środa, 10 września 2014

Ulubieni aktorzy - część 3

źródło
Cześć!

Tytuł posta widzieliście, więc wiecie co was dziś czeka. Kolejna dawka nazwisk aktorów, za którymi Sherry szaleje. Tym razem panów będzie pięciu, także zapraszam.

źródło

David Belle jest francuzem, który w dodatku parę miesięcy temu, skończył czterdzieści jeden lat. Jak to możliwe - możecie zapytać? Nie mam bladego pojęcia, bo mnie osobiście, ten facet w ogóle nie pasuje do wieku czterdzieści +. W każdym razie, pan Belle to nie tylko utalentowany (i przystojny - nie próbujcie zaprzeczać) aktor, ale także uważa się go za twórcę takiej dyscypliny jak parkour, o którym pewnie już słyszeliście. Jakby ktoś nie jednak nie wiedział cóż to takiego, to - opierając się na cioci Wiki, pragnę przypomnieć iż jest to pewna aktywność fizyczna, w której należy w jak najszybszym czasie pokonać przeszkody na drodze/trasie. Najczęściej z parkourem wiąże się skakanie/salta i inne akrobatyczne cuda. 

Davida poznałam dzięki takiemu filmowi jak "13 dzielnica", która dzięki niemu, świetnej akcji i przemyślanej fabule, stała się jednym z moich ulubionych filmów. Zresztą kontynuacja, czyli "13 dzielnica. Ultimatum" wcale nie była gorsza! Postać Leito, którego grał właśnie David, to po prostu ucieleśnienie moich snów. Belle'a widziałam także w amerykańskim remake'u "13 dzielnicy" czyli "Brick Mansions. Najlepszy z najlepszych", gdzie David grał u boku Paula Walkera. To właśnie ten film, był jego ostatnim. Ale muszę przyznać, że zawiodłam się na nim, bo niestety do pięt nie dorasta francuskiemu pierwowzorowi. Niemniej, Davidowi nie można odmówić talentu, a mnie on zdecydowanie przypadł do gustu i do dziś śledzę jego karierę aktorską, wyczekując kolejnych projektów.


Wyżej trailer "13 dzielnicy", którą serdecznie polecam.


A tu mamy zwiastun amerykańskiego remake'u.

źródło
9. Evan Peters I

Evan Thomas Peters ma dwadzieścia siedem lat (choć w ogóle na tyle nie wygląda) i jest jednym z najbardziej uroczych aktorów, choć niestety nie jest zbyt sławny. Postanowiłam więc troszkę dziś o nim napisać, a nuż zainteresuję was produkcjami, w których można zobaczyć tego chłoptasia?

Przede wszystkim Evana zna każdy fan seriali z serii American Horror Story czyli: podstawowej i pierwszej "AHS", gdzie grał przerażającego, ale niesamowicie pociągającego i tajemniczego Tate'a, dla którego straciłam głowę, "AHS. Asylum", gdzie z kolei wcielił się w rolę Kita Walkera, a cała akcja działa się w szpitalu psychiatrycznym, więc Asylum było przerażające i wręcz obłąkańczo dobre. Dalej mamy "AHS. Sabat", gdzie Evan grał Kyle'a który był... uch! Nie zdradzę! Ale fani serii AHS nie mogli czuć się zawiedzeni, zwłaszcza, że znów pojawił się u boku Taissy - tak jak w pierwszym AHS. A nie wiem jak inni, ale ja uwielbiam ich razem... W każdym razie, Evana mogli także ostatnio podziwiać fani X-Menów, bowiem wystąpił w najnowszej produkcji z serii, czyli "X-Men. Przeszłość, która nadejdzie". Muszę przyznać, że dla jego postaci po prostu straciłam głowę... No, ale można było to przewidzieć, czyż nie? Ja osobiście, widziałam go także w dość kiczowatym filmie: "Piżama party", ale szczerze powiedziawszy, mam ochotę zapomnieć, że coś takiego oglądałam...

A gdzie Evan pojawi się już wkrótce? Fani American Horror Story! Z całą pewnością ucieszy was fakt, że Peters znów pojawi się w najnowszym wydaniu serii, czyli "AHS. The Freak Show"! A cała akcja będzie się toczyć w cyrku, więc będzie supermrocznie i super... fajnie! Jak zwykle przy AHS. :) Poza tym, Peters znów pojawi się jako jeden z X-Menów, w "X-Men. Apocalypse"! Tych, którzy jeszcze z Evanem i serią AHS do czynienia nie mieli, pragnę serdecznie zachęcić do oglądania! Być może kiedyś skuszę się nawet na recenzję poszczególnych AHS. A co mi tam. :) Dla Evana wszystko.




źródło
10. Jonathan Rhys Meyers

Nie no, tego pana MUSICIE przynajmniej kojarzyć. Błagam, nie mówcie, że pierwszy raz słyszycie to nazwisko, bo chyba stracę wiarę w ludzkość. W każdym razie, Jonathana uwielbiam bo niemal wszystkie filmy/seriale, w których on występuje, od pierwszych minut pochłaniają moją uwagę, a koniec końców lądują na liście ulubionych. Poza tym, facet jest czarujący i naprawdę... interesujący w swojej grze aktorskiej.

Gdzie go widziałam i co polecam? Przede wszystkim - jego główny projekt, czyli OBŁĘDNY serial "Dynastia Tudorów", którego kocham miłością najczystszą i polecam z całego serca, nawet jeśli historia was nie obchodzi. Te intrygi, bohaterowie, miłości, zdrady, śmierć, namiętność! A w tle niesamowicie niebezpieczne czasy wojen, walki z kościołem i tym podobne. Serial jest GENIALNY. A Jonathan gra samego króla Henryka! Dalej mamy nowy serial, czyli "Draculę", gdzie aktor gra tytułowego wampira. Niestety produkcja została skasowana po pierwszym sezonie, niemniej ja osobiście byłam bardzo zadowolona z tych paru odcinków. I jest mi bardzo przykro, że projekt nie doczeka się kontynuacji. :( Pewnie fani Cassie Clare, kojarzą Jonathana z roli Valentine'a z ekranizacji "Miasta kości". Mnie osobiście film się nie podobał (tutaj możecie przeczytać recenzję) i mam mnóstwo do zarzucenia produkcji, no ale. Jak kto woli. Za to mogę polecić inny film z Jonathanem, tym razem niesamowity, magiczny i poruszający, czyli - "Cudowne dziecko". KOCHAM ten film i jestem prawie pewna, że go kiedyś zrecenzuję. :) Nie dość, że sprawił, że płakałam przy nim jak rozhisteryzowana nastolatka, to jeszcze ta muzyka... CUDOWNE. Oglądałam też "Pozdrowienia z Paryża" z Travoltą i Meyersem, ale jakoś film niekoniecznie zapadł mi w pamięci.

A co postaram się oglądnąć w najbliższym czasie z panem Jonathanem? Na pewno pod lupę wezmę "Inkarnację", nie tylko ze względu na fakt, że fabuła wydaje mi się interesująca, ale znów - poddałam się cudownej recenzji Patki... Dalej, mam w planach "Another Me", mimo że jest to thriller, to przyciągająco działają na mnie nazwiska w obsadzie aktorskiej... 



źródło
11. Andrew Garfield

Andrew Garfielda po raz pierwszy widziałam w filmie "Niesamowity Spider-Man", który obłędnie mi się podobał, choć z natury jestem raczej sceptyczna i krytyczna jeśli o produkcje Marvela chodzi. Super bohaterowie nie są moją obsesją, nigdy też jakoś specjalnie nie kolekcjonowałam komiksów. Niemniej, w "Niesamowitym Spider-Manie" było coś takiego... A może po prostu pokochałam tą produkcję dzięki Emmie Stone - jednej z moich ulubionych aktorek i właśnie - Andrew Garfieldowi? 

Musicie wiedzieć, że Sherry czuje niezwykły pociąg do ciemnookich, ciemnowłosych przedstawicieli płci przeciwnej. A gdy tylko zobaczyła Andrew na ekranie... po prostu zatonęła w jego niesamowitych oczach... I wiecie co? Nie przeszkadzał jej nawet fakt, że obecnie panicz Garfield ma trzydzieści jeden lat...

Andrew widziałam także w filmie "The social network", gdzie wystąpił u boku cudownego Jesse Eisenberga, o którym wspominałam poprzednio. Cudowną produkcją okazał się także baśniowy film fantasy, którego miałam okazję oglądać parę dni temu. Magia "Parnassusa", mnie uwiodła... Więc oczywiście go serdecznie polecam i zachęcam do oglądania. Generalnie, na grę aktorską Andrew aż miło się patrzy (i w ogóle, na niego aż się miło patrzy ^^).

Najbliższe produkcje, z Andrew, z którymi będę chciała się zapoznać to oczywiście "Niesamowity Spider-Man 2", "Ukryta strategia", czy choćby "Nie opuszczaj mnie". Szczególnie ten ostatni tytuł, niezmiernie mnie ciekawi, tym bardziej, że tam pan Garfield-Jestem-Taki-Cudny, wystąpi u boku Keiry Knightley!



źródło
12. Matthew Gray Gubler

I ostatni dziś aktor, z którym was zapoznam, to ten uroczy, trzydziestoczteroletni aktor, z pochodzenia - Amerykanin.  Pierwszy raz, widziałam go w genialnym serialu kryminalnym - "Zabójcze umysły". W czasie gdy poznałam ten tytuł, nie przepadałam za takimi produkcjami, bo jednak śmierć/zabijanie/mnóstwo ketchupu na ekranie, niekoniecznie jest czymś co kocham, ale właśnie po zapoznaniu się z "Zabójczymi Umysłami", zakochałam się nie tylko w serialu, ale i samym gatunku, który ostatnio oglądam coraz częściej.

Matthew w "Zabójczych Umysłach", gra genialnego, najmłodszego członka Jednostki Analiz Behawioralnych. Mówiąc "genialnego" mam na myśli... naprawdę genialnego młodzika. Czasami ma się wrażenie, że jego mózg jest o wiele większy od przeciętnego. Ale fakt, że Specter Reid - czyli właśnie postać Matthew, jest taka młoda przy reszcie kompanii sprawia, że nieliczni traktują go z szacunkiem. W czasie kolejnych sezonów coraz bardziej poznajemy sylwetkę tegoż człowieka i muszę przyznać, że zakochujemy się w nim na nowo! Nie macie pojęcia jak wiele bezużytecznych ciekawych rzeczy się dowiedziałam, słuchając gadaniny Reida! Serial z całego serduszka oczywiście polecam.

Poza tym, pana Gublera widziałam także w filmie "500 dni miłości", aczkolwiek nie grał tam jakiejś supergłównej roli. :) W każdym razie, uwielbiam go! Jest przeuroczy, a jego filmiki na YT, wywiady z nim i inne materiały sprawiają, że mój humor drastycznie wzrasta!


A niżej coś superzabawnego i niespodziankowego!
No spójrzcie tylko na niego, czyż nie jest uroczy?


To tyle.

Naprawdę, musicie mi wierzyć, że starałam się ograniczyć tekst. :(

Do zobaczenia wkrótce!
Pozdrawiam,
Sherry


część 1
część 2