wtorek, 11 sierpnia 2015

Zabić drozda - Harper Lee


To Kill a Mockingbird
Rebis, 2014
424 str.

"Pamiętaj, że grzechem jest zabić drozda."

Lata trzydzieste XX wieku. W małym miasteczku na południu USA - Maycomb, mieszka Atticus Finch, adwokat i ojciec Jema, oraz młodszej od niego o cztery lata - Jean Louis, znanej także jako Skaut. To właśnie z perspektywy dziewczynki przyjdzie nam obserwować zdarzenia, jakie wkrótce zdarzą się w mieście, a także poczynania ludzi wokół rodziny Finchów.

źr.
Główna bohaterka - kilkuletnie dziecko, z czyjej narracji poznajemy historię, jest dziewczynką z charakterkiem. Ani myśli ubierać się w sukienki i spędzać czas na szyciu czy uczestniczeniu w spotkaniach dam. Szczerze mówiąc, bycie damą, to ostatnie o czym marzy, a jej myśli zajmują znacznie bardziej fascynujące rzeczy, od typowych czynności, którymi powinna zajmować się dziewczynka w jej wieku. Wraz ze Skaut, jej starszym bratem Jemem i ich przyjacielem Dillem, uczestniczymy w pozornie niewinnej opowieści o dzieciństwie i przygodach dzieci, za którą jednak kryje się coś znacznie poważniejszego. Atticus Finch mianowicie, głowa rodziny i szanowany prawnik, zostaje wyznaczony do bronienia Murzyna, oskarżonego o zgwałcenie białej dziewczyny, a proces, ujawniający granice ludzkiej tolerancji i głęboką nienawiść do czarnych oraz upodobanie miejscowych do rasizmu, wpłynie nie tylko na Atticusa, ale będzie, niczym cień, towarzyszył mieszkańcom Maycomb, również dzieciom.

"Aż do chwili, gdy się przestraszyłam, że stracę tę umiejętność, nie kochałam czytania. Bo czy można kochać oddychanie?"

źr.
Ta książka jest wyjątkowa na wiele różnych sposobów. Dzięki temu, że Skaut ma nie więcej niż osiem lat, mamy możliwość zobaczenia świata i wszystkich wydarzeń, które towarzyszą procesowi i zwykłej codzienności, oczami dziecka. Z całą dozą niewinności, ciekawości, entuzjazmu i specyficznej dla dzieci naiwności. Ale w związku z tym, że mam wrażenie, jakby tak naprawdę całe sprawozdanie z tamtejszych lat, przedstawiała starsza Skaut, przypominając sobie czasy dzieciństwa, nasze pole widzenia nie ogranicza się do tego co wie kilkuletnia Jean Louis, ale zostajemy zasypani całą masą ciekawostek historycznych o mieście, o stanie, a także o tym co się dzieje w latach trzydziestych, czym zajmują się mieszkańcy Alabamy, z czym muszą się na co dzień zmagać. Dzięki temu, sprytnemu zabiegowi literackiemu, Harper Lee dała nam szansę śledzenia czegoś naprawdę wyjątkowego. Z jednej strony, niewinnej historii dwójki rodzeństwa, a z drugiej, obserwowania jak wpływają wydarzenia na dorastające dzieci, jak powoli, zaczynają tracić dobroduszną wiarę, a zaczynają uświadamiać sobie, jaki świat jest niesprawiedliwy i brutalny.

"Odważny jest ten, kto wie, że przegra, zanim jeszcze rozpocznie walkę, lecz mimo to zaczyna i prowadzi ją do końca bez względu na wszystko."

źr.
"Zabić drozda" nie jest łatwą powieścią, przez którą każdy będzie w stanie przebrnąć. Prawdę powiedziawszy, mimo że dzięki narracji pierwszoosobowej, czyta się ją bardzo przyjemnie i sympatycznie, dzieło Harper Lee, wymaga skupienia i cierpliwości, bo nie jest to utwór, który można pochłonąć w trzy godziny. Jestem prawie pewna, że cięższy charakter powieści, może odstraszyć potencjalnych czytelników, jednak od razu chciałabym usprawiedliwić autorkę - nie mogła ona napisać tej książki w inny sposób. Przszkodziła jej w tym, powaga problemów, jakie zostały poruszone w książce, a także ich rozmiar. Jako że akcja toczy się w czasach kiedy nieliczni walczyli o równouprawnienie czarnych, czytelnika pochłania wyraźny element rasizmu, który ukazuje z całą okrutnością i brutalnością, problemy codzienności, problem wykluczenia, niesprawiedliwych osądów, złego traktowania przez białych, bez słodzenia czy upiększania.

"- Nie, Jem, mówię ci, że istnieje tylko jedna odmiana ludzi. Ludzie. 
- Ja też tak myślałem [...]. Ale jeśli istnieje tylko jeden rodzaj ludzi, to dlaczego nie możemy żyć ze sobą w pokoju? Skoro wszyscy są tacy podobni, czemu schodzą czasem z dobrej drogi i zaczynają gardzić sobą nawzajem?"

źr.
"Zabić drozda" nie bez przyczyny została okrzyknięta arcydziełem. Jest jedną z najmądrzejszych, najpiękniejszych i najbardziej wstrząsających powieści, jakie w życiu czytałam. Próżno szukać tu rutyny, czy problemów natury miłosnej. Autorka na przykładzie zwykłej historii dzieciństwa, ukazuje rozłam społeczny, ujawnia mroczną naturę człowieka, odwołuje się sumienia czytelnika i każe mu zastanowić się, co czyni z ludzi - ludzi, kiedy zmuszeni są stawić czoła niesprawiedliwości i pozorom, jakimi żyje społeczność. Wzruszająca, pouczająca, refleksyjna podróż wgłąb ludzkich myśli i uczuć, ujawniająca wagę problemu nietolerancji, nawołująca do współczucia, niesienia pomocy i dobroci oraz słuchania głosu serca.

Polecam,
9/10
Pozdrawiam,
Sherry


Zabić drozda | Idź, postaw wartownika