sobota, 22 sierpnia 2015

Serial: Arrow - sezon 2

źr.
Sezony: 4
Rok produkcji: 2012-...
Gatunek: Dramat, Akcja, Sci-Fi

Recenzja nie zawiera spoilerów z sezonu pierwszego!

City of Heroes

To, że kocham Arrow, już doskonale wiecie, po recenzji pierwszego sezonu. Jeśli nie - zapraszam do nadrobienia zaległości - KLIK. Jeśli oglądaliście wyżej wspomniany sezon pierwszy, wiecie, że końcówka była ekscytująca, dramatyczna i całkowicie zmieniła życie bohaterów, nie tylko dlatego, że musieli się zmierzyć z wielką katastrofą, ale także dlatego, że dowiedzieli się, iż tak naprawdę, nie mogą ufać nawet sobie wzajemnie. W sezonie drugim, czeka nas więc zmiana. Zmiana w postaci zachowania Olivera, który chcąc uczcić czyjąś (ekhem) pamięć, postanawia zacząć żyć w zupełnie inny sposób, postanawia zachowywać się inaczej, postanawia być kimś innym. Postanawia stać się kimś innym. 

Sezon drugi jest znacznie atrakcyjniejszy od pierwszego. Twórcy podwyższyli poziom, podwyższyli poprzeczkę i widać, że mieli przemyślany pomysł, bo zarówno historia, która toczy się w teraźniejszości, jak i ta w retrospekcjach Olivera, jest niezwykle interesująca i pochłania całą uwagę. To co mi się spodobało, to także fakt, że twórcy nie zapomnieli pokazać, że każdy czyn ma swoje konsekwencje i w ten sposób, toczy się dalej, logiczna, barwna, układająca się w idealną całość, fabuła.

Zarówno flashbacki z czasu pobytu Olivera na wyspie, jak i teraźniejsze jego poczynania, były znacznie bardziej dynamiczne niż te z sezonu pierwszego. Muszę przyznać, że po pierwszym sezonie, Arrowa tylko lubiłam. Po drugim, byłam totalnie zauroczona. (A po trzecim, obłąkańczo zakochana, więc wiecie - ewolucja :D)

źr.
źr.

W drugim sezonie, było też znacznie, znacznie więcej uczuć. Niemal każdy epizod, to Sherry wychodząca z siebie, bo feelingi nie dawały jej żyć. Postacie przechodzą metamorfozy lub - ewoluują. Ewoluują i rozwijają się w najlepszy możliwy sposób. Dojrzewają psychicznie, dociera do nich, z całą mocą, konsekwencja podjętych decyzji. Olivera i ekipę czeka zmaganie się zarówno z samym sobą, jak i przeszłością, która przenosi się na teraźniejszość i ma szansę pozostawić przyszłość, zniszczoną do cna.

Główny antagonista sezonu drugiego, jest sporym zaskoczeniem zarówno dla Olivera, jak i widzów. Mam wrażenie, że w ogóle wydarzenia z sezonu drugiego, są bardziej nasilone i intensywne dla Olliego (i widza), bo wydają się bardziej osobiste. Dotykają jego psychiki, wspomnień i wszystkiego co przeszedł. Jakby tego było mało, to co działo się w finale sezonu pierwszego, wciąż będzie wracać do niego i prześladować go w pewnej postaci, więc możecie być pewni, że sporo rzeczy czeka na Olivera.

źr.
źr.
źr.

Do ekipy dołączy też mnóstwo nowych bohaterów! Jedna, moja kolejna ulubienica, będzie dla was niespodzianką - przysięgam! Bo chyba nikt się nie mógł spodziewać, iż ta postać się pojawi, z przyczyn... mających źródło w pierwszym sezonie. W każdym razie, postać o której mówię, a której tożsamości nie zdradzę, dołączy do teamu Arrowa i ozeusie - jaka to będzie radocha, śledzenie jej losów! Ja osobiście jestem jej wielką fanką i żywię nadzieję, że i wy ją pokochacie. Kolejny bohater - Roy Harper, także będzie miał dużo znaczenia dla fabuły, teamu Arrowa i... Thei Queen. Możecie się spodziewać kolejnego shipu, za którego będziecie trzymać kciuki.

Nie można także zapomnieć o gwieździe - Barry'm Allenie, który z czasem, jak wiemy - doczeka się własnego serialu (Flash, recenzja wkrótce). Grant Gustin was rozkocha w sobie, w pierwszym spotkaniu, bo Barry Allen jest absolutnie, nieprawdopodobnie cudowny. Nie dziwota, że dostał swoją własną produkcję. Tak czy inaczej, pojawiają się zarówno postacie, które zostaną obdarzone pozytywnymi uczuciami, jak i takie, których będziecie z całego serca nienawidzić. Jak na przykład, wspomniany wyżej główny antagonista sezonu.

źr.

Akcja jest dużo bardziej żywsza i wciągająca, humor dalej znakomity, a mrok miasta, uzależniający w swej brutalnej, dramatycznej aurze. Główna trójca, czyli Oliver Queen (alias Arrow), John Diggle (alias - ochroniarz Olivera) i Felicity (alias - geniusz hakerstwa) zapewnią wam szaloną jazdę, niczym w rollecoasterze, a stopniowo budowane napięcie, eksploduje w znakomitym finale. Ja osobiście, jestem zakochana. Nie wyobrażam sobie, byście wy nie byli, gdy już oglądniecie drugi, znakomity, epicki, brutalny, krwawy, drastyczny, dramatyczny, emocjonujący sezon, jednego z moich ukochanych seriali. Zachęcam!

Pozdrawiam,
Sherry

Sezon 1 | Sezon 2 | Sezon 3 | Sezon 4

20 komentarzy:

  1. Kusisz, kusisz coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki też jest mój cel. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Zamierzam obejrzeć, ale wstyd mi się przyznać, że tylko dla jednego aktora, a mianowicie dla Coltona Haynesa, którego uwielbiam po obejrzeniu Teen Wolfa XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Colton właśnie dołącza w drugim sezonie - wspomniałam o nim - Roy Harper. <3 I ooo rany! Ależ szalenie go pokochasz w tej roli! Jest seksowny, walczy i bije się i skacze i łooo. Ja tam się śliniłam do ekranu, przy scenach z nim. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
    2. W takim razie już wiem za co się zabiorę, jak tylko wrócę do domu w środę po maturze :D

      Usuń
    3. Powodzenia na maturze! :D

      Usuń
    4. Jestem pewna, że świetnie ci pójdzie. :)

      Usuń
    5. Kurczę, właśnie sobie zmaratonowałam drugą połowę sezonu pierwszego po raz kolejny i okazuje się, że Roy Harper (Colton) dołącza już w pierwszym sezonie. Wybacz zatem wprowadzenie cię w błąd, ale po prostu w pierwszym ma mniejsze znaczenie niż w drugim, więc pomyłka nie była jakoś super wielka. :D

      Usuń
  3. O serialu raczej nic nie powiem, wypowiadałam się co nieco w tym temacie, gdy pisałaś o sezonie pierwszym, ale piszę, bo jestem strasznie ciekawa, kiedy nowy post z przemyśleniami kochanej Sherry? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, na post przemyśleniowy muszę mieć wenę. :D I w sumie mogłabym jeden napisać choćby zaraz bo pewna myśl chodzi mi po głowie, ale wydaje mi się, że gdy zacznie się szkoła, może mi wpaść do głowy coś lepszego, także podejrzewam, że we wrześniu, w październiku (zwłaszcza w październiku, bo mam urodziny a na urodziny zawsze mam dużo przemyśleń), doczekasz się notek. :) Będę się starała. Just for you! :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
    2. Haha, och dziękuję :D No to czekam! ^^

      Usuń
    3. Postaram się nie zawieść! :)

      Usuń
  4. Miało być bez spoilerów, a tymi zdjęciami już mnie zmusiłaś do dalszego oglądania. ;) Ale w ogóle moja ukochana trójka połączy siły? Już tu pojawi się Flash? O rety, rety, rety, chcę już to zobaczyć! Chcę, chcę, chcę! ;)
    I teraz muszę sobie mówić, by się ogarnąć...
    Wiedziałam, że Arrow polubi bardziej Felicity, a te zdjęcia z Barrym świetne! ;) A co będzie ze mną, gdy już teraz jestem prawie zakochana w Arrow? Nie wiem jak to przeżyję. ;(

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia i zapowiedź osób, jak Barry'ego to nie spoilery :D To tylko zachęta do dalszego oglądania. :D A odnośnie Flasha, to jako tako, będzie dopiero w trzecim sezonie, ale Barry jako Barry, a nie Flash, będzie już w drugim. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Nigdy nie myślałam, żeby serio zacząć oglądać ten serial, bo w sumie nie do końca wiedziałam o czym jest, a powody ku dowiedzeniu się były dwa:
    1. Colton Haynes
    2. Grant Gustin

    Zastanowię się. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, połączyłam "Arrow" z "Flashem", ale powody wciąż są powodami. :D

      Usuń
    2. Wszystkie powody żeby oglądać Arrowa, są dobre. :D A jeśli są w dodatku tak atrakcyjne jak wyżej wymienieni panowie, tym lepiej. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Czym sezon 2 rozni sie od sezonu 1 ze jest od lat 15 ? Czy dwunastolatek ktory ogladal 1 sezon moze zobaczyc 2 sezon ?? Pytam jako matka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi sezon zawiera więcej brutalnych scen, typu tortury, naprawdę paskudne rany. Zwłaszcza finał jest przerażający, także mimo wszystko, odradzałabym dwunastolatkowi oglądanie go.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry