środa, 19 sierpnia 2015

Opactwo Northanger - Jane Austen


Northanger Abbey
Świat Książki, 2014
240 str.

"Każdy, czy to dżentelmen, czy dama, kto nie znajduje przyjemności w dobrej powieści, musi być nie do wytrzymania głupi."

źr.
Siedemnastoletnia Katarzyna Mortland jest miłą, uczynną, naiwną panienką, która ponad wszystko, upodobała sobie gotyckie powieści. Zaczytuje się w rozmaitych tytułach, odnajdując w świecie słów, wszystko to, czego brak jej w rzeczywistym życiu, a więc intrygi, tajemnice, namiętności i grozę. Czytanie tego typu książek, mimo że nie jest pochwalane w czasach, w których przyszło żyć naszej bohaterce, sprawia jej wiele radości, nie ma więc ochoty, rezygnować z tej przyjemności. Wraz z sąsiadami, udaje się do miejscowości Bath, by zaznać rozrywek i zawrzeć nowe znajomości. Gdy wkrótce potem zostaje zaproszona, przez nowych znajomych, do opactwa Northanger, nie może być bardziej szczęśliwa. Toż to okazja na zaznanie przygody! Nie od dziś wiadomo, że mury gotyckich budowli, skrywają wiele tajemnic. Co przyniosą pannie Mortland?

"Nie potrafię tak dobrze mówić, żeby mnie nie można było zrozumieć."

źr.
Mimo iż nie było to moje pierwsze spotkanie z piórem Jane Austen, "Opactwo Northanger" mnie zaskoczyło. Przede wszystkim, warto tu napisać, iż nie jest to typowa historia, a parodia popularnych w ówczesnych czasach, powieści gotyckich. Autorka jednak, ze swoim piórem, finezją i specyficznym humorem, podarowała nam, zamiast obraźliwej formy, wyjątkowo zabawny utwór, w którym nie brak ironii, trafnych spostrzeżeń na temat psychologii ludzkiej i innych typowych dla Jane Austen elementów, które rozkochały w sobie czytelników. W tym też utworze, autorka wytknęła wady czasów w jakich przyszło jej żyć i nie omieszkała, z elegancją, ale jednak - wyśmiać upodobania mężczyzn do kobiet, czy choćby łatwowierność i naiwność swojej głównej bohaterki. 

"Kobieta, która ma nieszczęście coś wiedzieć, winna to najstaranniej ukrywać."

źr.
Któż to widział - pomyślicie - żeby pisarz sam naśmiewał się z wykreowanej przez siebie postaci? Jane Austen jednak, to właśnie robi. Czyni to jednak w tak zabawny, uroczy sposób, z finezją, z wyczuciem i subtelnym dowcipem, że czytelnik chichocze i rozpływa się w osobliwym klimacie książki. Mimo że nie jest ona naszpikowana akcją i w gruncie rzeczy, niewiele się tam dzieje, czyta się ją z wielką przyjemnością, a komediowy charakter powoduje, że czytelnik może się zrelaksować i rozczulić chociażby nad pasją Katarzyny do powieści. Jako iż jest to dzieło Jane Austen, nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, który jest równie uroczy i kochany, jak reszta utworu. Postacie mają osobliwe charaktery, a my, mimo naiwności głównej bohaterki, sami możemy poddawać ich postępowania pod osąd. Nic nie jest z góry narzucone, co sprawia, że poszczególne wątki możemy ocenić wedle własnego uznania.

"Tam gdzie w grę wchodzi wielkie uczucie, nawet ubóstwo jest majątkiem."

źr.
Czytanie tej powieści, sprawiło mi mnóstwo przyjemności. Obserwowanie zabiegów stylistycznych, jakich podjęła się autorka sprawiło, że zapałałam do niej jeszcze większym uwielbieniem i czułam się tak, jakbym nie pochłaniała powieści, a była świadkiem tego, jak Jane Austen snuje historię, opowiadając mi ją, wprost do ucha. To poczucie więzi, pomiędzy czytelnikiem, a pisarzem, moim zdaniem, jest idealnym wyznacznikiem talentu danego autora. Jeśli macie ochotę na lekką, zabawną książkę, z bohaterami przyjemnymi w obyciu i klimatem XIX-wiecznej Anglii w tle, czym prędzej musicie sięgnąć po "Opactwo Northanger". Plastyczne opisy rozpalają wyobraźnię, a humor utworu powoduje, że czytelnik całkowicie odlatuje w świat słów.

8/10
Pozdrawiam,
Sherry

"Przyjaźń jest niewątpliwie najskuteczniejszym lekiem na cierpienia zawiedzionej miłości."

Inne powieści Jane Austen, zrecenzowane na Feniksie: