sobota, 19 marca 2016

Ulubione serialowe przyjaźnie - part 1

źr.

Cześć,

Pewnie niektórzy kojarzą moje notki z ulubieńcami. Wiecie. Pisałam o aktorach - miłościach mojego życia. O aktorkach, które podziwiam. O superbohaterach i superbohaterkach, których kocham. O Youtuberach, którzy mnie inspirują. I te notki będą kontynuowane - naprawdę. WSZYSTKIE. Ale skoro chwilowo mają przerwę, postanowiłam do grafiku dołączyć kolejny cykl o ulubieńcach. Sami zobaczycie jak fajne będą kategorie w tych postach. Miłego czytania pierwszej z nich!


Jak wiecie - jestem serialową osobą. W sensie, wiem, że wiele osób uwielbia oglądać filmy, urządzać sobie noce filmowe, maratony i tak dalej - ja jestem typem osoby, która preferuje jednak seriale. A w serialach, wiadomo. Moc różnych relacji. Dziś podzielę się z wami paroma przykładami moich ulubionych przyjaźni serialowych. OSTRZEGAM. To część pierwsza! Pojawią się kolejne, bo oczywiście przykładów jest cała masa, a ja nie chcę robić z tej notki eseju.

Post nie zawiera spoilerów z seriali, których dotyczą przyjaźnie! Także czytać bez obaw.

Let it begin!

źr.

Sciles
Scott McCall & Stiles Stilinski

To typ przyjaźni, który jest po prostu oczywisty. Poznali się, złapali wspólny kontakt. Byli ze sobą za czasów frajerstwa, zostali, kiedy sprawy zaczęły się toczyć w rytmie wilkołaczym. Scott i Stiles to po prostu jedność. A najlepsze jest to, że Teen Wolf pozwala zobaczyć ich wspólną drogę i ewolucję tego jak rozwija się łącząca ich więź - w najlepszy możliwy sposób. To nie jest tak, że zawsze jest różowo. To nie jest tak, że oni są wiecznie szczęśliwi i uśmiechnięci. Bo nie są.

Przeszli przez piekło. Przeżyli złamane serca, nieodwzajemnione miłości, ataki nadnaturalnych, astronomiczne zagrożenia spadające na Beacon Hills. Rozumieją się bez słów. Są swoim oparciem. Tak różni - Scott typ bohatera - chcącego wszystkich uratować. Samiec alfa. Lider. Mądry, słodki, kochany, opiekuńczy, odważny i lojalny. Bierze odpowiedzialność. I Stiles - nieporadny geniusz. Cyniczny. Sarkastyczny. Trochę ofermowaty. Bystry. Razem stanowią po prostu dopełnienie, a sceny kiedy wspierali się, kiedy świat wokół nich drgał w posadach - poważnie - to przyjaźń, która jako pierwsza przyszła mi do głowy, gdy pomyślałam o tej notce. 

Nie macie pojęcia ile razy ryczałam przy momentach pomiędzy nimi. Jak głupia. Rozpaczliwie. Jak dla mnie - wszystkie shipy mogą się w Teen Wolfie walić. Byle tylko Sciles pozostali razem. Potrzebują się.

źr.
źr.

Destiel
Dean Winchester & Castiel
Supernatural

No serio - czy może być coś bardziej oczywistego niż relacja tej dwójki? Destiel to życie - poważnie. Jestem wielką fanką przyjaźni - czy w ogóle więzi, które ewoluują. Które mają sens. Nie pojawiają się z niczego. Nie są urwane z kosmosu. W których możemy śledzić wszystkie etapy znajomości od samego początku. I Supernatural z Casem i Deanem, umożliwił nam to. 

O ile w przypadku poprzedniej pary i Teen Wolfa dostaliśmy gotowe rozwiązanie - oczywistą oczywistością, że Sciles jest realny, o tyle w przypadku Destiela, droga była znacznie dłuższa i bardziej skomplikowana. Obserwowaliśmy wszystko. Nieufność, poczucie zdrady, odrzucenie, zawiść, lojalność, głęboką przyjaźń, zaufanie, poczucie odpowiedzialności, walkę o siebie nawzajem. I chyba to w tej relacji najbardziej kocham. Ona nie jest prosta. Porusza najczulsze struny. Intensywnie oddziałuje na emocje.

Cas i Dean mają za sobą traumatyczne przeżycia, ich wspólna droga naznaczona jest cierpieniem, żalem i bólem. Są do siebie bardzo podobni, mimo początkowych zdawać by się mogło - różnic. Ich postrzeganie świata i siebie, swoich misji - oddanie do Ojców... Powiem tak - jestem dumna, że mogłam być częścią tego co między nimi wyrosło. Wszystkie wzloty i upadki doprowadziły do tego punktu, w którym znajdują się obecnie. I zawsze trzymam za nich kciuki. Zawsze liczę na Reunion. Bo jak wspomniałam - Destiel to życie. 

źr.
źr.

Marvey
Harvey Specter & Michael 'Mike' Ross 

No poważnie. Ten duet musiał się tu znaleźć. A dla wszystkich, którzy oglądają i kochają Suits tak jak ja, to będzie kolejna oczywistość. Dwójka ambitnych, cwanych, bystrych jak cholera, przystojnych, nieugiętych, zdeterminowanych prawników? YES, please.

O serialu poczytacie sobie jeszcze w osobnych notkach na jego temat, ale sama relacja Marvey to mistrzostwo. Słowo honoru, że nie da się przejść obok nich obojętnie. I najlepsze jest to, że to znów - nie jest łatwa, prosta przyjaźń. Właściwie każdy sezon serialu pokazuje Harveya i Mike'a w innych stadium relacji. Począwszy od zaskakujących początków, poprzez trudniejsze kłótnie, otwieranie sobie nawzajem oczu, kończąc na ciętej rywalizacji i po prostu chęci dowiedzenia pewnych rzeczy. Suits jest pochłaniający z paru powodów, a ewolucja Marvey'a jest jednym z nich. 

Żeby przedstawić wam fenomen tej relacji, zdradzę kim w ogóle są Harvey i Mike. Harvey jest jednym z najlepszych prawników. Ever. Mike natomiast stoi na rozdrożu. Kiedy przez przypadek zaczyna pracę dla Harvey'a... Powiedzmy, że sporo mogą się od siebie nauczyć. A gdy już się do siebie przywiążą, a na jaw zaczną wychodzić pewne sprawy... Nie będę zdradzać za dużo, ale Marvey to EPICKOŚĆ sama w sobie. Słowo. Harvey wprowadza Mike'a w brutalny świat prawników i niesprawiedliwości. Mike tymczasem pokazuje swojemu szefowi coś, o czym ten chyba zdążył zapomnieć...

źr.

To tyle.
NA DZIŚ.

Nie macie pojęcia ile w notatniku mam wypisanych przyjaźni. To  materiał na conajmniej kilkanaście kolejnych takich notek, także stay tuned. Będę je przeplatać z innymi - sami zobaczycie jakimi, ale już teraz zdradzę, że macie na co czekać. :)

I co ważniejsze: co wy myślicie o relacjach, o których dziś pisałam? Sciles, Destiel i Marvey. Któraś jest wam znana? Któraś was zaintrygowała? Zmusiła do poznania serialu? Dajcie znać!

Pozdrawiam,
Sherry

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10


I moja kochana piosenka <3


24 komentarze:

  1. Dean Winchester & Castiel oraz Harvey Specter & Michael 'Mike' Ross to moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Sciles jedyna przyjaźń, którą znam z tych wymienionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do poznania dwóch pozostałych. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Miałam podobnie jak Ty - kiedy zobaczyłam tytuł tego posta, od razu w głowie pojawiła mi się pierwsza para :D
    Kocham ich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są perfekcyjni! <3
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Harvey Specter & Mike Ross musieli się tu znaleźć! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. :) Tyle chemii!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. I przed oczami od razu scena z SPN z odcinka z fanowskim musicalem, jak Sam zaczął mówić o Destielu, "dlaczego nie Samstiel..." :D XD <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOCHAM ten odcinek :D Śmiałam się przy nim do łez, serio. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Mój narzeczony uwielbia "Supernatural" i "Teen Wolfa", ale ja nie oglądam żadnego z nich i taki post w moim wykonaniu przedstawiałby się zupełnie inaczej. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, serdecznie zachęcam do poznania obydwu seriali ^^
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Jak na razie znam tylko tę dwójkę z Teen Wolfa, którego muszę znowu zacząć oglądać. A pozostałe bardzo chciałabym poznać. Z resztą, uwielbiam te Twoje posty, Sherry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do poznania <3 Wszyscy są wspaniali!
      I bardzo miło mi to słyszeć, dziękuję! <3
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  8. Zmusiłaś mnie do obejrzeniu Teen Wolf, bo jak na razie żadnej z produkcji nie znam, tym bardziej więc przyjaźnie są mi obce. :) Suits też miałam w planach, ale kiedyś... ;) Więcej takich notek, niech notatnik odetchnie ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WHAT! Nie znasz Supernatural?! WHAT?! WHAT? WHAT.
      Niewiarygodne. NIEWIARYGODNE. Nie wiem czemu, ale żyłam w przekonaniu, że znasz SPN i oglądasz. :o
      W takim razie, kochana, koniecznie musisz nadrobić! Mój Boże! Ten serial! Jest absolutnie, niewiarygodnie wspaniały.
      Teen Wolf po dwóch sezonach też jest cudowny, także też jak najbardziej zachęcam, no i Suits. Sama zobaczysz, że zakochasz się w nim od pierwszego odcinka. :)
      Mam taki plan, także stay tuned!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
    2. Wpadłam tu teraz, ale już wcześniej napisałam, że nadrobiłam trzy odcinki Teen Wolf, zapowiada się fajnie, lekko, bardzo młodzieżowo i przyjaźń niesamowita! ;D Supernatural kiedyś, kiedyś, ale tego sezonów jest tyle, że nie wiem, kiedy się uda...

      Usuń
    3. NA RAZIE lekko i młodzieżowo. Poczekaj do trzeciego sezonu ^^ Albo piątego. Przerażające. Jak. Diabli. :D
      SPN MUSISZ! To się tak szybko ogląda, że doprawdy, zero problemów. :D W gimnazjum nadrobiłam dwa sezony w pięć dni, więc wszystko się da! <3 A Dean i Cas są tego warci. <3

      Usuń
  9. Miałam się do tej pory za serialomaniaka, a nie słyszałam o żadnej z wymienionych przez Ciebie par :o Powinnam zawołać do siebie "shame on you!" :D
    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z Półka na książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMÓJBOŻE! Nie znasz Supernatural?!?! Na resztę byłabym w stanie przymknąć oko, ale... KOCHANA! Jak można nie być zakochanym w Deanie Winchesterze?! Koniecznie musisz nadrobić! Choćby dla Deana i Casa. Ich widok na ekranie, to raj dla duszy serialomaniaka. :D
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  10. Dopiero zaczęłam oglądać Teen Wolf, ale Scott i Stiles są cudowni! <3
    Panów z Suits niestety nie kojarzę, a co do Supernatural - wciąż nie mogę znaleźć odpowiedniej motywacji, aby zacząć to oglądać :P
    Pozdrawiam! :*
    Biblioteczka Blanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że są. <3 I cieszę się, że zaczęłaś oglądać TW! Później jest jeszcze lepiej! <3 Trzeci sezon, omfg. Ryczałam przy scenach ze Sciles..
      Coooo?! :( SPN nie oglądać?! :( Już sam DEAN WINCHESTER powinien być motywacją samą w sobie, kobieto!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Uwielbiam Supernatural i Teen wolf. To jedne z najlepszych seriali jakie oglądałam i nie mogę doczekać się 6 sezonu Teen Wolfa. Co do Supernatural (KOCHAM DEANA!!!) wydaję mi się, że serial się już trochę popsuł. Nie oglądałam 11 sezonu, ale 10 i 9 były bardzo średnie. Po maturze na pewno wrócę do oglądania Supernatural, bo jednak się za nimi bardzo stęskniłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam lubię 9 i 10 sezon. :) To prawda, że zmienił się klimat, ale tak to już bywa. :) Natomiast z 11 nie jestem na bieżąco też właśnie ze względu na maturalny okres, ale po maturze mam zamiar upajać się nim bardzo, bardzo <3
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry