niedziela, 23 sierpnia 2015

Serial: Arrow - sezon 3

źr.
Sezony: 4
Rok produkcji: 2012-...
Gatunek: Dramat, Akcja, Sci-Fi

Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich sezonów!

My name is Oliver Queen...

Okej, to moja ostatnia okazja do przekonania was do oglądnięcia Arrow, zanim zacznie się sezon czwarty. Jeśli wciąż nie jesteście pewni co do tej produkcji, po mojej recenzji sezonu pierwszego, oraz sezonu drugiego, liczę, że ta, całkowicie pozbawi was wątpliwości. A w trzecim sezonie działo się, oj działo. Jest więc o czym pisać, także nie przedłużając, zapraszam do Starling City, gdzie działa drużyna bohaterów, walcząca z przestępczością, oraz własnymi limitami. Jeśli macie odwagę - join to fight.

źr.

źr.

Sezon trzeci Arrowa jest szałowy i absolutnie fenomenalny. Jestem nim oczarowana i nie mogę wyjść z podziwu jak z sezonu na sezon, ten serial ewoluuje i zmienia się na lepsze. Co między innymi czeka nas tym razem?


  • fanów komiksów, z pewnością ucieszy fakt, iż pojawi się Czarny Kanarek, Cupid, Katana, Atom czy Deadshot. Tak, tak - Deasdhot był już w drugim sezonie, ale sami musicie przyznać, że to tak epicka postać, że bardzo cieszy jego powrót. 
  • fani Thei Queen, nie będą rozczarowani. Po raz pierwszy od... dawna, Thea okaże się znów, istotną postacią i sporo w trzecim sezonie, będzie się kręcić wokół niej i w ogóle wokół istoty rodzeństwa Queenów. Młodsza siostra Olivera przekona się na własnej skórze, jak kuszący może być mrok i nauczy się wielu rzeczy.
  • Team Arrow będzie lepszy i ciekawszy niż kiedykolwiek wcześniej. Serio! Bo ci którzy oglądali sezon drugi, pewnie orientują się kto dołączy do krucjaty Olivera, a współpraca tego kogoś z Arrowem będzie tak epicka! I w ogóle przebieg i... finalne wydarzenia z tego sezonu, też będą świetnie zrealizowane. 
źr.

  • głównym antagonistą sezonu tym razem zostanie, również znany z komiksów DC - Ra's al Ghul. Będzie to postać niesamowicie intrygująca i inteligentna, chyba do tej pory, to najbardziej interesujący czarny bohater tego serialu. Poza tym, przedstawiona nam zostanie bardziej Liga Zabójców - co - nazeusa - musicie przyznać, jest NIESAMOWITE już na starcie. 
  • mimo, że złoczyńcą pozostanie Ra's al Ghul, Oliverowi Queenowi największym wrogiem, będzie on sam. Po raz pierwszy, będziemy świadkami tego, jak walczą w nim różne tożsamości i obserwowanie, która wyjdzie zwycięsko z walki, będzie... ach! Zachwycające!
  • w tym sezonie, będzie ogólnie bardzo dużo wątków, więc team Arrow będzie miał ręce pełne roboty. Walka z zaufaniem, walka z uczuciami, walka ze smutkiem, walka z żałobą, wyrzutami sumienia i poczuciem zemsty... 
  • jeśli chodzi o sferę uczuciową, czeka nas... raaaany! Tyle emocji! Bo na horyzoncie pojawi się Ray Palmer, który... no cóż. Nie chcę zdradzać za dużo, ale kroi się coś fenomenalnego, związanego z Felicity.
  • co się tyczy mojej ulubienicy - czyli właśnie Felicity - w tym sezonie, dane nam będzie poznać ją dużo bardziej na osobistym poziomie. Będziemy mieli wgląd w jej przeszłość, czy nawet życie rodzinne!
źr.

  • w tym sezonie ogólnie, jest sporo różnych lokacji, więc trochę sobie z Oliverem i spółką, pozwiedzamy. Nie będziemy, tak jak do tej pory, tkwić wyłącznie w Starling City, co pozwoli nam nieco odpocząć od znajomych widoków, a zakosztować czegoś nowego.
  • czymś fenomenalnym, epickim i w ogóle najlepszym, oczywiście okaże się crossover z Flashem. W ogóle, postacie z bliźniaczego serialu z Barry'm Allenem w roli głównej, będą miały coś do powiedzenia w Arrowie i vice versa. 
  • odcinek crossoverowy, zarówno tu, jak i we Flashu, to była czysta epickość. Śmiałam się na głos, byłam przejęta do granic możliwości i zakochałam się totalnie i nieodwołalnie. To coś NIEPRAWDOPODOBNEGO. Coś co fani Arrowa POKOCHAJĄ. 
  • wspomniałam, że zajrzymy w życie osobiste i rodzinne Felicity, ale nadarzy się też okazja, zacieśnienia więzi z Diggle'm. Twórcy postanowili podzielić priorytety i już nie tylko rodzina Queenów, od sezonu trzeciego, będzie się liczyła. :) 
  • do łask powróci... pewna postać, którą wszyscy *myślę* w poprzednich sezonach... niezbyt lubiliśmy. Tu, w końcu zobaczymy inne oblicze tej postaci, ale nie obiecuję, że przestaniecie nienawidzić tego osobnika... 
źr.

  • ciekawie będzie tez w retrospekcjach, już finał drugiego sezonu był zapowiedzią tego, że flashbacki Olivera przyjmą niesamowity obrót. Ale nic nie mogło was przygotować na to co rzeczywiście się działo. 
  • ogólnie mam wrażenie, że ten sezon był pod wszystkimi możliwymi aspektami lepszy od poprzednich. Był strasznie emocjonalny i dramatyczny. Do bólu drastyczny i krwawy. Brutalny, w sposób uderzający prosto w serce. Nie przypominam sobie bym wcześniej przy tej produkcji płakała, a przy oglądaniu sezonu trzeciego - wzruszałam się do łez. Parokrotnie.
  • finalne odcinki to w ogóle masakra, przeżywałam wszystko jak to oczywiście ja, nerd, mam w zwyczaju i wychodziłam z siebie, czekając na kolejne epizody, bo niemal każdy (jeśli chodzi o końcowe odcinki) kończył się przerażającym cliffhangerem.
Powiem szczerze i prosto z mostu - nie wyobrażam sobie, by ktoś kto oglądnął trzeci sezon Arrowa, nie był tą produkcją oczarowany. Po prostu sobie tego nie wyobrażam. Bo to było fenomenalne i INTENSYWNE.

źr.

Jeśli ten tekst nie przekazał moich emocji w pełni, wybaczcie. To pewnie wina mojego rozproszenia, gdy tylko myślę, jak emocjonujący i cudowny był ten sezon. To co najważniejsze to fakt, że jest mnóstwo tego co zdążyliście pokochać w Arrow, czyli walk, zła, nadziei, miłości i przyjaźni, a także masa nowości co daje idealną, wybuchową mieszankę.

Dwa słowa: CHCĘ WIĘCEJ!
Oglądnijcie to, do diabła. Stańcie się cząstką Teamu Arrow.

Pozdrawiam,
Sherry

Sezon 1 | Sezon 2 | Sezon 3 | Sezon 4

źr.