![]() |
źr. |
Cześć,
Meg Sheti nominowała mnie do tagu, który właśnie widzicie - SERDECZNIE DZIĘKUJĘ - więęęc, nie przedłużając, przejdźmy do zabawy.
- Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Mój pokój, zdecydowanie. Nie ważne czy łóżko, czy fotel, ważne że jestem w znajomym otoczeniu, że tuż na wyciągnięcie ręki mam swój komputer i regały z książkami. Tak naprawdę to tutaj jestem w stanie się wyciszyć i na dobre zatracić w lekturze. Nigdzie indziej nie czuję się tak swobodnie z powieścią w ręce.
- Czy podczas czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?
Zależy. Zazwyczaj używam zakładek. Ale jeśli przypadkiem zapomnę, a wszystkie są zbyt daleko, by je dosięgnąć, wkładam do książki co mam pod ręką. Długopis, telefon, kopertę, lustro.
- Czy możesz po prostu skończyć książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Aby moja nerwica natręctw dała mi spokój - zwykle dochodzę do końca rozdziału. Albo jakiejś wyraźnej przerwy w treści. Ale w pewnych sytuacjach - które zazwyczaj przydarzają mi się w roku szkolnym, gdy ciągle jestem niewyspana - odkładam książkę po doczytaniu akapitu, kiedy czuję, że oczy mi się zamykają.
- Czy pijesz albo jesz podczas czytania?
Nie. Nie lubię rozproszenia, a jeśli czytana przeze mnie książka jest dobra, ani myślę, o przerwaniu jej i napiciu się. Jeśli chodzi zaś o jedzenie podczas lektury to jestem antyfanką, tym bardziej, że istnieje ryzyko ubrudzenia książki i w ogóle.
![]() |
źr. |
- Jesteś wielozadaniowa? Słuchasz muzyki albo oglądasz telewizor podczas czytania?
Lubię czytanie, kiedy w tle jest muzyka. Zazwyczaj przyciszam ją niemal do końca i po prostu nie zwracam na nią uwagi. Ale to jest w ogóle dobry sposób, bo kiedy po paru miesiącach słyszę jakąś piosenkę, która leciała przy jakimś specjalnym fragmencie powieści - mimo że ją ignorowałam, to nagle w pamięci odżywa mi to co działo się w książce.
Natomiast jeśli chodzi o telewizję - stanowcze nie. Kiedyś próbowałam czytać podczas oglądania meczu. Nie wyszło.
Natomiast jeśli chodzi o telewizję - stanowcze nie. Kiedyś próbowałam czytać podczas oglądania meczu. Nie wyszło.
- Czy czytasz jedną książkę, czy kilka naraz?
Zależy. Ale zazwyczaj mam kilka zaczętych, choć jest jedna, nad którą skupiam się w szczególności.
- Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
Zwykle w domu. Za to niegdyś w szkole, lubiłam czytać ebooki na przerwach czy mniej ważnych zajęciach. To zawsze była jakaś taka lepsza forma spędzenia czasu.
- Czytasz na głos, czy w myślach?
W myślach. Choć nie powiem, czasami jeśli jakiś fragment mi się wyjątkowo spodoba, a jestem ciekawa jak brzmi, kiedy wypowie się go na głos, to sobie go czytam i sprawdzam swoją teorię.
![]() |
źr. |
- Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Nie. Z małymi wyjątkami. Książka musi mi się wyjątkowo NIE podobać, żebym przekartkowała kilka rozdziałów i sprawdziła czy akcja się jakoś lepiej rozwija, bym miała na co czekać.
- Czy zginasz grzbiety książek?
O Zeusie! Nie!
- Zaznaczasz swoje ulubione fragmenty? Jak?
Zazwyczaj robię zdjęcia telefonem, a później przepisuję sobie cytaty do notatnika na komputerze, albo do specjalnego zeszytu z cytatami.
- Czy mam jakieś inne czytelnicze nawyki związane z czytaniem?
Lubię jak zakładka, którą używam, kolorystycznie pasuje do okładki książki. :)
To tyle.
Jak zwykle, każdy czytelnik Feniksa niech czuje się nominowany przez Sherry. :)
Pozdrawiam,
Sherry