wtorek, 25 października 2016

Przez niego zginę - K.A. Tucker

źr.
He Will be My Ruin
Wydawnictwo Filia, 2016
512 str.

Salvation or Ruin?

źr.
Celine popełnia samobójstwo, a skutkiem tej tragedii jest przybycie jej najlepszej przyjaciółki - Maggie, do Nowego Jorku. Śmierć w dzisiejszych czasach wymaga zajęcia się wieloma kwestiami, a jeśli chodzi o pośmiertne sprawy Celine... w tym wypadku, Maggie weźmie na swoje barki nieco więcej niż inni, w podobnych sytuacjach. Jest bowiem całkowicie przekonana, że pozytywna, ambitna dziewczyna jaką znała i z którą się wychowywała, nie popełniłaby samobójstwa. Co więc to oznacza, zwłaszcza przy braku jakichkolwiek dowodów? Czy to tylko paranoja Maggie i chęć otrzymania wytłumaczenia na dramat? Czy coś faktycznie jest na rzeczy, zwłaszcza gdy znajduje fotografię przystojnego mężczyzny z tajemniczym, nieco niepokojącym podpisem? Dokąd zaprowadzi główną bohaterkę, jej śledztwo i czy koniec końców gra będzie warta ryzyka?

"Ten mężczyzna był moim zbawieniem. Teraz przez niego zginę."

źr.
K.A. Tucker przyzwyczaiła swoich czytelników do książek, w których pierwsze skrzypce grają dwa elementy: dramat i miłość. Delikatność miesza się z bólem, przeszłość bohaterów puka do drzwi i każe im walczyć o utorowanie sobie drogi do szczęścia. "Przez niego zginę" jest jednak tytułem, który dla mnie osobiście - był wielką niespodzianką. W niczym bowiem nie przypominał innych tworów pani Tucker, które zdążyłam pokochać. Czy był zatem gorszy? Zdecydowanie nie! Mówimy tu w końcu o K.A. Tucker - jednej z pisarek, które nawet jeśliby chciały, nie potrafiłyby zawieść swoich czytelników. Pozycja ta co najwyżej potwierdziła fakt, że autorka, z którą mamy do czynienia potrafi odnaleźć się w każdym gatunku, czy to New Adult czy wciągający od pierwszych stron, mącący w głowach i obfity w grozę, akcję i tajemnice... Thriller.

źr.
W "Przez niego zginę", z tym właśnie mamy do czynienia. Thrillerem, zagadkami, śledztwem, tajemnicami, niebezpieczeństwem i bohaterką, którą nie powstrzyma nikt i nic, w dążeniu do prawdy i odnalezieniu odpowiedzi na pytania. Kto lub co stoi za śmiercią Celine? Czy faktycznie jej najlepsza przyjaciółka mogła posunąć się do czegoś tak strasznego? Jak bardzo mogło zmienić się jej życie w czasie, w którym Maggie nie była już wielką częścią jej codzienności? Na główną bohaterkę czeka wiele wyzwań i jeszcze więcej niewiadomych, a także mnóstwo podejrzanych informacji, pewien seksowny inwestor i wścibska, acz urocza starsza pani wierząca, że sekretem szczęścia i zacieśniania znajomości są ciasteczka. K.A. Tucker ponownie przyciąga uwagę czytelnika, tworząc historię, która pochłania od pierwszej do ostatniej strony, gromiąc przy okazji ilością tajemnic do odkrycia, masek do zerwania i emocji, potrafiących dotkliwie zranić. Cała historia jest tak doskonale przemyślana i świetnie wykreowana, że czytelnik nie ma zbyt wielu opcji do wyboru - może walczyć z zachwytem nad książką, bądź po prostu pozwolić ponieść się prądowi całkiem nowej historii, będącej refleksem pokazującym całkiem nową stronę autorki, którą zdawało nam się, że znaliśmy.

źr.
Osobiście - jestem zachwycona. K.A. Tucker stworzyła absolutnie pochłaniającą, magnetyczną historię, w której nie brakuje emocji i świetnie wykreowanego klimatu. Atmosfera zdaje się zagęszczać z każdą przewróconą przez nas kartką, działania autorki niejako zmuszają czytelnika do wzięcia udziału w śledztwie i poszukiwaniu odpowiedzi, wraz z Maggie, a wszystkiemu towarzyszą także porywy serca i innego rodzaju dramaty... "Przez niego zginę" zaskakuje. Zaskakuje tematyką, zaskakuje poziomem, zaskakuje unikalnością. Jest kompilacją akcji, thrillera, romansu i kryminału co daje w efekcie mieszankę, o której łatwo nie zapomnicie. Osobiście - polecam - zwłaszcza jeśli macie ochotę na coś innego niż New Adult,  a równie wciągającego, z nieco wyraźniejszym i mroczniejszym klimatem...

8/10
Pozdrawiam,
Sherry


Inne książki K.A. Tucker zrecenzowane na Feniksie:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry