niedziela, 22 czerwca 2014

Zostań jeśli kochasz - Gayle Forman

źródło
Zostań jeśli kochasz
/ Jeśli zostanę
Oryginał: If I stay
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 11 luty 2010
Ilość stron: 248

źródło
Jedna sekunda. Jedna sekunda wystarczyła, by życie Mii nieodwracalnie się zmieniło. A przecież nie zrobiła nic złego. Była normalną, przeciętną, siedemnastolatką, mającą kochającą, troskliwą rodzinę. Jej tata uchodził za niedoszłą gwiazdę rocka, a mama niczym trzon, podtrzymywała więzi łączące najbliższych. Nie można też zapomnieć o Teddy'm! Młodszym braciszku Mii, który tak jak ojciec, objawiał miłość do muzyki rockowej. Tylko Mia wyróżniała się z nich wszystkich swoim upodobaniem do klasyki i wiolonczeli. Często przez to czuła, że nie pasuje do rodziny, że w pewien sposób uciekła przed schematem. Nawet wyglądem różniła się od najbliższych! Mimo wszystko, jej życie było poukładane i w pewien sposób toczyło się dobrym torem. Do czasu... do czasu, gdy w zaledwie jednej sekundzie, świat postanowił wykroczyć poza ścieżkę. Wypadek samochodowy sprawił, że jej rodzice zginęli, a teraz - Mia trwa w dziwnym stanie zawieszenia i wygląda na to, że ma przed sobą zadanie. Wybór. Tak wiele od niego dziś zależy. Siedemnastolatka, która w jednej chwili stała się sierotą może opuścić świat na zawsze, bądź walczyć o życie. Będzie musiała się zdecydować czy łatwiejsza będzie śmierć, czy pozostanie u boku tych, którzy jej zostali i którzy wciąż liczą, że wróci.

„Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka.”

źródło
Książka amerykańskiej pisarki - Gayle Forman, mimo że przeznaczona dla młodzieży, zawiera elementy, które przypadną do gustu także starszym czytelnikom. Przede wszystkim - chwyta za serce i zmusza do refleksji nad własnym życiem, postępowaniem i marnotrawstwem czasu. Przepełniona żalem, a także ciepłem, dobrocią, barwami, troską i nadzieją powieść, przez historię Mii, dociera do samej duszy czytelnika, po czym każe mu zastanowić się, czy gdyby umarł w tej chwili, właśnie teraz, byłby zadowolony ze swojej dotychczasowej egzystencji i postępowania? Akcja książki trwa przez dobę, podczas której zagubiona Mia jest świadkiem konsekwencji wypadku, a także, otaczającej ją nadziei, miłości i bliskości przyjaciół i rodziny. Zmusza ją to do podjęcia decyzji, czy warto walczyć, czy też poddać się i więcej nie doświadczyć bólu oraz osamotnienia. Wybór nie jest tak prosty jak sądzicie. A żeby pomóc i czytelnikowi i Mii zdecydować, autorka przywołuje wspomnienia z życia dziewczyny. Mamy więc wgląd i w przeszłość i teraźniejszość, co bardzo ułatwia zżycie się z postaciami, mimo że książeczka jest bardzo krótka, a przeczytanie jej, zajmuje jedynie kilka godzin, choć chciałoby się, żeby tak przyjemna i lekka lektura trwała znacznie dłużej.

„Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.”

źródło
Żebyście jednak nie sądzili, że książka jest idealna czy perfekcyjna, przedstawię może kilka niedociągnięć, na które zwróciłam uwagę przy czytaniu. Przede wszystkim, brakowało mi rozwiniętego wątku miłosnego. Co prawda wiem, że powieść nie miała się na tym skupiać, a bardziej na rodzinnych aspektach, aczkolwiek lubię czytać pozycje, gdzie mam wgląd w historię romantyczną bohaterek, od początku do końca. Mnie - oszalałą romantyczkę, trochę smuciło to zaniedbanie ze strony autorki. Bardzo chętnie przeczytałabym więcej o początkach znajomości Mii i Adama, co w pewien sposób pomogłoby mi też bardziej wczuć się w sytuację dziewczyny, która mimo, że straciła rodziców, wciąż posiadała kochanego chłopaka, przyjaciółkę i dalszą rodzinę. Niektórym czytelnikom z pewnością może przeszkadzać naiwność i prostota książeczki, a także to, jak wiele było w niej słodyczy, ale... według mnie szala idealnie się równoważyła. Z jednej strony mamy zagubienie, smutek, dezorientację "żyję czy nie żyję? A może jestem duchem?", radzenie sobie z przeszłością i utratą bliskich, z drugiej istotę bliskości, a także wagę więzi łączących ludzi, którzy nieraz mogą ze sobą nie być spokrewnieni, a mimo to potrafią kochać się jak rodzina.

„To prawda, nie zawsze ma się wpływ na to, jak będzie wyglądał nasz pogrzeb, ale czasami m o ż n a wybrać swoją śmierć”

źródło
"Jeśli zostanę" wycisnęło ze mnie łzy, których nie potrafiło wycisnąć "Gwiazd naszych wina". Lektura książki pani Forman była tak przyjemna i niesamowita, że pozostaję pod urokiem jej niezwykle lekkiego pióra i sympatycznego stylu pisarskiego. I mimo, że książka miała parę niedociągnięć, między innymi tą ze zbyt powierzchownym potraktowaniem wątku miłosnego, ale i nie tylko, ponieważ w ogóle, chciałabym poczytać więcej o przeszłości bohaterki - to lektura pozostawiła po sobie miłe wspomnienia. Wielka szkoda, że pobyt w szpitalu dziewczyny ograniczył się do doby, ponieważ... myślę, że gdyby wszystko trwało dłużej, książka nabrałaby większego dramatyzmu. Koniec końców, chciałabym wam ją polecić, ponieważ naprawdę dzięki niej, można nabrać dystansu do przyziemnych, materialnych spraw, a zacząć doceniać obecność rodziny i przyjaciół.

Poruszająca opowieść o potędze uczuć i uświadamianiu sobie co w pełni znaczy słowo "żyć"
Pozdrawiam,
Sherry

8/10

Zostań jeśli kochasz | Wróć jeśli pamiętasz

„Co to za dziwny dźwięk? To tylko moje życie. Przemyka obok ze świstem [...]”

Jest film na podstawie "Jeśli zostanę", przy którego zwiastunie płaczę ilekroć wskaźnik zbliża się do końca. Tak, tak. Żałosne Sherry, ale cóż. Bywa.


źródło
No czyż ten plakat nie jest absolutnie
CUDOWNY?! <3