sobota, 5 września 2015

Zapomnij ze mną - J.Lynn

źr.
Fall with me
Czekam na ciebie, tom 4 (t.1/t.2)
recenzja tomu 1
recenzja tomu 1.5
recenzja tomu 2
recenzja tomu 3
Wydawnictwo Amber, 2015

Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich tomów!

źr.
Roxy to dziewczyna mocno zdająca sobie sprawę, jak kruche jest życie, jak jedno zachowanie, może zmienić wszystko, roztrzaskać codzienność na drobne kawałki. Wie także, że wszystkie czyny mają swoje konsekwencje, a przez to, co przeszła w swoim życiu, nie spodziewa się wielkiego happy endu. Pracuje w barze, hobbystycznie zajmuje się malarstwem, a sen z powiek spędza jej przeszłość oraz... przystojny policjant Reece, z którym wiążą ją pewne przeżycia. Świadoma tego co pomiędzy nimi zaszło, unika go jak największej zarazy, co powoli zaczyna robić się naprawdę trudne, bo facet, z jakichś przyczyn, chce naprawić więź z Roxy, nieświadom tego, że pewna tajemnica dziewczyny, może okazać się ostatecznym klinem pomiędzy nimi. Zdeterminowany, przystojny policjant, zawalczy o przyjaźń z Roxy, zawalczy o to, by wyciągnąć ją z ciemności. Czy jednak po tym co przeszła i z tym co ukrywa... było możliwe, by poddała się ona urokowi nastoletniej miłości?

źr.
Energiczną, wybuchową, rezolutną Roxy, mieliśmy okazję poznać w poprzednim tomie cyklu, gdy zaprzyjaźniła się z Callą oraz ekipą postaci, które już przewinęły się przez serię. Nie jestem w stanie nawet wyrazić, jak strasznie ją pokochałam, zwłaszcza, że Calla wzbudzała moją niechęć, ze strony na stronę powiększającą się, więc obecność Roxy, była moim wybawieniem. Nie posiadałam się z radości, że będę mogła przeczytać o niej osobną książkę i kiedy już wzięłam się za "Zapomnij ze mną", wiedziałam, że ją pokocham. I tak się właśnie stało. Roxy z tą swoją energią, temperamentem, prowadzi nas przez labirynt wspomnień, nie tracąc swojego charakterku, co daje nam w efekcie możliwość przebycia emocjonalnej, uczuciowej drogi, w głąb ludzkich lęków, wyrzutów sumienia i obaw, pełnej także, dzięki talentom pisarskim J.Lynn, humoru, smaczków erotycznych i chemii pomiędzy bohaterami. 

źr.
Reece'a także mieliśmy okazję poznać w poprzednim tomie, a w tym, w końcu dowiedzieliśmy się co ukrywał, pod maską niegrzecznego, przystojnego policjanta. Poznaliśmy powody, dla których pomiędzy nim, a Roxy jest napięcie, a także powody tego, czemu tak strasznie dziewczyna broni się przed zatraceniem z Reece'm. W tym tomie, tak jak i w poprzednim, autorce udało się wykorzystać kryminalne elementy, w związku z czym, napięcie nie tylko pomiędzy Roxy, a Reecem, ale przede wszystkim to, związane z niebezpieczeństwem grożącym dziewczynie, dało nam się we znaki, już od pierwszych stron. Mimo że nie mogę powiedzieć, by kryminalna sprawa nie była przewidywalna, muszę przyznać, że połączenie jej z walką z przeszłością i walką z uczuciami, dało efektowną, niesamowitą, intensywną mieszanką wszystkiego, co czytelnicy zdążyli pokochać w książkach J.Lynn. 

źr.
Było więc uroczo, romantycznie, intensywnie i boleśnie. Ale nie brakowało też szalonych kłótni pomiędzy duetem głównych bohaterów, mnóstwa ciętych uwag, zabawnych zawirowań miłosnych i nieporozumień, a także humoru. Kreacja Roxy i Reece'a oraz tego co przeszli, była bardzo realistyczna i w przeciwieństwie do tego co łączyło Callę i Jaxa w poprzednim tomie, więź Roxy-Reece wydawała mi się aż nazbyt prawdziwa i poddawałam się wszystkiemu przez co przechodzili, przeżywając ich wzloty i upadki i nie tracąc nadziei, że uda im się stanąć na nogi. Ta pozycja zdecydowanie powinna znaleźć się na liście fanów J.Lynn do poznania, bo uwierzcie mi, że jeśli poprzednie pary wzbudzały waszą sympatię, nie oprzecie się Roxy i Reece'owi! 

źr.
Podejrzewam, że jeśli ktoś przeczytał już jakąkolwiek książkę Jennifer Lynn, nie muszę go nawet zachęcać do dalszego brnięcia w cykl, dla tych jednak, którzy jeszcze nie zdecydowali się na poznanie cyklu autorki, z gatunku NA, niech ta recenzja będzie zachętą, by zmienić ten stan rzeczy i to jak najszybciej. Bo seria Czekam na ciebie jest emocjonalna, gwałtowna i czarująca równocześnie. Bo bohaterów J.Lynn się nie zapomina, bo ich uczucia i emocje, stają się obiektem naszych obserwacji i zachwytów do tego stopnia, że nigdy już nie możemy wyrzucić ich z pamięci. Na dobrą sprawę, jedynym minusem tej powieści, było podzielenie jej na dwie części. Cała reszta? Totalnie w stylu, który zdążyliśmy już pokochać wcześniej. Nie bójcie się zatracić w twórczości pani Lynn. Nie bójcie się uczuć i miłości...

8/10
Pozdrawiam,
Sherry


Zaczekaj na mnie | (Zaufaj mi) | Bądź ze mną | Zostań ze mną t.1/t.2 | Zapomnij ze mną t.1/t.2 | Pozwól mi pragnąć | Fire in You

22 komentarze:

  1. Oczywiście, że nie musisz;) Od wczoraj je mam i we wrześniu przeczytam na pewno:) Też polubiłam Roxy już z poprzednich części o Calli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, w takim wypadku, życzę miłego czytania, żywię głęboką nadzieję, że pokochasz Reece'a i Roxy jeszcze mocniej! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Narobiłaś mi apetytu na tę serię

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie kojarzę tej serii, więc pewnie przede mną. Uwielbiam tego typu książki więc przeczytam bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zachęcam! Skoro gustujesz w gatunku, a kojarzę, że tak jest, na pewno te książki cię nie zawiodą. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Książkę mam już na półce, więc tylko czekam na wolniejszą chwilę, aby zabrać się za jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę przyjemnej lektury! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Może się skuszę na tę serię, aczkolwiek póki co mam całą masę książek w planach i nie wiem kiedy zdążę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś w końcu ci się uda. :) W ogóle zachęcam cię do poznania tej autorki, bo jej książki są takie przyjemne i cudowne w czytaniu <3
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Mnie tam nie trzeba do tej serii już mocniej zachęcać :)
    Jak znajdę w końcu trochę czasu, to na pewno nadrobię wszystkie tomy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam. :D Uwierz mi, że raczej nie ma mowy, żebyś się rozczarowała. W końcu to autorka, którą zdążyłaś już pokochać, prawda? :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Póki co, nie mam w planach tej autorki. Może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ta pisarka pisze właściwie specyficzne książki, które bardziej bym polecała płci żeńskiej, ale może i panom by się spodobały, kto wie. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  8. Jakoś nie mgę się przekonać do tego typu powieści w szczególności wydanych przez wydawnictwo Amber. Przeczytałam kilka i miałam wrażenie, że schemat cały czas się powtarza.
    Podrawiam serdecznie
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, przykro mi to słyszeć. Ale cóż, czytelnicy są różni, tak samo zresztą jak gatunki książkowe. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  9. Wiesz, że znam już dwie pierwsze książki, więc powoli zbliżam się do tej. ;) Boję się kryminalnych aspektów, we Frigid to autorce kompletnie nie wyszło moim zdaniem, ale może tu będzie lepiej. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest duuużo lepiej, wierz na słowo. Zresztą, niedługo sama się przekonasz. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. A ja się ociągam, więc chyba jestem idealnym odbiorcą Twojej recenzji ;) Wkróce zapoznam się z pozostałymi tomami serii, bo na razie wcisnęłam je gdzieś w czeluści półki i o...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to koniecznie je wyciągnij, nie ma mowy, żebyś nie zapałała sympatią do Roxy i Reece'a! Oni są cudowni! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Uwielbiam ten duet, dostarczył mi niezapomnianych wrażeń oraz dwie nieprzespane noce :D Nie mogłam się oderwać od ich perypetii, co zapewne doskonale rozumiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, pewnie że tak. Oni są niesamowici. :D Niedużo im brakuje do Jase'a i Tess. <3
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry