wtorek, 22 lipca 2014

Obsydian - Jennifer L. Armentrout

źródło
Obsydian
Autorka: Jennifer L. Armentrout
Oryginał: Obsidian
Seria: Lux #1
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 11.06.2014
Liczba stron: 444

Witaj Daemon. Arogancki ideale...

źródło
Były już wampiry, wilkołaki, elfy, zmiennokształtni i inne cuda natury. Pani Jennifer L. Armentrout, w swojej serii Lux, postanowiła zająć się jednak, czymś zgoła innym. Katy wraz z mamą przeprowadza się do małego miasteczka w Wirginii Zachodniej. Początkowo trudno jest jej się przyzwyczaić do wszechogarniającej nudy, dziwacznego akcentu mieszkańców i niepewnego łącza internetowego. Dla niej - jako blogowej recenzentki książkowej, to naprawdę wielka katastrofa. Nie mniejsza od faktu, że już wkrótce będzie musiała iść do szkoły, w której nikogo nie zna. A do tego wszystkiego dochodzą jeszcze intrygujący sąsiedzi... Entuzjastyczna, promienna, wesoła Dee, która z niewiadomych przyczyn chce się zaprzyjaźnić z Katy, a także jej tajemniczy, seksowny, arogancki brat - Daemon, który wyraźnie daje do zrozumienia, że nie przepada za nową sąsiadką, a jej znajomość z Dee traktuje jako coś absolutnie odrażającego, co nigdy nie powinno mieć miejsca. Na dłuższą metę nie da się jednak siebie nawzajem unikać, zwłaszcza jeśli się mieszka tuż obok... A wkrótce mogą wyjść na jaw sekrety tak niespodziewane i dziwne, jakby żywcem wzięte z książek paranormalnych, które Katy tak uwielbia czytać... 

źródło
Bohaterowie. Absolutnie, niezaprzeczalnie wspaniali. Katy jest idealna ze swoją nie idealnością. Silna, a zarazem z obawami, wygadana, odważna, ale także nieco zagubiona i niepewna. Normalna. Jej miłością są książki i blog, którym poświęca dużą część swojego życia. Kiedy poznaje sąsiadów i staje w obliczu nienawiści ze strony Daemona, a także przyjaźni ze strony Dee, nie waha się walczyć i stawiać na swoim. Imponowała mi. Swoim ciętym językiem była w stanie zwyciężyć nie jednego, w tym aroganckiego, bezczelnego Daemona. A jeśli już o nim mowa, to chłopak naprawdę, od samego początku wzbudza potrzebę poznania go. Mimo, że jest złośliwy, wredny i chamski, to coś w nim jest, a czytelnik jest w stanie wyczuć to coś już od początku, że po prostu nie da się mu nie ulec. Ja osobiście, oddałam mu serce, a jego kłótnie z Katy były dla mnie powodem do radości. Jako dwójka osób, z silnymi przekonaniami i argumentami, potrafili chcieć się nawzajem pozabijać nawet w ekstremalnych sytuacjach. A jednak w obliczu prawdziwego zagrożenia, obydwoje nawet nie zastanawiając się, robili wszystko by się ocalić. 

źródło
Oprócz wyrazistych, wspaniale wykreowanych bohaterów, autorka pięknie opisuje relacje między nimi. Najciekawszą oczywiście jest ta, łącząca Katy z Daemonem. Jeśli myślicie, że po dwóch spotkaniach padają sobie w ramiona i w świetle księżyca wyznają miłość - mylicie się. Przez większą część książki, widz razem z bohaterami zastanawia się, co tak naprawdę oni do siebie czują. Zauroczenie, fascynację, nienawiść, wzajemną niechęć, odrazę? Do tego wszystkiego dochodzi wątek paranormalny. Na szczęście pani Armentrout nie rozwleka poznania "tajemnicy" do ostatniej kartki, dając tym samym możliwość poznania nowej rasy, zakochania się w niej i kibicowania jej w walce z wrogami. Bo - jakżeby inaczej, i tutaj wraz z nową rasą, przybywają także nowi nieprzyjaciele. Wszystko jednak mieści się w granicach rozsądku, pani Jennifer daje nam tu oprócz niezapomnianej przygody - przedsmak tego, co szykuje dla nas w kolejnych czterech tomach serii. 

źródło
Styl autorki jest uzależniający i doprowadzający do tego, że czytelnik praktycznie przepada w lekturze już po paru pierwszych rozdziałach, po czym nie może (i nie chce) oderwać się od powieści. Dowcipne, zabawne, często sarkastyczne i złośliwe dialogi pomiędzy bohaterami, w niczym nie przypominają sztucznych, jak w innych paranormalach. Tutaj mamy do czynienia z czymś naprawdę inteligentnym, a jednak nieambitnym, po prostu - wspaniałym. Żeby jednak nie utonąć w zachwytach nad tą pozycją, wspomnę o czymś co mnie... może nie tyle co zirytowało, co nieco zaskoczyło, mianowicie - pewne podobieństwo do "Zmierzchu". I tu nie chodzi mi o bohaterów, o fabułę, czy o świat wykreowany. Trudno mi to do końca wyjaśnić, ale w pewnych momentach i sytuacjach, czułam się tak, jakby autorka zapragnęła napisać swoją serię Lux, po przeczytaniu sagi pani Meyer i kto wie - może rzeczywiście tak było? Oprócz tego, mankamentem mogłaby być przewidywalność fabuły, bo naprawdę niewiele jest rzeczy, które mogłyby być dla czytelnika zaskoczeniem, jednak o dziwo - to wszystko absolutnie nie psuje radości czytania. Wręcz przeciwnie!

źródło
"Obsydian" był rewelacyjną powieścią, która w szybkim czasie wylądowała na półce z moimi ulubionymi pozycjami. Spodziewałam się, że ta książka może być dobra, po tych wszystkich recenzjach, ale nie liczyłam, że zakocham się w niej tak, jak to się stało po zakończeniu. Oprócz wszystkich zalet, które wypisałam wcześniej, autorka raczy nas szybką akcją, dynamizmem i cudowną płynnością pomiędzy sytuacjami, tak że naprawdę mowy nie ma przed odłożeniem tego tytułu w połowie. Daemon i Katy są moją parą idealną, jakkolwiek obydwoje by się przed tym nie wzbraniali. Uwielbiam ich, a kontynuacji ich przygód wyczekuję z wielką niecierpliwością! Zwłaszcza po tym co autorka zaserwowała nam na końcu pierwszego tomu! Jestem przekonana, że do "Obsydianu" wrócę jeszcze nie raz, a wam - czytelnicy, czy lubicie paranormalne romanse czy nie, powieść pani Jennifer L. Armentrout polecam z całego serca, gdyż to nie jest typowa młodzieżówka. Nie ma w niej ani grama sztuczności, za to jest przepełniona emocjami, a wraz z umiejętnie budowanym napięciem przez autorkę, podziw do niej i miłość do Daemona i Katy wzrasta do tego stopnia, że nie można się uwolnić od ich magnetycznego przyciągania... 

9/10
Pozdrawiam!
Sherry

Obsydian | Onyks | Opal | Origin | Opposition


42 komentarze:

  1. Kurczę, już sama nie wiem. Im więcej zachęcających recenzji, tym bardziej nie mam na nią ochoty. Dziwne to jest naprawdę. Chociaż może kiedyś mi to przejdzie i jednak dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę trzymała kciuki, żeby jednak książka wylądowała u ciebie na półce, bo naprawdę - jest tego warta. :) Sama relacja Daemon&Katy to po prostu... miód na serce. Ja od książki odrywałam się tylko po to, żeby zamrugać oczami i wyjąkać wielkie "OOOOOOOO" przy niektórych scenach. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
    2. Haha dobra, może faktycznie muszę to sobie jednak dokładnie przemyśleć :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. W każdym razie, ja zachęcam. ;) Mam nadzieję, że jednak książka wpadnie w twoje ręce. ;)

      Usuń
  2. Moja droga... ależ namieszałaś mi w głowie teraz ;) Już nic nie wiem. Nic nie wiem... Powaham się jeszcze trochę, okej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, okej, ale niedługo :) W końcu musisz ulec Daemonowi Black. Po prostu MUSISZ! :) Innej opcji nie widzę. ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Niby mam chęć, a jednak nie jestem do końca przekonana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak się przekonasz. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. W przeciwieństwie do moich poprzedniczek mówię zdecydowane tak tej książce. To nie pierwsza pozytywna opinia jaką czytam na jej temat i jestem przekonana, że nie ostatnia. Cieszę się, że spodobali Ci się bohaterowie, sama szukam teraz lektury z takimi którzy mnie zauroczą ^^ Nieidealność Katy bardzo mnie zachęca, bo właśnie za tą cechę pokochałam Ruby w "Mrocznych umysłach" i liczę na to, że tu będzie podobnie. Postaram się nabyć "Obsydiana" w sierpniu i mam nadzieję, że będzie to zakup udany :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, też kocham Ruby! :) Aczkolwiek chyba Katy bardziej, przez to, że jest taka wygadana i waleczna ^^ I za te jej sprzeczki z Daemonem. <3 Teraz to nie wiem czy bardziej wolę jak myślą, że się sobie podobają, czy jak chcą się nawzajem pozabijać. :D Iskrzy, iskrzy! :D Jestem przekonana, że będzie to zakup udany!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Podobało się? Wiedziałam, że tak będzie. Powiem Ci w sekrecie, że czytam teraz "Obsession", serię autorki o Arumianach i jest mega... Mam nadzieję, że Filia się skusi i wyda ;) A na maila coś Ci wysłałam, ot tak, bo Cię lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy podobało? Jeszcze jak! Już po pierwszym rozdziale pomyślałam, że to będzie jedna z moich ulubionych książek, a parę rozdziałów później wiedziałam, że przepadłam. Caaaaałkowicie. :D
      "Obsession" też sama chcę przeczytać, aczkolwiek boję się, że nawiązania do sagi Lux, okażą się spoilerami i nie wiem. :( Nie mogę się przekonać. :( Chociaż wierzę na słowo, że jest wspaniała ^^ Bo jakże mogłaby nie być? :)
      A za cudowny prezent mailowy DZIĘKUJĘ! Nie byłam w stanie się od niego oderwać aż do przeczytania ostatniego słowa. :( Które - tak nawiasem mówiąc... wyjaśnia mi trochę różne humorki Daemona. :(
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Widzę, że nie tylko ja pokochałam tę powieść. Niby czas na PR zanika, ale ta pochłania. Bohaterowie są wyraziści, mają charakter i nie da się ich zapomnieć. Do tego nowe spojrzenie na kosmitów, to nie są złe bestie, a nawet milusi(choć może do Daemona to nie pasuje, chyba lepiej nieziemsko przystojni i aroganccy). Uwielbiam też, gdy w powieściach pary się ze sobą kłócą i nie są od razu bez pamięci w sobie zakochani, to nudne. :) Ubóstwiam ich sprzeczki i uwielbiam rozdziały z perspektywy Daemona, szczególnie ich pierwsze spotkanie. :)
    Jeśli mogę polecić Ci książkę z równie dużą dawką humoru to polecam "Przyrzeczonych" Beth Fantaskey. :) Również ją uwielbiam. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Bohaterowie są tak mocnym plusem tej książki, że gdyby nie przezabawne dialogi i szybka akcja, powiedziałabym, że przesłaniają swoją wspaniałością wszystko wokół nich! Samo spojrzenie na kosmitów też mnie urzekło. :) W sensie oglądałam E.T. i naprawdę miło zobaczyć całkiem nową, cudowną wersję tej rasy. :)
      Na Zeusa, ja też! Czytam ten rozdział z perspektywy Daemona ilekroć mam słabszy dzień, bo on od razu mi poprawia nastrój :D I szczerzę się później do siebie jak idiotka, serio. :D
      Ach, "Przyrzeczonych" czytałam i też uwielbiam! <3 Rany, Lucjusz to po prostu... ACH! <3 NAJLEPSZY wampir o jakim czytałam, a przynajmniej tak mi się zdaje ^^
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Hi hi, wiedziałam, że zakochasz się w tej książce równie mocno jak ja. To cudowna, intensywna i uzależniająca historia. Bohaterowie skradli moje serce, szczególnie złośliwy, wredny i chamski Daemon :) Teraz nie mogę się teraz doczekać kontynuacji. Już odliczam tygodnie i dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także! Mam nadzieję, że wydawnictwo nie będzie nas torturować nie wiadomo ile. :( Szczerze mówiąc, walczę z sobą, żeby nie sięgnąć po oryginał, bo nawet znajoma ma ebooka, ale... Nie. Chcę papierową wersję. KONIECZNIE. Najlepiej z takim samym dodatkiem na końcu jak w pierwszej <3
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  8. Ja już nie wiem, ja o tej książce słyszałam raczej negatywne opinie (czyli znowu oceniasz inaczej niż wszyscy :P)
    Co nie zmienia faktu, że naprawdę mam na nią coraz większą ochotę. Zauważyłam, że Filia coraz lepsze pozycje wydaje ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałaś negatywne opinie?! ŁOOOOOŁ. Za co te negatywne opinie?! Przecież tu jest wszystko i d e a l n e! :o Ale ok, ok. Są różne gusta. :)
      Niemniej jednak, cieszę się, że nadal chcesz przeczytać tą książkę bo zapewniam cię - WARTO!
      A Wydawnictwo Filia... Jestem prawie pewna, że właśnie wpisuje się na listę moich ulubionych ^^ Najpierw "Aneglfall", teraz "Obsydian", a jeszcze przede mną "Dziesięć płytkich oddechów". :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  9. Mam coraz większą chęć na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! :) Jest warta przeczytania :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. Jestem jej strasznie ciekawa! Czytałam tyle pozytywnych opinii, a na dodatek Tobie się podoba - muszę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Rany. Pani Jenn, poprawia mi humor swoimi tworami do takiego stopnia, że cały dzień wydaje mi się ładniejszy, mimo że za oknem pada deszcz, a aura jest raczej ponura :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Blogowa recenzentka książkowa? Ale fajnie! To już samo za siebie mówi, ze to ksiazka odpowiednia dla mnie. Jakby nie patrzeć, jak się bloguje od ponad roku to jednak człowiek się w tej blogosferze czuje jak w domu> :D
    Niby czas kiedy czytałam paranormal romance dawno minął, ale zaciekawiłaś mnie do tego stopnia, ze jestem skłonna tej powieści poszukać. Najchętniej widziałabym ją na swojej półeczce, ale w najbliższym czasie nie jest to możliwe. Ludzie zaczęli odciągać mnie od księgarni. O_o Ale nie zmienia to faktu, że jeszcze dzisiaj będę miała Hopeless na półce! :D Jej. *.* Mam nadzieje, ze bedzie tak genialne jak każdy twierdzi. ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również byłam pod wrażeniem pomysłu autorki. :) W niesamowity sposób można było się zżyć z tą bohaterką. :) Nie tylko dlatego, że była blogerką, ale też bo... była jaka była. :) Silna, pewna siebie, z ciętym językiem. ;)
      O RANY! "HOPELESS" <3 Oczywiście, że będzie tak genialne! Nie ma mowy, żeby nie było! :) Przyjemnego czytania!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  12. Mam w planach, bo czytałam dużo pozytywnych opinii. Ciekawe czy też odczuję to lekkie podobieństwo do "Zmierzchu"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak na dobrą sprawę, wszyscy którzy czytali i "Zmierzch" i "Obsydian" mogli to coś odczuć, co i ja, ale... Naprawdę nie psuje to przyjemności czytania. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  13. jeej. Teraz mam jeszcze większą chrapke na tą książkę. :)
    mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu tak jak Ci. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby tak było :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  14. "Dla niej - jako blogowej recenzentki książkowej, to naprawdę wielka katastrofa" - Wow, blogowa recenzentka, i to książkowa? Już ją lubię. ;) I w zasadzie ta krótka informacja wystarczyła, bym poczuła się zainteresowana powieścią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że będziesz miała okazję do przeczytania tej książki. ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  15. Och, tak tak tak! Mówię jej absolutnie tak! Wrzucałam jej fragment na Secretum (pierwsze 3 rozdziały) i przepadłam i MUSZĘ ją przeczytać! Jak dobrze, że ją mam obok łóżka, bliziutko (I gdyby nie inna, która mnie pochłania niesamowicie, moje ręce by właśnie sięgały po Obsydian)^^

    Coś czuję, w sumie to jestem pewna, że zakocham się w niej jak Ty i Cyrysia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma opcji, żebyś się w niej NIE zakochała :D Mam nadzieję, że szybko skończysz to co aktualnie czytasz, byś mogła wziąć się za "Obsydian"... <3 Bo tam jest Daemon i w ogóle! :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  16. Wygląda na to, że Katy zostanie moją ulubioną główną bohaterką ;-) Nareszcie też jest okazja poczytać o blogerce, czyli istocie najbliższej mi w tym wszechświecie :-D Na pewno wiele dziewczyn dzięki temu bardziej utożsami się z Katy a przedstawione wydarzenia będą jak spełnienie marzeń każdej z nas ;-) Czytałam już jakiś czas temu fragment "Obsydiana" i od samego początku byłam zauroczona nie tylko historią, bohaterami, ale też stylem autorki. Niby zwykła młodzieżówka ale mimo wszystko robi wrażenie. Dlatego jestem na TAK i na pewno przeczytam jak tylko wpadnie mi w łapki :-) Niestety mój super radar promocjowy jeszcze niczego nie namierzył :-(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. :) Zresztą to jest taki typ bohaterki, że trudno jej NIE lubić. :) I jej róóóżne uczucia w związku z Daemonem! <3 Iskrzy pomiędzy nimi, aż miło :)
      Jestem pewna, że już wkrótce natrafisz na jakąś zniewalającą promocję :) W każdym razie, trzymam kciuki, żeby tak było bo koniecznie musisz poznać ten tytuł :)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  17. Dobrze wykreowani bohaterowie to podstawa :) Ale nawet to mnie nie skusi chyba na ten tytuł - zupełnie nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie zachęcam. ;) Może jeszcze kiedyś przekonasz się co do tego tytułu. ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  18. Aleś mnie zachęciła recenzją, a do tego jeszcze ta cudowna okładka :)
    Blogerka książkowa? Mamuś kup mi tą książeczkę :D I do tego bohaterka ma takie piękne imię hehe :D
    Jest to już nasta recenzja "Obsydiana", którą czytam i muszę stwierdzić, że tak jak reszta jest pozytywna i robi człowiekowi takieo smaczka na tą pozycję :)
    Mam nadzieję, że w miarę możliwości szybko ją pochłonę i podzielę twoje zdanie na jej temat.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie okładka prześliczna, a grzbiet? To dopiero cudo! :)
      Również mam nadzieję, że będziesz miała okazję by poznać tą pozycję bo - warto. Naprawdę. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  19. Czytałam i rzeczywiście bardzo fajna książka :) Może trochę akcji było za mało, ale to pierwsza część, więc wybaczam autorce! Teraz pozostaje mi tylko czekać na 2 tom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, też nie mogę się doczekac kontynuacji. Skoro już jedynka była taka wspaniała, to co na nas czeka w kolejnych tomach! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  20. Także ten, czemu ja o tej książce nigdy w życiu chyba nie słyszałam? Albo może zapomniałam bo ma obrzydliwą okładkę - polską. Bo ta trzecia (a druga zagraniczna), którą dodałaś jest wspaniała <3. No i tak w ogóle to przekonałaś mnie do tej książki i teraz chcą ją bardzo bardzo, serio bardzo przeczytać :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jestem zszokowana, bo swego czasu spooooro się mówiło o tej książce ^^ Bo to prawa wykupione i ma być serial i tak dalej, i tak dalej. :) Ale cieszę się, że się zapoznałam z tym tytułem :D Tym bardziej, że naprawdę szkoda by było, żeby taka książka przeleciała koło nosa. ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry