, tylko po to, by przeklinając, dotrzeć do ostatniego zdania trzeciej części, kończąc tym samym niesamowitą przygodę z opowieścią Abbi Glines o panu Finlay'u i jego ukochanej. Gdy zaczynałam swoją literacką podróż z nimi, miałam przeczucie że pozostawi na mnie jakiś ślad, ale nie sądziłam, że w tak krótkim czasie, autorka wbije się w moje serce, sprawiając że sama myśl o pożegnaniu z ulubieńcami, będzie wyzwalała we mnie czarną rozpacz. Pocieszeniem zdecydowanie będą kolejne książki z serii Rosemary Beach, opowiadające o innych niesamowicie intrygujących bohaterach, jak kochany Woods, czy cudowny Grant, ale mimo wszystko, Rush to Rush. Czy ktoś będzie mi w stanie go zastąpić?
Styl autorki jest absolutnie wspaniały! I nie chodzi o to, że pani Glines z książki New Adult tworzy jakąś wybitną rzecz, bo tak nie jest, ale umieścić tyle uczuć w jednej powieści, to prawdziwy talent. Emocje wręcz buchają ze stron wszystkich trzech tomów, sprawiając, że człowiek nie tylko rozpływa się z zachwytu nad historią, ale w pewnym momencie, nie może sobie wyobrazić bez niej życia. W dodatku wszyscy ci bohaterowie, pierwszoplanowi - Rush i Blaire, jak i plejada drugoplanowych, nie tylko nie dają o sobie zapomnieć, ale też niosą do opowieści własne historie, własne tragedie, własne sekrety, co sprawia, że kartki same zdają się przewracać przed naszymi oczami. Abbi Glines musiała włożyć mnóstwo wysiłku w przybliżeniu nam tych wszystkich postaci i sprawieniu, że staną się dla nas kimś więcej niż tylko książkowymi bohaterami, o których szybko zapomnimy, ale jej wysiłek opłacił się. Bo w tym momencie, czuję się jak jedna z mieszkanek Rosemary Beach: zakochana w paczce Rusha i nim samym. Zauroczona dziewczynami pojawiającymi się w ich życiu.
Trzeci i ostatni tom opowiadający o Blaire i Rushu, ponownie niesie ze sobą masę tragedii, masę wątków i rozwiązań fabularnych, które pozostają człowiekowi w głowie na długi czas. Tak jak i w poprzedniej części i tu mamy narrację z obydwu perspektyw, plus trzy bonusy rozdziałowe, których jednak nie zdradzę, bo dla mnie były ogromnymi niespodziankami, więc liczę, że i wy się nimi zachwycicie. Sceny erotyczne i napięcie seksualne towarzyszą bohaterom i książce aż do ostatnich stron, ale nie miałam wrażenia przesytu nimi. Wręcz przeciwnie. Podobało mi się iskrzenie, fakt, jak ich uczucia przelewały się we mnie. Jeśli ktoś jest negatywnie nastawiony do fragmentów seksu w książkach, może nie być zadowolony z powieści Abbi Glines, tak jak ja, ale myślę, że mimo wszystko, warto dać im szansę. Bo być może się zawiedziecie - nie każdy ma taki gust jak ja i słabość do New Adult, ale jeśli stanie się inaczej i powieści autorki będą dla was czymś więcej niż tylko kolejną romantyczną serią - pokochacie wszystko co wyjdzie z pióra Abbi. Obiecuję.