![]() |
źr. |
Zbuntowani
C.J. Daugherty
Resistance
Nocna szkoła, tom 4/5
Moondrive, 2014
Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich tomów!
Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich tomów!
Bezpieczne zniewolenie
![]() |
źr. |
Minęło parę miesięcy od wydarzeń z czwartego tomu serii, a Allie wraz z przyjaciółmi, powraca do Akademii Cimmerii, by dowiedzieć się, że wszystko co dotychczas reprezentowała szkoła, zostało bezpowrotnie zmienione. Uczniowie okazują się być odizolowani od społeczeństwa, jeszcze bardziej niż to tej pory, a klatka, w której zostają zamknięci, ma być jedyną, dobrą ochroną przed niebezpieczeństwem. Zbliża się ostateczna rozgrywka, a konfrontacja może główną bohaterkę i jej przyjaciół, kosztować wolność. Czy zmuszeni do wielu poświęceń mieszkańcy Cimmerii, poradzą sobie na ostatniej prostej, prowadzącej do końca?
![]() |
źr. |
C.J. Daugherty, jak dotąd miała irytujący zwyczaj mącenia fabuły swoich książek, przez sto pierwszych stron, podczas których ja miałam ochotę wyrzucić je przez okno. "Zbuntowani" zaczynają się również, powoli, ale moja wzmożona cierpliwość i chyba - przyzwyczajenie, do średnich początków, sprawiły, że lepiej poradziłam sobie z przebrnięciem przez początkowe rozdziały. Czwarta część cyklu, przynosi wiele zwrotów akcji i dość płynny przebieg fabularny, jednak nie zmienia to faktu, że ja - czytając tę pozycję, nie odczuwałam wielu silnych emocji. Czułam znużenie i znudzenie, że autorka powiela schematy, wciąż drąży wątki, które rozpoczęła w poprzednich częściach i to wszystko złożyło się w jeden prostu wniosek - Daugherty się po prostu wypaliła.
Warto tu zauważyć, że początkowo Nocna Szkoła miała stanowić trylogię i dopiero z czasem, autorka zmieniła zdanie i przedłużyła cykl o kolejne dwa tomy. Wydaje mi się, że gdyby pozostała przy trzech częściach, całość wzbudziłaby bardziej pozytywne uczucia i pozostawiłaby więcej plusów niż minusów. Trzeba to oddać pisarce, że miała dość interesujący pomysł na serię i chyba to właśnie ten szczegół sprawia, że męczę się z kolejnymi tomami i wiem, że mimo iż "Zbuntowani" mnie wykończyli psychicznie, będę musiała sięgnąć po finał. Ku mojej uciesze, w czwartym tomie, Allie nie irytowała mnie tak jak w trzeciej. O ile, autentycznie czytając "Zagrożonych" miałam ochotę poderżnąć głównej bohaterce gardło, o tyle w "Zbuntownych" denerwowała mnie w niej jedynie jej niestabilność emocjonalna, przekładająca się także na wkurzający wątek miłosny. Jakiś czas temu, zadeklarowałam się jako fanka jednego z dwóch chłopców krążących wokół Allie, poczułam się lepiej z myślą, że wątek miłosny w końcu się rozwiązał, w finiszu "Zbuntowanych", jednak sam wybór dziewczyny mnie nie ucieszył. Wręcz przeciwnie.
Od pierwszego tomu przeczuwałam kogo Allie wybierze, komu: Carterowi czy Sylvainowi odda serce i niestety miałam rację. C.J. Daugherty postawiła na prostotę, na naiwną miłość, rozwiązując wątek trójkąta w najsłodszy, przerysowany, możliwy sposób. Moim pocieszeniem jest jednak świadomość, że finał serii skupi się wyłącznie na akcji i niebezpieczeństwie, bez zbędnego dramatu trójkąta miłosnego w tle. Mimo że większość zagadek i tajemnic z czwartego tomu, była dla mnie przewidywalna do bólu, to jednak cliffhanger z ostatnich rozdziałów, zmienił mój stosunek do wyczekiwania na kontynuację o 180 stopni. Nadal jestem znużona tą serią, ale też ciekawa jak ostatecznie postąpi przeciwnik Allie, jak sama bohaterka poradzi sobie z tym co spadło na jej barki.
Nocna szkoła to młodzieżowa seria stylizowana na thriller, która poraża klimatem, zwłaszcza przez pierwsze tomy. I mimo że po czwartym, czuć już to wypalenie autorki, czytelnik ma świadomość, że będzie musiał poznać finał, bo bez niego, cały cykl będzie niekompletny. Autorka miewa pozytywne i negatywne cechy, ale koniec końców, trzeba jej pogratulować, jak wielu czytelników przyciągnęła do swoich książek i jak wielu z nich, nadal kocha to co pani Daugherty pisze. Gdybym obiektywnie miała oceniać "Zbuntowanych", napisałabym, że to najlepszy tom ze wszystkich dotychczasowych. Subiektywnie jednak, muszę rzec, że niestety mam już dość Allie i Nocnej Szkoły i naprawdę cieszę się, że do przeczytania został mi piąty i ostatni tom, będący równocześnie pożegnaniem z Cimmerią i jej mieszkańcami. Niestety nie będzie mi ich brakowało.
![]() |
źr. |
![]() |
źr. |
![]() |
źr. |
7/10
Pozdrawiam,
Sherry