poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Serial: Gra o Tron - sezon 4

źr.
Sezony: 8 (zaplanowanych)
Rok produkcji: 2011 - ...
Gatunek: Dramat, Fantasy, Przygodowy

Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich sezonów!

Valar Morghulis

Sezon trzeci, można by powiedzieć - zakończył się z przytupem, pozostawiając fanów w skrajnym niepokoju co będzie dalej, skoro odcinek dziewiąty, to była pieprzona masakra i szok termiczny dla psychiki i emocji... każdego? Co przyniesie zatem sezon czwarty, skoro trzeci tak podrażnił nerwy człowieka? Mogę powiedzieć tyle: jeszcze więcej emocji!

źr.

Jaki jest sezon 4?

  • W końcu rzeczy nabierają prawdziwego rozpędu. Tu zaczyna dziać się coś, na co wszyscy tak naprawdę od początku czekaliśmy. Znamy już bohaterów, ich pobudki, sposób działania. Możemy zgadnąć jaki ruch wykonają. A twórcy zaczynają się z nami bawić.
  • W sezonie czwartym, dzieje się SPORO. Tak na dobrą sprawę, to był pierwszy sezon, który szczerze pokochałam. Poprzednie oczywiście też są w moim sercu, ale to czwarty rozbudził moją ciekawość w największym stopniu i dał mi... powód. Do czekania, do oczekiwania na więcej. 
  • A twórcy nie rozczarowują. Sezon czwarty rozpoczyna się pewnym ślubem. Już sezon trzeci udowodnił, że wesela są... niebezpieczne, a sezon czwarty tylko to potwierdzi. Szykują się wielkie zmiany w stolicy, szykuje się bardzo, bardzo emocjonujący wątek dotyczący pewnego ulubieńca widzów. Jest na co czekać.
  • Poza tym, do ekipy dołącza postać Oberyna Martella, którego nie da się nie polubić, od pierwszego wejrzenia. Ten bohater skieruje wzrok widzów na Dorne i Martellów, ród istotny, którego znaczenie jednak jest w cieniu.

źr.
źr.
źr.

  • Odnośnie wątków. Jak wspomniałam - wiele się będzie działo w stolicy. Lannisterowie jak zwykle przyniosą mnóstwo chaosu, mnóstwo niespodzianek i właściwie ten sezon jest ważny dla... interakcji w tej rodzinie. Chyba po raz pierwszy mamy aż taką możliwość, by zobaczyć jak się rzeczywiście mają więzi u lwów. 
  • Sporo będą mieli też do przejścia Starkowie. Rozpoczynając od Brana, którego przeznaczenie jest mistyczne, magiczne wręcz i mega interesujące, z perspektywy osoby postronnej, poprzez Aryę, poszukującą sposobu na pogodzenie się z wydarzeniami, którym nie potrafiła zapobiec, kończąc na Sansie. Odnośnie Sansy - po raz pierwszy od początku serialu, zobaczymy ją w innych warunkach, także myślę, że to jest interesujące.
  • Szykuje się COŚ wielkiego na dalekiej, zimnej północy, gdzie Bracia w Czarnym Zamku, będą przygotowywali się na wojnę. Na wojnę szykować się też będzie Stannis, tyle że w jego wypadku... cóż. Wiecie, ma do pomocy Melisandre - wielką, złą wiedźmę, także tu się sprawy nieco komplikują.
  • Odnośnie Daenerys. Po trzecim sezonie, w którym wiele się nauczyła, zobaczymy do czego tak naprawdę jest zdolna. Ale ogólnie, będziemy towarzyszyć jej, kiedy zrozumie jak wiele władza ją kosztuje oraz dowiemy się, ile jest w stanie wybaczyć...

źr.
źr.
źr.

Ogólnie o moich wrażeniach z czwartego sezonu? UWIELBIAM! Jak wspomniałam, tu wszystko znacznie nabiera rumieńców i zaczyna się toczyć dużo szybciej, bez większych oporów. Wątki pochłaniają, my możemy obserwować ewolucję postaci, a poszczególne zwroty fabularne potrafią sprawić, że serca zaczną szybciej bić.

Ten sezon znów naznaczy nasze życie stratami. Wielu bohaterów pożegna się z życiem, co więcej - będą to bohaterowie istotni. Myślę, że już po trzecim sezonie, wszyscy stracili nadzieje, że twórcy nas oszczędzą, a tu faktycznie to się potwierdzi. Że koniec zabawy, teraz bierzemy wszystko na poważnie.

Warto czekać na ten sezon. Zapewniam was. Oglądnijcie ten serial, choćby po to by dotrzeć do czwartej, mega-interesującej serii. 

Pozdrawiam,
Sherry


sezon 1 | sezon 2 | sezon 3 | sezon 4 | sezon 5 | sezon 6 | sezon 7 | sezon 8


Video zawiera spoilery!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry