środa, 17 sierpnia 2016

Ulubione serialowe przyjaźnie - part 6

źr.

Cześć!

Jak wszyscy wiemy, aktualnie trwa tematyczny miesiąc z Grą o Tron. Ale hej! W samej Grze o Tron, mam tyyyle ulubionych przyjaźni, że nie przedłużając, po prostu przejdźmy do rzeczy.

Post NIE ZAWIERA spoilerów.


źr.

Jon Snow & Ghost

Zaczynamy tak nietypowo, ale inaczej być nie mogło. To mój ulubiony duet na ekranie, jeśli mam być szczera. A ich więź jest taka wspaniała i ciekawa do obserwowania!

Obydwoje od początku byli inni. Obydwoje nie pasowali do rodziny, musieli się zmagać z odmiennością i swego rodzaju izolacją. Kiedy jednak przyszło co do czego i podrośli, sprawili, że ich słabość zamieniła się w zbroję, a oni pokazali jak świetnie się rozumieją i jak walczą o to w co wierzą - czy na przykładzie Ducha - w kogo wierzą. Nie możemy zapominać, że po PEWNYCH wydarzeniach z finału piątego sezonu, Ghost nie opuszczał Jona na krok. To wierność, na jaką mógł sobie pozwolić najlepszy przyjaciel, czyż nie? 

Co tu dużo mówić. Jon i Ghost to nieposkromiony duet i naprawdę, naprawdę trzymam kciuki, by dotrwali do końca. Razem.

źr.
źr.

Tyrion & Bronn & Podrick

No błagam. Lepszej trójcy, me oczy nie widziały. I owszem, przyjaźń Bronna i Tyriona opierała się głównie na pieniądzach i jeśli Bronn korzyści nie widział, w sprawy dotyczące najmłodszego Lannistera się nie mieszał - ALE. Pamiętajmy, że Tyrion zawdzięcza mu swoje życie. Swoim cynizmem i brutalną szczerością, Bronn dawał mu wiele rzeczy do zrozumienia. Dla mnie to wciąż nie wyklucza przyjaźni.

Jeśli chodzi o Podricka i Tyriona... Cóż, Podrick ocalił mu życie, to tak po pierwsze. Był mu BEZWZGLĘDNIE wierny, nawet... kiedy nastały trudne czasy (jak sami wiemy), to po drugie. Nie wiem, fakt, że Tyrion miał też do Poda słabość i znalazł go sobie na giermka, jakoś tak mnie rozczula.

No i Podrick i Bronn, szalona relacja, która jednak dla mnie wciąż pozostaje przyjaźnią. A wszystko dzięki Tyrionowi, hm?

źr.
źr.

Bran, Meera & Jojen

Naprawdę uwielbiam więź Brana z rodzeństwem. Nie dość, że Jojen i Meera wyruszyli z domu wyłącznie dla Brana, to także wyłącznie dla niego, pakowali się w tarapaty. Jak dla mnie - to naprawdę fajny rozwój znajomości. Poza tym, nie wiem - to zrozumienie pomiędzy Jojenem i Branem, ile młody Stark się od niego nauczył... Po raz pierwszy dowiedział się o co chodzi, co ma zrobić, gdzie iść. Dzięki Jojenowi miał cel w życiu. 

Już nie mówiąc o więzi Brana z Meerą i JEJ poświęceniu dla sprawy. Wszyscy pamiętamy sezon szósty i pewien znaczący odcinek, w którym gdyby nie Meera, wszystko poszłoby na darmo. Uwielbiam jak twarda jest i pomimo dramatycznych przeżyć z finału czwartego sezonu, pozostaje u boku Brana, wierna mu, lojalna i opiekuńcza. Wspominałam już o tym wcześniej, ale uważam, że Meera z takim charakterkiem, z taką walecznością i odwagą i troską o Brana, mogłaby naprawdę się zaprzyjaźnić z Aryą, gdyby doszło do spotkania. 

źr.

To tyle... na dziś.
Pozdrawiam,
Sherry


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10


Uwaga, video ZAWIERA spoilery.

4 komentarze:

  1. Widzę, że nie tylko ja lubię Snowa i jego psiaka! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, jestem fanką Jona i Wilkora. ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Seriali nie oglądam - no czasem wyrywkowo jakiś odcinek, gdy nie mam nic innego do roboty - powyższe przyjaźnie są mi obce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. :( Może kiedyś jakiś serial spodoba ci się na tyle, byś chciała go poznać od początku do końca. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry