środa, 17 września 2014

Primavera - Mary Jane Beaufrand

źródło
Primavera
Autorka: Mary Jane Beaufrand
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2009
Liczba stron: 312

Ciekawe, co można ujrzeć, gdyby rozciąć mnie aż do serca?

Piętnastowieczne Włochy. Jeden z najbardziej zamożnych  rodów patrycjuszowski - Pazzi, knuje spisek przeciwko potężnej rodzinie Medyceuszy. W palazzo Pazzich, piękna Domenika - jedna z cór głowy rodziny, szykuje się do ślubu z Giulianem Medyceuszem. A najmłodsza przedstawicielka rodu Pazzi - Flora, przez rodziców i większą część starszego rodzeństwa traktowana jak służąca, według polecenia matki, która uważa ją za brzydką, głupią i niepotrzebną, ma udać się do klasztoru. Tymczasem niekochana, niedoceniona, wygadana, lekkomyślna dziewczynka, przypadkiem wpada na trop intrygi, która pogrążyć może cały jej ród. A ze wszystkich osób w palazzo, może zaufać jedynie swojej nonnie - babci, starszemu bratu, a także nowemu, młodemu gwardziście, przynoszącemu tajemniczy list od znamienitego osobnika...

"Primavera", dzięki pięknemu tytułowi i równie intrygującej okładce, przyciągnęła mój wzrok już jakiś czas temu. Uwielbiam książki młodzieżowe, a te osadzone w jakiś interesujących czasach - tym bardziej. Pani Beufrand, na miejsce akcji wybrała sobie renesansową Florencję, a w roli głównej bohaterki obsadziła najmłodszą przedstawicielkę, jednego z dwóch, najpotężniejszych rodów, ówczesnych Włoszech. Historia życia, snuta przez Florę, jest przeraźliwie smutna i melancholijna, a przy tym naprawdę pouczająca i piękna. Poprzez ukazanie kolejnych etapów sporu pomiędzy Pazzi a Medyceuszami, mamy możliwość bycia świadkami wielu tragedii, intryg, przemocy, ale i porywów serc. 

Całość oprawiona w cudownie bogatą, kolorową i piękną ramę czasową i zniewalające opisy Florecencji, robi naprawdę wielkie wrażenie, a z pozoru łatwa, naiwna i dość przewidywalna historia - w końcu to młodzieżówka - wcale nie jest tak głupia, jak mogłoby się to wydawać. Przede wszystkim, plusem w "Primaverze" będą bohaterowie, a jeśli nie "oni" w liczbie mnogiej, to na pewno narratorka powieści czyli młodziutka Flora. Spodziewałam się, że z jej dość młodym wiekiem i niechlubną reputacją w palazzo Pazzich, dziewczyna będzie działać mi na nerwy i... po części się nie myliłam, choć nic nie jest tak jednoznaczne jak mogłoby się wydawać.

źródło
Flora, a właściwie Lorenza, to urocza, odważna, choć także lekkomyślna, głupiutka i nawina dziewczyna, która ewoluować zaczyna wraz z czasem. Przyzwyczajona do surowego traktowania przez rodziców, przez całe dzieciństwo i etap wkraczania w dorosłość, stara się zdobyć ich uznanie. Nigdy niekochana, szuka ciepła i miłości, a walka o najbliższych w straszliwych wydarzeniach, które nadciągają, tylko powiększają jej więź z rodziną. Jej opowieść była tragiczna i naprawdę smutna. Nie zliczę sytuacji, kiedy współczułam, biednej, niedocenianej Florze, która dopiero odkrywała sekrety najbliższych, w tych także tych, którym ufała jak dotąd bezgranicznie. Bohaterka, ze swoimi słabościami i wadami, wydawała się tak realna, a jej życie tak namacalne, że wcale bym się nie zdziwiła, gdyby w "Primaverze" część zdarzeń pokrywała się z rzeczywistymi.

Trzeba oddać pani Beaufrand to, że naprawdę miała pomysł i świetnie poradziła sobie z piórem. Klimat renesansowej Florencji nie był przytłaczający, nie raził, a jedynie ubarwiał lekturę. Skrojone opisy wystarczały, by czytelnik mógł przenieść się wyobraźnią do piętnastowiecznych Włoszech, a tam przeżywać przygody wraz z młodziutką Florą. Oprócz tego, autorka operowała bardzo lekkim, przyswajalnym językiem, dzięki czemu lekturę pochłania się w zastraszającym tempie. Dodatkowe, wyjaśnione w przypisach słówka włoskie, tylko dodają uroku powieści, która jak na młodzieżówkę - wypadła w moich oczach naprawdę szalenie dobrze.

Przebaczenie sobie, przebaczenie innym, podążanie za marzeniami i nauka wzajemnej miłości, zaufania i nadziei - to wszystko, a także jeszcze więcej, czeka na tego, kto zdecyduje się wybrać w przygodę do Florencji, wraz z Florą, mityczną Chloris i pozostałymi bohaterami tajemniczej wiosny*...

7/10

Pozdrawiam,
Sherry



_______________________
* Primavera - z włoskiego: wiosna