piątek, 26 września 2014

"Cud chłopak" - R.J. Palacio

źródło
Cud chłopak
Autorka: R.J. Palacio
Oryginał: Wonder
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 21.05.2014
Liczba stron: 416

Nauczmy się, być dobrym dla innych.

August Pullman to dziesięciolatek, który właśnie po raz pierwszy pójdzie do szkoły. Do tej pory, w domu uczyła go matka, ale ta sama osóbka zdecydowała, że Auggie musi w końcu zmierzyć się ze światem. Jego życie nie było do tej pory usłane różami, ze względu na fakt, że twarz, w wyniku zmieszania się dwóch genów, jest zdeformowana, a chłopaczek ma na swoim koncie już dwadzieścia siedem operacji. Jak poradzi sobie w szkole, gdzie będzie wystawiony na widok publiczny? Czy będzie umiał zmierzyć się ze swoją innością?

źródło
Ludzie mają irytujący zwyczaj oceniania po wyglądzie, zauważyliście? Zwracanie uwagę na estetykę czy fakt, czy dany człowiek jest zadbany to jedno, ale wyrzekanie się kogoś wyglądającego nie jak inni to już czyste okrucieństwo. "Cud chłopak" - R.J. Palacio do doskonały przykład na poparcie tezy, jak w gruncie rzeczy, ludzie są nietolerancyjni i zmieszani, jeśli mają styczność z czymś co nie jest takie jakie powinno być. Jak często matki zabierają swoje dzieci od innego dzieciaczka, jeśli tylko zobaczą, że wygląda gorzej od ich własnych? Jak często same dzieci wyśmiewają swoich rówieśników, którzy mogą być bardziej pulchni, czy noszą okulary?

Nie oceniaj książki ludzi, po okładce wyglądzie

źródło
Auggie Pullman stanowił w książce przykład na to, jak cywilizowane społeczeństwo zmienia się pod wpływem kogoś wyróżniającego się z tłumu. Główny bohater powieści, rzucony na głęboką wodę, musi poradzić sobie z odrzuceniem ze strony rówieśników, z faktem, iż prawdopodobnie jego życie nigdy nie będzie "normalne", a także z tym, że jego najbliżsi także toczą swoje własne życie. Autorka podzieliła swoją książkę na parę części, które były prowadzone z różnych narracji, dzięki czemu oprócz poznania perspektywy samego pokrzywdzonego - czyli Augusta, mogliśmy poznać sposób myślenia także osób go otaczających. Każda nowa perspektywa dawała nam świeże światło na problematykę utworu, jaką jest oczywiście ocenianie innych po wyglądzie oraz nieakceptowanie "inności".

"Tak na marginesie, mam na imię August. Nie powiem wam, jak wyglądam. Cokolwiek sobie wyobrażacie, w rzeczywistości jest pewnie gorzej."

źródło
Mimo, że powieść skupia się na postaci dziesięciolatka, jest nad wyraz dojrzała, ponieważ to nie wiek bohatera miał najistotniejsze znaczenie w "Cud chłopaku". Dojrzałe podejście do tematu autorki sprawiło, że nie dość, iż przedstawiła naprawdę wspaniałą, nad wyraz przyjemną w odbiorze książeczkę, to jeszcze zawarła w niej pewne przesłanie, które uczy, wytyka prawdziwą naturę człowieka, a także w pewien sposób moralizuje, choć niczego nie narzuca. Piękno historii brzydkiego Augusta sprawia, że w gruncie rzeczy, przywołujemy sobie w myślach bajkę o "Brzydkim kaczątku". Tym razem nie ma pięknego happy endu, w którym August zmienia się w urodziwe dziecko - bo opowieść ma podłoże realne, ale pani Palacio uczy, że nie ważne jak bardzo bylibyśmy uprzedzeni do kogoś tylko ze względu na wygląd, powinniśmy poświęcić trochę czasu na jego poznanie, bo może się okazać, że pod niezbyt piękną powłoką, skrywa się piękne wnętrze.

"Jeśli możesz dać dowód albo swojej racji, 
albo dobroci, 
daj dowód swojej dobroci."

źródło
"Cud chłopak" jest po prostu piękną opowieścią. Przepiękną. Wyjątkową, unikalną i całkowicie urzekającą. Mimo, że nieprzyjemne czyny różnych postaci w książce, brutalnie sprowadzają umysł czytelnika do rzeczywistości dzisiejszego świata, to jednak nie zmienia faktu, że powieść jest... absolutnie cudowna! Nie miałam pojęcia czego się po niej spodziewać, kiedy przystępowałam do pierwszych rozdziałów, ale z czasem zorientowałam się, że kolejne strony po prostu przepływają przed moimi oczami, a "Cud chłopaka" się wręcz wchłania, a nie czyta.

Wraz z treścią oraz kolejnymi przygodami i zmaganiami Augusta z rówieśnikami, docierały do mnie różne wskazówki moralne, przetkane przez autorkę z fabułą, niczym różnokolorowe nitki, tworzące jedną całość. Gdy w pełni poczułam, wraz z Auggie'm, okrutność innych, poczułam wstyd. Wstyd za siebie, wstyd za innych, bo uświadomiłam sobie, że nie mam pojęcia jak ja sama zareagowałabym widząc kogoś takiego jak August, na korytarzu szkolnym.

źródło
Pani Palacio wzbudziła wszystkie moje emocje, począwszy od radości, po smutek, melancholię, nostalgię czy złość. Kreacja bohaterów czy samego świata była tak realna, że zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem cała historia nie jest autentyczna. Bo mogłaby taka być.

Przy "Cud chłopaku" nie umiałam powstrzymać łez wzruszenia. Historia mną absolutnie zawładnęła, poruszyła każdą czułą strunę, a na koniec sprawiła, że na długo po odłożeniu książeczki na półkę, po głowie krążyły mi pozytywne, optymistyczne myśli, a ja poczułam szczerą chęć do życia i... czynienia dobra. Z całą pewnością mogę więc dziś stwierdzić, że lektura była tego warta. Była warta wszystkiego. Dlatego mam nadzieję, że choć kilkoro z was poczuło się zainteresowanych powieścią po przeczytaniu mojej opinii. Naprawdę przykro by było, pozostawić coś tak autentycznie pięknego, na łaskę ignorancji.

Ta przejmująca historia odmienia Augusta. Odmienia inne postaci. Ale czy tylko ich? Bo czuję, że i ja zostałam zmieniona. Przeprogramowana na stuprocentową tolerancję i akceptację innych.

Polecam oczywiście.
9/10

Pozdrawiam,
Sherry


"To, co piękne, jest dobre,
a co dobre, 
będzie z całą pewnością piękne."
- Safona


44 komentarze:

  1. Booktuberzy dość dużo o tej książce mówili. Właśnie, że świetna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taka jest i z całą pewnością popieram ich zdanie. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Ludzie potrafią bardzo okrutnie reagować na inność. Nie chodzi tu tylko o wygląd, ale nawet jeśli zachowujesz, ubierasz się inaczej czy wyróżnia Cię jakaś inna rzecz, to mogą pojawić się ludzie, którzy Cię za to znienawidzą. Nauczyłam się nie oceniać po wyglądzie - mi osobiście zawsze jest bardzo szkoda ludzi kalekich czy chorych w jakiś inny sposób, więc nie wyobrażam sobie ich tak potraktować, ale, niestety, wiem, że wielu ludzi nie ma takich skrupułów. To bardzo smutne, że wciąż tak jest. Niby nikt nie ocenia po wyglądzie, ale jak przychodzi co do czego...
    A samą książkę bardzo chciałabym przeczytać.

    Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dokładnie. Mnie też zawsze szkoda jest takich "innych" ludzi, ale z drugiej strony, czuję się strasznie zmieszana i poddenerwowana, bo nie wiem jak się zachować, żeby przypadkiem nie obrazić ów osoby. :(
      Odnosnie książki - będę trzymać kciuki, żebyś miała taką mozliwość! :)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  3. Ja niestety często oceniam książki po wyglądzie... Nie mogę się tego nawyku wyzbyć, ale jak widzę brzydką okładkę i czytam świetną fabułę to oczywiście po książkę sięgam :). Ludzi po wyglądzie nie oceniam....

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często ulegam okładkom, ale oceniać oduczyłam się jakiś czas temu i naprawdę... to pomogło. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Dużo słyszałam o tej książce na amerykańskim booktubie. Fajnie, że ją wydali :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przeczę, że "Cud chłopak" jest po prostu piękną opowieścią. Jednak wolę, kiedy główni bohaterowie mają znacznie więcej lat, tak od 15 wzwyż, ponieważ dzięki temu potrafię lepiej się z nimi utożsamić. A czym młodszy bohater tym niestety trudniej. Niemniej nie skreślam tej książki całkowicie. Wręcz przeciwnie. Dam jej szansę poznania kiedy tylko trafi się ku temu odpowiednia okazja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także wolę kiedy główny bohater ma więcej lat, ale szczerze powiedziawszy, dla tej książki nie da się nie stracić głowy... Poza tym, jedną z narratorek, którą wybrała sobie autorka do poprowadzenia jej perspektywy, jest starsza siostra głównego bohatera, która zaczyna naukę w liceum. :) Także można przywyknąć. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Zachowam się niestosownie i napiszę, że okładka książki bardzo mi się podoba! W swej prostocie jest po prostu genialna:) A tak poważnie, zapiszę sobie tytuł, skoro tak dobra jest to historia, że potrafi zaprogramować nowy sposób myślenia w nas samych, przynajmniej na jakiś czas. I tak jak wspominasz, najgorsze jest to, że sami nie mamy stuprocentowej pewności, czy zachowalibyśmy się w porządku wobec takiego chłopca, mimo, że na co dzień nie oceniamy ludzi po wyglądzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam niestosowanie! Mnie też okładka... niezmiernie się podoba. Ale treść jeszcze bardziej. ;) Ten błękit... nie dość, że niebieski i wszystkie jego pochodne są moimi ulubionymi kolorami, to jeszcze masz rację - prostota działa jak magnes. :)
      Odnośnie oceny innych ludzi - rzeczywiście smutne, dlatego głównie ta książka tak ogromnie mi się spodobała. Bo zmusiła mnie do refleksji. Do przemyślenia swojego zachowania. I postępowania wobec innych. :)
      Poza tym! Była taka pocieszna i chwilami megazabawna... :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Dobra, to tak
    Pamiętam, że pierwszy raz tę książkę zobaczyłam na Amerykańskim Booktubie i bardzo chciałam ją przeczytać. Potem zobaczyłam ją u nas, w księgarni i trochę się zdziwiłam, że nic nie słyszałam o tłumaczeniu, w polskiej wersji, o premierze. W każdym razie przeczytałam opis i jakoś w nią zwątpiłam.
    I teraz lecimy z recenzją
    (literówka w pierwszym akapicie - "do tej poru")
    Ale jak najbardziej zgadzam się, że ludzie są wyjątkowo nietolerancyjni. Czasem po prostu się boją. I nieraz widzę, jak komuś ukradkiem się przyglądają, bo dana osoba ma np. jakoś zdeformowaną twarz. Ale ludzie ogólnie boją się chorób. Z własnego doświadczenia wiem, ze zupełnie inaczej zachowują się przy mnie ludzie, którzy wiedzą co nieco o mojej przeszłości, a inaczej Ci, którzy nie wiedzą nic. Dlatego czasem wolę o sobie nie opowiadać.
    Fajnie, że narracja pokazuje różne perspektywy. Ja się tylko zastanawiam, czy udałoby mi się w tym zaaklimatyzować, czy by mi nie przeszkadzało, że raz mówi jeden, raz drugi.
    Zauważyłam, że ostatnio bardzo modne jest pisanie książek dla młodzieży, z takim jakimś ukrytym morałem (nie wiem, to się zaczęło jakoś od GNW? I nagle takie BUM na to NA). Sama próbowałam coś takiego napisać, ale, kurczę, łatwiej jest mi iść z jakąś tam akcją, niż zastanawiać się, co jak gdzie ukryć, żeby wyszło "pięknie i mądrze".
    Co do okładki, to chyba ta nasza, polska, podoba mi się najbardziej :)
    Tolerancja rulezzz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wytknięcie błędu! W ogóle, zorientowałam się, że tam jest powtórzenie... Tak to jest, jak się pisze recenzje dzień przed publikacją ^^
      Ja nie mam problemu z osobami chorymi, aczkolwiek muszę się przyznać, że naprawdę czuję się dziwnie w obecności na przykład kalek, bo... to zmieszanie... I niezręczność... Nigdy nie wiem co powiedzieć, co zrobić, żeby przypadkiem ten ktoś nie poczuł się... źle. Bo kalectwo, które widać to takie coś naprawdę... mieszającego. :(
      Ach, uwierz na słowo, że nie miałabyś problemów z narracjami - UWIERZ NA SŁOWO. :) W tej książeczce nie ma OPCJI się pogubić. :)
      Racja, odnośnie tych morałów i tak dalej. Ale nieraz warto przeczytać coś tak pięknego i pouczającego. Żeby zwolnić i zastanowić się nad życiem. :) Choć pewnie sama też bym nie umiała czegoś takiego napisać. :)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  8. Widziałam kiedyś w księgarni na półce i nawet trzymałam w rękach, ale kupić jakoś nigdy nie było mi po drodze.
    Jeśli znajdę w bibliotece, to okej, na razie odpuszczam.
    Ale na Gwiazdkę dostanę czytnik, to może uda mi się gdzieś skombinować "Cud chłopaka" w formie ebooka :D
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej! Ja rok temu na Gwiazdkę dostałam tablet i naprawdę, mogę powiedzieć, że się przydaje ^^ Zwłaszcza, że w ostatnim czasie moi znajomi... wręcz zalali mnie skandaliczną liczbą ebooków i prawdopodobnie mam w tej chwili co czytać, na najbliższe cztery lata. Jak nie więcej... :o
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  9. Sama bym po nią nie sięgnęła, ale po Twojej recenzji mam na nią aprtyt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. Książka zainteresowała mnie już, kiedy robiłam zapowiedzi na miesiąc, w którym miała zostać wydana. Do do pory odłożyłam przeczytanie jej na nieokreślone później, ale po Twojej recenzji z pewnością przesuwa się wyżej na tej liście.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo się cieszę! Bo naprawdę... JEST TEGO WARTA. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Bardzo, ale to bardzo bardzo bardzo chciałabym przeczytać! Najprawdopodobniej zaopatrzę się w nią na targach.
    Smutne jest to, że za granicą ta książka jest bardzo popularna, a u nas jakoś słuch po niej zaginął :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, znam ten ból... Niemożność przeczytania książki bo na przykład w kolejce jest xxx innych... Ale życzę powodzenia w polowaniu na promocje w Krakowie! Ja osobiście już szykuję listę i mam nadzieję, że wydawnictwa będą łaskawe zorganizować jakieś naprawdę wyjątkowe promocje. :)
      Rzeczywiście, też rzuciło mi się to w oczy... :( Ale nie wiem czy to wina faktu, że ludzie poza "Gwiazd naszych wina" nie dostrzegają takiego słodkiego, niebieskiego "Cud chłopaka", czy to po prostu wina niezbyt dobrej reklamy ze strony wydawnictwa.. :(
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  12. Kurczę co Ty mi tu napisałaś! Historia o tolerancji, akceptacji inności, z postaciami wykreowanymi niemal idealnie, a do tego ocena tak wysoka. Nie mam wyjścia, muszę to mieć, choć dotąd ignorowałam tę pozycję zupełnie. Sherry, stałaś się moją inspiracją, dziękuję l)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, aż mi serce zatrzepotało z radości! Dziękuję za miłe słowa! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  13. A widzisz! Nie bez powodu książkę włożyłam do swojej chciejki i zachęcałam do niej na blogu ;) Miałam przeczucie! Cieszę się, że tak Ci się podobała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! I mam nadzieję, że tobie również uda się ją poznać. :) W końcu "chciejki" rzecz święta ^^
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  14. Od dłuższego czasu chciałam się z nią zapoznać :) Temat wyjątkowo ciekawy i na pewno istotny w naszym życiu, więc jestem jak najbardziej na TAK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, rzeczywiście, autorka dotyka bardzo poważnych tematów, ale równocześnie robi to z taką gracją i lekkością, że człowiek się nawet nie orientuje kiedy przepadł w lekturze. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  15. Niestety większość z nas ocenia innych po wyglądzie... taka jest prawda.

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurcze, a po tej okładce i tytule w życiu bym nie pomyślała, że to może być tak pouczająca, mądra książka. Jestem mile zaskoczona i zaintrygowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwrócić twoją uwagę na "Cud chłopaka"! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  17. Tematyka jak najbardziej potrzebna i z tego powodu książka mnie kusi, jednak sam opis fabuły już tak niezbyt :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam myślę, że mogłaby ci przypaść do gustu. :) Naprawdę ciepła, urocza historia, ale też pełna smutku i... mądrości :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  18. O ksiażce słyszę po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni. Coraz rzadziej mam doczynienia z książkami, które poruszają ważne tematy, a są napisane w sposób dostępny dla czytelnika. Bardzo często te pozycje są patetyczne i jakby mówiły "przeczytaj mnie doktorze, prawniku itp.". Dobrze, ze wreszcie jest taka, która ma trafić do zwykłych ludzi. Chciałabym ja sprezentować paru osobom z mojej szkoły, żeby zobaczyły, że odmiennosć nie jest niczym złym.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Oj, niektórym by się rzeczywiście przydało. :) Myślę, że mogliby się ostro zawstydzić gdyby już zrozumieli sens i naukę jaką niesie "Cud chłopak". :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  19. Myślę, że to naprawdę fajne lektura! Słyszałam o niej kiedyś, ale dopiero ty mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  20. Przyznam się szczerze, że nie miałam tej pozycji w planach, sama nie wiem nawet czemu. Teraz dosłownie nie mogę sobie wybaczyć, że takie cudeńko mogło mi przejść koło nosa! Strasznie lubię takie mądre i życiowe książki, opisujące trudne tematy i wyciskające łzy. Temat nietolerancji jest wyjątkowo trudny, bo choć przewija się bezustannie w naszym życiu nikt kompletnie nic z tym nie robi, a wręcz nie jest w stanie. Choć zawsze mnie to denerwowało, niestety nie mogę powiedzieć, że i ja zawsze byłam w pełni tolerancyjna. Jednak absolutnie nie mogę zrozumieć jawnej wrogości wobec "innych" ludzi.
    Pozdrawiam! I już pędzę sprawdzić promocje na ten tytuł ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja. Tolerancja, czy też międzyrasowa - powiedzmy, czy też przez wzgląd na inne czynniki, jest bardzo ciężka, dlatego tak strasznie spodobał mi się 'Cud chłopak'. :) Jestem pewna, że i ty byś się przy nim wzruszyła na koniec. :)
      To naprawdę tak śliczna opowieść... Tak piękna... Tak ciepła... Tym ciepłym, sympatycznym, rodzinnym klimatem trochę mi się kojarzy z "Jeśli zostanę", ale niewiele mają te pozycje ze sobą wspólnego oprócz właśnie klimatu :)
      Pozdrawiam i życzę owocnych łupów!
      Sherry

      Usuń
  21. Niestety, takie są realia świata :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety taką mamy mentalność u ludzi. Jeśli coś odstaje od normy, to jest dziwne i pewnie straszne... Jeszcze długo to się nie zmieni.
    Książki w planach nie miałam, ale już mam. Dziękuję, że o niej napisałaś. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę, że zachęciłam cię do książki, bo jestem PRZEKONANA, ze ci się spodoba :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry