czwartek, 7 lipca 2016

Zawsze stanę przy tobie - Gayle Forman

źr.
Sisters in Sanity
Nasza Księgarnia, 2016
266 str.

Motyle z podciętymi skrzydłami

- Twoje dziecko zachowuje się prowokacyjnie? Podejrzewasz, że zeszło na złą drogę? Ćpa? Wraca do domu nad ranem? Sypia z kim popadnie? Przejawia skłonności samobójcze? Zostało zdeprawowane i zepsute? Buntuje się i wścieka? Niszczy życie rodzinne? Zadaje się z niegodnymi ludźmi? Nie martw się - jest na to rada! Red Rock, to ekskluzywna placówka, w której sztab profesjonalistów dopilnuje, by twoja córka została uratowana i wyleczona. -

źr.
Brit zostaje zesłana do Red Rock. Nie, nie jest ćpunką. Nie, nie puszcza się na prawo i lewo. Co więc zrobiła, by wylądować w szkole-jak-z-horrorów? Cóż. Była sobą. Buntowniczą, pyskatą, fioletowowłosą sobą. I najwyraźniej to wystarczyło. Wraz z innymi, uwięzionymi w Red Rock dziewczynami, przechodzi przez mało-humanitarny program, który ma wyleczyć symptomy... nastolatków. Na miejscu okaże się, że poczucie zdrady, izolacji i odosobnienia to nie jedyne, z czym będzie musiała zmierzyć się Brit. Czy przyjaźń z czterema, barwnymi, energicznymi dziewczynami: V, Bebe, Marthą i Cassie, wystarczy by przetrwać piekło? I znaleźć w sobie siły do walki o zachowanie zdrowych zmysłów przy sadystycznych władzach szkoły? 

"Lubimy sobie wyobrażać, że szaleństwo i rozsądek to przeciwne brzegi oceanu, a tak naprawdę to sąsiednie wyspy."

źr.
Książki autorstwa Gayle Forman są niesamowite z wielu powodów. A jednym z nich jest to, że nigdy nie są czymś czego byśmy się spodziewali. I pod peleryną pierwszoplanowej fabuły, skrywa się tak refleksyjna, melancholijna i mądra głębia, że zajmuje myśli i zostawia na psychice i sercu czytelnika, pewien ślad. W "Zawsze stanę przy  tobie" po raz kolejny autorka przemyciła mnóstwo wartości, sprytnie ukrywając je między poszczególnymi zdaniami. I jestem pewna, że wiele osób zobaczy w tej powieści jedynie kolejną pozycję YA, o której będzie można zapomnieć po przewróceniu ostatniej strony. Ale znajdą się też osobnicy dostrzegający ten ukryty sens lektury, słowa które nie zostały wypowiedziane, ale w subtelny sposób podane w tle. Czytanie powieści Forman, porównałabym do spożywania jakiegoś przysmaku. Będą ci, którzy przełkną kęs, nie zwracając uwagi na smak. Będą ci, którzy pomyślą "o, jakie dobre", ale chwilę później skupią się na czymś innym. I w końcu, będą ci, którzy rozsmakują się w przekąsce, wychwytując każdy, pojedynczy smaczek. 

"Ostatecznie do mnie dotarło, że chyba jedyny sposób, by przestać się zadręczać tym pytaniem, to przestać je zadawać."

źr.
Brit jest narratorką książki, ale nie powiedziałabym, że powinna zostać nazwaną główną bohaterką. Bo ten tytuł przyznałabym postępującej z czasem Samotności, wlewającej się w serca dziewcząt uwięzionych w Red Rock. Sam pomysł, by wprowadzić zgraję nastolatek do szkoły o kontrowersyjnych metodach "leczenia", uważam za niezwykle trafiony, zwłaszcza wykorzystany w taki sposób, jak to zrobiła Gayle Forman. Przeplatający się z dramatem humor, nie pozwala czytelnikowi wpaść w przygnębienie, ale nie pozwala mu też przerwać lektury. Styl i język są tak proste, przyjemne i lekkie, że powieść wręcz się pochłania, a nie czyta. Kolejne rozdziały i strony przemykają przed oczami, a widz coraz mocniej zżywa się z energicznymi dziewczętami i trzyma kciuki za ich walkę. 

"Ty decydujesz, jak pokierujesz swoim życiem do tej pory. Możesz się chować ze strachu. Albo żyć po swojemu."

źr.
Myślę, że najważniejszą wartością w tej książce, była przyjaźń. Potęga więzi pomiędzy grupką dziewcząt, która dodawała im sił i otuchy, kiedy tego potrzebowały. Przyjaźń, która uskrzydlała i sprawiała, że dni wydawały się prostsze do zniesienia, a noce nie przypominały symfonii bólu, łez i tęsknoty. Podoba mi się, że Gayle wiedziała, że czasami trzeba odpuścić sobie wątek miłosny i wznieść ponad wszystko inną relację - tę siostrzaną miłość pomiędzy nastolatkami, w których raz po raz, zabija się nadzieję. Mimo wszystko, w "Zawsze stanę przy tobie" nie zabrakło drobnego romansu, który jednak był tak słodki i kochany, że dopełniał tła, zamiast przysłaniać ważniejsze wątki i jeszcze mocniej rozczulał serce.

"Tylko tyle możemy zrobić Brit. Stawiać kolejne kroki. A jeśli zrobisz ich wystarczająco wiele, nagle dokądś docierasz."

Po raz kolejny, Gayle Forman mnie zachwyciła. Po raz kolejny udowodniła, że ma talent, do trafiania prosto w moje najczulsze struny. Po raz kolejny oczarowała i sprawiła, że kompletnie zapomniałam o całym świecie, poświęcając całą swoją uwagę Brit i jej niezwykłym przyjaciółkom. Nie mogę zatem, książki tak po prostu nie polecić. Powieści Forman to więcej niż YA. To więcej nawet niż książki. To uczucia i potęga relacji, mogących wznieść na wyżyny, bądź pogrążyć człowieka na zawsze.

8/10
Pozdrawiam,
Sherry


Inne książki Gayle Forman zrecenzowane na Feniksie:

6 komentarzy:

  1. Czytałam jak na razie trzy książki Gayle Forman, i wiem, że nie należy ona do moich ulubionych autorów, aczkolwiek jej książki mają w sobie przekaz, dlatego i tą zamierzam przeczytać :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, życzę przyjemnej lektury! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Uwielbiam wszystko, co wyjdzie spod pióra Gayle Forman, tę książkę również ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem jedyna! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Hej w końcu to Gayle! czy ona kiedykolwiek napisze coś złego? Jestem pewna, że nie :-) Tą pozycję też od niedawna mam na półce, wiec myślę, że niedługo zrobię sobie jakiś Gayle-maraton ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to brzmi cudownie! :) Niemal tak cudownie jak Lux-maraton, o którym sugestywnie raczę ci przypomnieć jeszcze nieraz. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry