piątek, 18 września 2015

Chcę być Superbohaterem - hello, DC!

źr.

Cześć!

Wspominałam już, że chcę stworzyć serię notek rozrywkowych, prawda? Takich niekoniecznie powiązanych z serialami czy książkami. Takich czysto, czysto rozrywkowych. Jeśli jesteście gotowi dać się porwać pierwszej próbce mojego pomysłu - zapraszam! Dziś porozmawiamy sobie o superbohaterach DC. 


Pewnego dnia, na asku (tak swoją drogą, mam tam konto, więc jeśli macie jakieś pytania, a niekoniecznie jesteście fanami e-maili - zapraszam. Mój profil), pojawiło się pytanie w stylu "czy chciałbyś być superbohaterem, a jeśli tak, to jakim?". I potraktowałam je niezwykle serio, a gdy zorientowałam się, że odpowiedź zajmuje mi stanowczo za dużo miejsca, pomyślałam, że powstałaby z tego fajna notka. A więc jest. 

Wiecie, że jestem fanką DC (wiem, wiem. Fani Marvela już mnie tępią. Nevermind), mam obsesję na punkcie bohaterów z komiksów DC, a dziś poznacie męskie postacie, które należą do moich ulubieńców i którymi chętnie bym została. W żeńskiej wersji, w sensie. Miłego czytania!

źr.

Chciałabym być...

Batmanem!

  • To nie tak, żeby mnie rajcowała perspektywa, żeby moi rodzice zostali zamordowani na moich oczach. Chodzi o fakt, że Batman jest moim absolutnie najulubieńczym ulubieńcem i niesamowicie go podziwiam!
  • I zasługuje na ten podziw. Po pierwsze: Batman nie ma supermocy, stał się więc superbohaterem, wyłącznie dzięki swoim umiejętnościom, ciężkiej pracy i doskonaleniu się, co absolutnie w nim uwielbiam. Bo wiecie, łatwo jest być obrońcą ludzkości, gdy ma się moce w zanadrzu. Ale Batman... Batman sam doszedł do tego jak bronić ukochane Gotham i uczynić z niego, lepsze do życia, miejsce. #respect
  • Jest diabelsko inteligentny, uchodzi za najlepszego detektywa. Cechuje go bystrość, nieprawdopodobna kondycja fizyczna, zna psychologię, kryminalistykę, techniki śledcze i ponad 127 sztuk walki. Zna także całe mnóstwo języków. Teeeż chcę taaak!
  • Czemu ludzie tak się zachwycają tym superbohaterem? Pewnie także dlatego, że ma super sprzymierzeńców i super wrogów. No weźcie - Joker, chociażby. Heloł. A ja chciałabym się z nimi wszystkimi zmierzyć, nawet jeśli naraziłabym siebie na niebezpieczeństwo. To po prostu megaekscytujące!
  • Akcesoria, wyposażenie i pojazdy Batmana są znane na cały świat! I Batman może sobie nie mieć mocy, ale gadżety ma nieziemskie! Batmobile? (pojazd Batmana) Batsuit? (kostium Batmana) Utility Belt? (pas Batmana) Jedyne takie i niepowtarzalne!
  • To Batman, kurczę! Naprawdę muszę go wam przedstawiać...? Jak można żyć na tej planecie i go nie kojarzyć, chociażby z nazwy?

źr.

Supermanem!

  • Ta, wiem. Jestem taaaka oryginalna. Ale szczerze: Clark Kent, aka Superman, nie jest popularny, bo jest wylizanym lalusiem. Jest popularny, jest ikoną, bo jest naprawdę... SUPER!
  • Sam fakt, że przybył z innej planety, jest niesamowity. (Czujecie nawiązanie do Daemona? No właśnie)
  • Jego moce! Aww! Trochę tego będzie, więc się przygotujcie. Jako Superman, miałabym między innymi: nadludzką siłę, nadludzką kondycję, potrafiłabym latać, regenerować się, zamrażać innych oddechem, być żywą latarnią słoneczną i byłabym niezniszczalna! W sensie serio - Superman może przeżyć wybuch bomby jądrowej, także...
  • Zostałabym obdarzona także supersłuchem (co prawdopodobnie byłoby mega przydatne), superwzorkiem (na przykład rentgen, albo laserowy wzrok - także przydatne), superintelektem, naturalnymi zdolnościami przywódczymi i bezbłędną pamięcią! Umiałabym walczyć wręcz, a na dodatek - byłabym dziennikarką! 
  • Trudno zrozumieć, że głupie czerwone słońce, czy kryptonit, byłyby w stanie mnie skrzywdzić, ale spoko - z nadludzką mądrością i Batmanem oraz całą Ligą Sprawiedliwych, jako sojusznikami, poradziłabym sobie jakoś z tym. 

źr.

Beast Boy'em!

  • Ta, wiem. Mało się mówi o tym dzieciaku. A on był na serio świetny! Wyłączając z pakietu zielone pigmenty skóry. 
  • Strasznie mnie ekscytuje myśl, że Beast Boy, potrafił przeobrażać się w JAKIEKOLWIEK zwierzę, przejmując tym samym jego umiejętności. I nie chodzi mi tylko o te żywe organizmy, z którymi macie na co dzień do czynienia. O nie, on potrafił zmienić się na przykład w... dinozaura! Albo jakieś mitologiczne, fantastyczne stworzenie! Wyobrażacie sobie mnie jako jednorożca? Wiem! Totalnie cool!
  • Ale i tak, jakbym była Beast Boy'em, pierwsze co bym zrobiła to przeobrażenie się w smoka/kota/feniksa. :)

źr.

Shazam!
Znanym także jako DC'owa wersja Kapitana Marvela

  • Myślicie, że Kapitan Marvel należy do Marvela? Po części macie rację. Ale tylko po części, bo DC ma swojego Kapitana Marvela, który w ramach ugody, został zmieniony w Shazama. Poznajcie go zatem, panie i panowie. 
  • Generalnie, Shazam ma supersiłę i potrafi latać. Ale to nie dlatego, jestem jego wielką fanką. Nie wiem czy wiecie, ale jego alter ego, przemienia się w superbohatera, właśnie dzięki magicznemu zaklęciu "shazam", które jest akronimem sześciu bogów i bohaterów starożytności: i tak: Salomon daje bohaterowi mądrość, Herkules siłę, Atlas wytrwałość, Zeus moc, Achilles odwagę, a Merkury - szybkość. Wiecie jak kocham mitologię, nie?
  • Poza tym, kiedy bohater wypowiada zaklęcie i przemienia się w Shazama, robi to za sprawą superbłyskawicy! A to mnie supernakręca!

źr.

Aquamanem!

  • Bo kojarzy mi się z Posejdonem i był wyraźnie wzorowany na postaci Posejdona, a ja kocham tego greckiego boga mórz! (Rick Riordan daje radę!) 
  • Potrafiłabym żyć pod wodą, niesamowicie szybko pływać (i w ogóle pływać, bo niestety na chwilę obecną, to moja fobia), komunikować się telepatycznie z formami życia zamieszkującymi głębiny, a na dodatek - miałabym super trójząb, którym wywijałabym jak cholerny ninja. 
  • Aquaman jest znany także jako Król Siedmiu Mórz i jest członkiem Ligi Sprawiedliwych - wyobrażacie mnie sobie w tym zgrupowaniu? Albo jako władczynię mórz? Byłabym zajebista!

źr.

Flashem!

  • Mogliście się tego spodziewać. Nie bądźcie więc tacy zdziwieni.
  • Czemu Flash? Bo byłabym tak szybka, że mogłabym łamać prawa fizyki i poruszać się z prędkością światła (nigdy więcej spóźnień na autobus!), kontrolowałabym swoje molekuły tak, że mogłabym przechodzić przez przedmioty i biegać po wodzie, co najlepsze - podróżowałabym w czasie oraz do innych wymiarów, tworzyłabym aurę i regenerowałabym się szybciej niż normalni ludzie. Pełny pakiet, świetny nie?

źr.

Green Arrowem!

  • To też nie powinna być niespodzianka. 
  • Warto wspomnieć na samym początku, że Green Arrow został stworzony, częściowo zainspirowany Batmanem (i Robin Hoodem). No wiecie - ktoś kto powstał na bazie mojego ulubieńca? Musi być epicki! I taki jest, naprawdę!
  • Tak jak Batman, Green Arrow nie ma supermocy, do tego co umie i potrafi i jak walczy i broni swoich wartości, doszedł sam. Ciężką pracą, dyscypliną i motywacją. 
  • Jest najlepszym łucznikiem ever! No może tuż po Legolasie, nie bądźmy złośliwi. Ja w ogóle mam słabość do łuczników, chciałabym umieć strzelać z łuku i kuszy, bo czuję, że (jako typowy elf) byłabym w tym niesamowita!
  • Green Arrow jest także uzdolniony akrobatycznie, politycznie i potrafi zniszczyć kogoś, walką wręcz. 
  • Jest też mądry i na własny użytek, stworzył sobie nowe akcesoria, jak wiele rodzajów strzał. Czy można mieć lepszego obrońcę miasta?

źr.

Podsumowując: nie mam pojęcia, którego z nich bym wybrała, gdyby przyszło mi wybrać, kim się stać, albo kto by się we mnie szaleńczo zakochał. Egoistycznie i samolubnie - chciałabym ich wszystkich. Nie w tym samym czasie, oczywiście, bo groziłoby to nuklearną, superniebezpieczną wojną światową, ale wiecie. Jednego dnia Batman, innego Arrow... 

Tak tylko mówię.


To tyle na dziś. Jeśli pomysł wam się spodoba, mam już pomysł na kolejne dwie notki rozrywkowe, dotyczące superbohaterów (i nie - nie zawsze notki rozrywkowe będą o komiksach, superbohaterach i tak dalej. To cykl na różne okazje i pomysły). W kolejnym, mogłabym przedtawić wam ŻEŃSKIE postacie DC, w które chciałabym się wcielić, a później złoczyńców DC, którymi chciałabym być (wiecie, jestem chora psychicznie).

Jeśli to by wam przypadło do gustu, później zrobiłabym notkę z superbohaterami i paniami, z perspektywy tych Marvelowych. Dla każdego coś dobrego, nie uważacie? :)

Także dajcie znać, co tam myślicie,
życzę wam miłego weekendu!

Pozdrawiam,
Sherry

źr.