piątek, 14 października 2016

Serial: American Horror Story: Asylum

źr.
American Horror Story:
Rok produkcji: 2012-2013
Gatunek: Horror

We're all freaks here

Morderca znany jako Krwawa Twarz, zostaje w końcu ujęty i tymczasowo sprowadzony do zakładu psychiatrycznego Briarcliff, gdzie twardą ręką zarządza Siostra Jude. W tym samym czasie, ciekawska, uparta reporterka Lana Winters, próbuje spotkać się z Krwawą Twarzą, by zdobyć upragniony materiał do gazety. Na wskutek swoich działań, zamiast zdobycia informacji, zostaje zamknięta w Briarrcliff jako pacjentka, wraz z pozostałymi zakładnikami - dla świata znanymi jako totalne, zdeprawowane dziwadła.

źr.

Jakie tajemnice kryją mury psychiatryka?

Asylum to drugi segment serii American Horror Story. Nie łączy się jednak fabularnie z poprzednikiem - Murder House, ani z kolejnymi segmentami, więc można go oglądać, bez względu czy zdążyło się już poznać markę AHS czy nie. A już teraz mogę napisać, że naprawdę warto zobaczyć Asylum i nie piszę tego tylko ze względu na moją wielką miłość do serii AHS, ale przede wszystkim dlatego, że Asylum to tak specyficzna historia, że nie da się jej pozbyć z głowy, kiedy już raz się jej zakosztuje.

To co charakteryzuje markę AHS to przede wszystkim znakomici aktorzy. Odtwórcy poszczególnych ról, odwalają swoją robotę w tak mistrzowskim stylu, że nie wiemy gdzie kończy się genialna aktorka Jessica Lange, a zaczyna restrykcyjna, skrupulatna Siostra Jude. Gdzie kończy się uroczy, utalentowany ulubieniec Sherry - Evan Peters, a zaczyna równie cudowny, wspaniały i szalenie atrakcyjny Kit Walker, w którym nie da się absolutnie nie zakochać - szczerze. A to tylko dwa nazwiska z wieeelu, które można tylko chwalić.

źr.
źr.

Tak jak można było się tego spodziewać po marce AHS, fabuła jest absolutnie fenomenalna. I przerażająca na tak wielu różnych poziomach, że czasami mój poziom wariacji i strachu, szalał i błyskał ostrzegawczą lampką. Ten sezon jest naprawdę, naprawdę creepy i tak klimatyczny, że aura praktycznie przesiąka widza, tak że ten czuje się jak cholerna gąbka na to całe zło, fiksację i obłęd. 

Jest niewiele produkcji, które potrafią przeniknąć człowieka tak jak to robi AHS, także kiedy już się trafia na taką perłę, zdecydowanie nie chce się jej wypuszczać z rąk. Choćby dlatego, uwielbiam Asylum i to jak gęstą, namacalną atmosferę przyniósł. 

Poza tym - poszczególne wątki! Jak zwykle, AHS oferuje widzowi prześledzenie historii poszczególnych postaci. A każda z nich jest tak wielowymiarowa i ludzka, a równocześnie przerażająca... To pochłania i absorbuje każdą komórką ciała. W przypadku Asylum, skupimy się zarówno na apodyktycznej Siostrze Jude, na cudownym Kitcie Walkerze, nieco irytującej Lanie i pozostałych nie mniej interesujących bohaterach, z których każdy będzie miał coś do dodania. 

Wszystkie ich opowieści tworzą pełną, barwną, ale przede wszystkim brutalną i przerażającą historię. Historię, która przez 13 odcinków ciągnie widza do końca...

źr.
źr.

... czy jednak po drodze wszystko jest idealnie? Nie, w gruncie rzeczy nie. I o ile naprawdę uwielbiam AHS i ten szczególny segment Asylum, bo jest cholernie creepy i obłąkańczo dobry, o tyle nie mogę trochę nie ponarzekać, wybaczcie (co jednak nie umniejsza mojemu zauroczeniu serią - nie zrozumcie mnie źle). 

Co mi nie grało w Asylum? Chwilami historia zdawała się po prostu ciągnąć. Ciągnąć i ciągnąć i ciągnąć niemiłosiernie długo. Seria miała swoje słabsze, mniej-pochłaniające momenty, kiedy widz faktycznie mógł poczuć monotonność i znudzenie, ale na szczęście - po połowie sezonu, serial tak przyśpiesza i nabiera brutalności, że do końca nie można już narzekać. 

Co jest wyjątkowe w Asylum, to z pewnością dwie rzeczy. Po pierwsze - odcinek świąteczny, który nie tylko ma niesamowitą aurę, ale jest tak krwawy, przerażający i zapadający w pamięć, że ja wciąż nie mogę się go pozbyć z głowy - a serię oglądałam dobrych parę lat temu. Po drugie - wykonanie piosenki "The Name Game". Nie będę może zdradzać o co dokładnie chodzi, ale na ten moment, naprawdę warto czekać. CUDO. Potwierdzające tylko, jak niezwykłą aktorką jest Jessica Lange. Jessica, która raaany - w Asylum dała popalić, przejmując całe show. 

źr.
źr.

Marka American Horror Story nie bez przyczyny jest tak znana i uwielbiana. Poszczególne segmenty pojawiają się na ustach fanów, mieszając wraz z przekleństwami bądź pochwałami, ani jednej serii nie można jednak odmówić oryginalności i klimatu. Jeśli szukacie zatem niepokojącego, brutalnego, obłąkańczo dobrego i przerażającego show, w którym nie brakuje niesamowitej kreacji postaci i świata przedstawionego - AHS jest dla was. 

Asylum zabierze wraz za mury psychiatryka Briarcliff, tylko po to, by dać przedsmak piekła, zła, grozy i niesprawiedliwości. Czujecie, że to coś dla was? Brakuje wam czegoś naprawdę niesamowicie wykonanego? Bierzcie się za Asylum.

Polecam oczywiście.

Pozdrawiam,
Sherry


Murder House | Asylum | Coven | Freak Show | Hotel | Roanoke


Teaser NON-SPOILER.
Warto zobaczyć bo klimat. Woah.


źr.
źr.

A tu takie małe PS i równocześnie odpowiedź na wysokie wymagania Sherry wobec płci przeciwnej.

źr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry