niedziela, 3 lipca 2016

Fobos - Victor Dixen

źr.
Phobos
Fobos, tom 1
Moondrive, 2016
455 str.

Higher than stars...

Program "Genesis" to przemyślany projekt, wedle którego szóstka młodych dziewcząt i szóstka młodych chłopaków, zostaje wysłana w kosmos, by zasiedlić Marsa. Dwanaścioro osób, nie mających nic do stracenia. Dwanaścioro osób, pozostawiających przeszłość i życie, które znali, za sobą. Dwanaścioro osób, które zgadzają się dobrać w pary, zgadzają się, by ich podróż na Marsa, była monitorowana 24 na dobę, zgadzają się, by wybrać partnera w trakcie zaledwie sześciominutowych spotkań...

Léonor jest jedną z dwanaściorga. Zadziorna, bystra, ognistowłosa Francuzka spodziewa się, że podróż na Marsa, będzie pewnym sposobem na odnalezienie siebie. Czas mknie jednak nieubłaganie, zasady przestają być zabawne, a stają się trudnymi do zniesienia regułami, a ona zmuszona jest wybrać spośród szóstki nieznajomych chłopaków, tego, który okaże się być ojcem jej dzieci. Czy nie mając niczego... i tak można coś stracić?

"Jesteśmy dwiema małymi iskierkami życia w zimnym bezmiarze kosmosu, w którym w końcu wszystko wygaśnie, gwiazdy i galaktyki. Ale póki co płoniemy!"

Muszę przyznać, że "Fobos" był dla mnie miłym zaskoczeniem. Mając na względzie fakt, iż jest to powieść z bardzo ukochanego przeze mnie, ale równocześnie trudniejszego gatunku - science fiction, spodziewałam się topornej treści, naukowej gadki i wolnej akcji. To co jednak otrzymałam, przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. 

Monsieur Dixen bowiem, połączył kilka świetnych elementów, w jeden - opakowany w estetyczną okładkę misz masz. I tak, zamiast typowej książki z kategorii sci-fi, otrzymujemy młodzieżówkę, z dodatkiem thrillera, reality-show i kosmosu, podaną w tak przyjemny, sympatyczny i lekki sposób, że od powieści nie można się oderwać. 

"Starcy to młodzi, którym czas upłynął zbyt szybko."

źr.
Nie powiem jednak, bym nie miała niczego lekturze do zarzucenia. Przede wszystkim, podczas czytania, nie umknęło mojej uwadze, że chwilami dialogi i kreacja bohaterów kulała. Postacie były naprawdę nieźle wymyślone, postawione przed nieznaną przyszłością i obowiązkami, starały się dopasować do danej sytuacji jak najlepiej. To jednak jak zostali stworzeni i przedstawiani nam... Mam wrażenie, że autor stworzył niepotrzebny dystans pomiędzy czytelnikiem a bohaterami, tak że koniec końców, czasami miałam wrażenie, jakby niektórzy z naszych protagonistów i antagonistów, byli przerysowani, a nawet papierowi. Jeśli zaś chodzi o dialogi, rzuciło mi się w oczy, że niektóre fragmenty są przedobrzone, przekombinowane, sztuczne i nienaturalne. O monologach wygłaszanych przez pewne osoby, nie wspomnę. Wydaje mi się, że autor w pewnym momencie postanowił skupić się na ciągnięciu fabuły do przodu i sprawiło to, że mniejszą uwagę poświęcił właśnie kwestii kreacji bohaterów i pisaniu autentycznych, naturalnie brzmiących dialogów.

"W tym świecie mogę się schronić przed bólem rzeczywistości, tu mam nad wszystkim kontrolę."

Jestem też nieco zawiedziona podaniem nam Wielkiej Tajemnicy, która w zamierzeniu pewnie miała szokować, a w rzeczywistości okazała się być pozbawiona fajerwerków. Na szczęście, gorzki posmak osłodziły mi pozostałe elementy książki, tak dobrze wprowadzone, że nie mogłam już więcej narzekać i z niesłabnącym zainteresowaniem, wchłaniałam powieść, nie mogąc oderwać się od lektury, aż do ostatniej strony.

To co faktycznie bardzo się Monsieur Dixenowi udało, to przedstawienie głównej bohaterki. Podobało mi się, że nie zgrywa świętoszki, ma swoje zasady i przede wszystkim: że jest postacią niepozbawioną wad. Dzięki perspektywie pierwszoosobowej mogliśmy wczuć się w jej sytuację, wniknąć w jej myśli i pozwolić jej, zabrać się w podróż po kosmosie, wśród gwiazd i obaw... 

"Prosta jest tylko śmierć. Prosta i wieczna. A życie, widzisz, jest skomplikowane, a do tego krótkie. Człowiek odnosi wrażenie, że ma mnóstwo czasu, ale w rzeczywistości to jest niczym szybka randka: ledwie wszedł do Kuli, a już musi się zabierać."

Cały koncept na stworzenie książki-kosmicznego-reality show, był fantastyczny, a rozdziały skupiające się na pozostałych postaciach, a nie tylko Léonor, dały nam pełny obraz tego co się dzieje. Rozwój wątków, wprowadzenie nas w nową, surową rzeczywistość, w której zaniknęła empatia, a pozostał biznes i pieniądze, urzekł realnością i autentycznością. Poza tym, oczarował mnie kosmiczny klimat, galaktyczna scenografia, wprowadzenie wątku jak z thrillera i oprószenie tego wszystkiego, dobrze wyważoną ilością romansu. 

"Fobos" to niesamowicie pochłaniająca przygoda, a równocześnie niepowtarzalna możliwość, by wybrać się w kosmos w towarzystwie Léonor i pozostałych jedenaściorga osób. Pełna akcji, płynności, wciągających wątków i fascynującego przebiegu fabuły lektura, którą czyta się z przyjemnością i niesłabnącym zaangażowaniem. Osobiście - polecam i nie mogę się doczekać kontynuacji, bo finał daje nadzieję, na nawet ciekawszy i jeszcze bardziej zaskakujący sequel.

8/10
Pozdrawiam,
Sherry


Fobos | Tom 2 | Tom 3



Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości księgarni taniaksiazka.pl.
(Na stronie księgarni, powieść dostępna z rabatem 30%!)

6 komentarzy:

  1. Ta książka ogromnie mnie ciekawi :) początkowo miałam neutralny stosunek do niej, ale teraz aż mnie nosi jak ją widzę :) szkoda, że Wielka Tajemnica wcale wielka nie była... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam. :) Książka i tak jest naprawdę fajna, także warto jej poświęcić uwagę tak czy inaczej. Poza tym, naprawdę wierzę w autora i w to, że zadziwi nas kolejnymi tomami. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Również uwielbiam science fiction. Sama nie wiem kiedy pokochałam kosmos, ale od lat niezmiennie mnie fascynuje. Chociażby z tego powodu, bardzo chciałabym poznać tą historię, nawet pomimo tych kilku wad o których wspominasz ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wady są na tyle... powiedzmy... w tle, że upajamy się lekturą i nawet jeśli coś zgrzyta, po prostu to ignorujemy. :) Także myślę, że książka ci się spodoba. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. A wie ktoś kiedy będzie do kupienia 2 Tom?! I Gdzie będzie sprzedawana?! Jest to dla mnie bardzo ważne, bo książka jest cholernie wciągająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż zapowiedzi polskiej w chwili obecnej nie ma. Ale podejrzewam, że tom dwa pojawi się jeszcze w tym roku, bo wydawnictwo przyzwyczaiło do wydania poszczególnych tomów co kilka miesięcy. Myślę, że ewentualnie w grę wchodzi koniec 2016/początek 2017.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry