poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Serial: Gra o Tron - sezon 3

źr.
Sezony: 8 (zaplanowanych)
Rok produkcji: 2011 - ...
Gatunek: Dramat, Fantasy, Przygodowy

Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich sezonów!

The Northerners will never forget

Dwa sezony przepełnione fascynującymi wątkami, które jednak wspomagane były dość wolną akcją. Dwa sezony zachwytów, łez, złamanych serc i przekleństw zmieszanych z uwielbieniem, kiedy człowiek myśli o poszczególnych postaciach. Dwa sezony pełne zaskoczeń, klimatu, świetnego soundtracku i licznych elementów, za które widzowie pokochali Grę o Tron. A teraz uwaga, nadchodzi sezon trzeci. Sezon trzeci, który pozostawi was spustoszonych i w skrajnej depresji.

źr.

Jaki jest sezon 3?

  • Wspominałam, że dwa pierwsze sezony są dość wolne. I to prawda. Bo one tak naprawdę wprowadzają w świat Gry o Tron, wprowadzają w poszczególne wątki i dają czas na rozbieg dla bohaterów. Sezon trzeci natomiast jest sezonem przejściowym, od wolnego tempa, do przyśpieszenia następującego w sezonie 4. 
  • Co to oznacza dla sezonu 3? Że będzie ciekawszy i bardziej dynamiczny od dwóch poprzednich i da przedsmak tego co nastąpi w kolejnych sezonach. Tak naprawdę, NAPRAWDĘ dopiero trzecim sezonem zaczęłam się cieszyć tak super w pełni i mówię to z żalem, mimo że dwa pierwsze sezony również kocham. Co nie oznacza, że ich oglądanie nie wymaga ode mnie cierpliwości. Natomiast do sezonu 3 mogę powracać bez takich... obaw? 
  • Bo naprawdę, naprawdę widać jak rozwija się serial w 3 sezonie, to tu wszystko zaczyna nabierać rumieńców, akcja jest dużo ciekawsza niż wcześniej, zmusza bohaterów do podejmowania jeszcze trudniejszych decyzji, a sam finał? Na Zeusa. Wszyscy fani Gry o Tron wiedzą, co przyniósł odcinek przedostatni tego sezonu. To jest coś, czego nikt nie jest w stanie wyrzucić z pamięci. 

źr.
źr.
źr.

  • Wątki zrobią się naprawdę ciekawe. Mnie chyba najbardziej w tym sezonie, cieszyła przemiana Daenerys. O ile w drugiej serii uczyła się, popełniając masę błędów, o tyle w serii numer trzy, pokaże jak bardzo poważnie traktuje myśl o odzyskaniu dziedzictwa i zacznie... swego rodzaju krucjatę w stylu Córki Burzy. Sami zobaczycie. :)
  • Równie ciekawie toczy się w tym sezonie, historia Aryi. Po przeżyciach z poprzedniej serii i nawiązaniu znajomości, zobaczymy, jak Starkówna radzi sobie... w terenie, można by rzec. Poza tym, jej wątek pokaże nam, czym jest Bractwo Bez Chorągwi, co z kolei doprowadzi do kolejnej znajomości, której przebieg będzie absolutnie fenomenalny. Ale nic więcej nie zdradzam.
  • W stolicy, będziemy obserwować poczynania Margaery i Olenny Tyrell, mające doprowadzić ich ród do jeszcze większej władzy. Przez obecność na dworze Tywina, lekko nie będzie mieć Tyrion, wiedząc, że ojciec zrobi wszystko, byle tylko zadbać o siebie. Nawet jeśli przy tym poświęci swoją rodzinę. 
  • Na Północy, problemami wojny będzie musiał przejmować się Robb. Robb, którego romans... powiedzmy tylko, że nadejdzie pora zmagania się z obietnicami, których nie wypełnił.
  • Ciekawy wątek w tym sezonie będzie dotyczył Brana. Poznamy dwie nowe postacie - rodzeństwo Reed - Jojena i Meerę, którzy mogą w końcu rzucić trochę światła na sytuację Starka i to z czym się mierzy, oraz jakie ma zdolności. 
  • Jeśli mowa o Starkach - dzięki Jonowi, wciąż będziemy obserwować poczynania istot poza Murem. Samemu Snowi z kolei, przyjdzie zdecydować komu być wiernym.

źr.
źr.
źr.

  • Jeśli chodzi o ogólne wrażenia z tego sezonu - naprawdę, naprawdę są na plus. Jak wspomniałam - rozwój wątków jest naprawdę ciekawy, idą w kierunkach, o których byśmy nawet nie pomyśleli, co u jednych prowadzi do naprawdę fajnych skutków, a w innych... 
  • Jak wspomniałam - 9 odcinek sezonu trzeciego. Epizod, którego fani GoT ze względu na pewne wydarzenie, NIGDY nie zapomną. A nauczą się wręcz, że wesela mogą być radosne... albo i nie. A niedotrzymywanie obietnic może mieć fatalne skutki. 
  • Koniec trzeciego sezonu, kończy pewien etap Gry o Tron. A połączenie naprawdę okrutnego przedostatniego odcinka, z interesującym finałem, daje nam efekt w postaci... oświeconego widza. Który teraz wie, że naprawdę twórcy GoT i Martin się nie cackają, przekazując jak BARDZO brutalna może być wojna i jak wiele ofiar może ze sobą nieść.
  • W sezonie trzecim wciąż jest mnóstwo knucia, intryg, krwi, dramatu, nagości, brutalności, walk i niespodzianek. No i epickie wbicie noża w serca widza, podczas oglądania odcinka dziewiątego. Wiem, że ciągle do tego wracam, ale szczerze - to nie jest coś, o czym człowiek jest w wstanie zapomnieć.
  • Wizualnie, wciąż serial czaruje, soundtrack wciąż jest nieprawdopodobnie klimatyczny, a i całe tło opowieści - jak sceneria, kostiumy, połączenie średniowiecznego klimatu z motywem fantasy - jest fenomenalne.

źr.
źr.
źr.

Wydarzenia z sezonu trzeciego jest tym na co warto czekać, oglądając pierwsze dwa sezony. Połączenie najlepszych elementów, rozwinięcie wątków, nadanie ostrości poszczególnym częściom historii. Mnóstwo zaskoczenia, jeszcze więcej brutalności i wszystko to, co do tej pory pokochaliśmy w Grze o Tron. Zachęcam do oglądania.

Pozdrawiam,
Sherry


sezon 1 | sezon 2 | sezon 3 | sezon 4 | sezon 5 | sezon 6 | sezon 7 | sezon 8
(recenzje wkrótce!)



źr.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam ten serial, już nawet nie liczę ile razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Niesamowita produkcja. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry