środa, 16 lipca 2014

Sekret Julii - Tahereh Mafi

źródło
Sekret Julii
Autorka: Tahereh Mafi
Oryginał: Unravel me
Trylogia: Dotyk Julii #2
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Data wydania: 17 lipca 2013

źródło
Uwaga! Ci którzy nie czytali "Dotyku Julii", proszeni są o pominięcie pierwszego akapitu recenzji, w związku ze małymi spoilerami odnośnie pierwszego tomu trylogii.

Julia wraz z ukochanym Adamem i przyjaciółmi ląduje w Punkcie Omega, gdzie okazuje się, że siedemnastolatka nie jest jedyną osobą, która ma nadzwyczajny dar. W azylu, jaki znaleźli u Castle'a - przywódcy Omeg, dziewczyna będzie próbowała okiełznać swoje zdolności, a praca nad nimi pozwoli jej odkryć nowe oblicza umiejętności, z którymi miała styczność całe życie, a dopiero po siedemnastu latach, może je w pełni zrozumieć. Sielanka i ucieczka od Komitetu Odnowy i Warnera nie trwa jednak długo. Wkrótce okazuje się, że za niezwykłą odpornością Adama na dar Julii kryje się coś więcej. Nad kochankami zaczyna ciążyć fatum niespełnionej miłości i niebezpiecznych sekretów, a kiedy te zaczynają odkrywać światło dzienne, nic nie jest już proste. Za to wszystko jest możliwe. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiają się pierwsze zapowiedzi wojny... A Warner jest zmobilizowany by odnaleźć Julię i nie cofnie się przed niczym, by doprowadzić do ich wzajemnego spotkania... 

„Nadzieja. Jest jak kropla miodu, jak pole kwitnących tulipanów na wiosnę. Jak orzeźwiający deszcz, wyszeptana obietnica, bezchmurne niebo, idealny znak przestankowy na końcu zdania. Jedyne, co mnie trzyma przy życiu.”

źródło
Po skończeniu tego tomu umieram. Umieram w oczekiwaniu na kolejny tom. Umieram odliczając godziny od ponownego spotkania z piórem Tahereh Mafi i... Warnerem... "Sekret Julii" był bowiem niezwykle udaną kontynuacją! Stylem znacznie różnił się od jedynki, ponieważ tam wszystko toczyło się powiedzmy w jednym miejscu i dotyczyło raczej ucieczki Julii i chęci walczenia o wolność, natomiast tutaj, w kontynuacji mamy możliwość zaobserwowania z nieco lepszej perspektywy, świata zewnętrznego, a także poznania mnóstwa nowych charakterów. Oczywiście Kenji'ego nie trzeba przedstawiać, myślę, że w jedynce zrobił na tyle dobre wrażenie swoim poczuciem humoru, że nikt o nim nie zapomniał, ale jeśli - nic się nie przejmujcie, chłopak nie traci rezonu, wręcz przeciwnie, mamy okazję go poznać, a jego niesamowicie czarujący styl bycia sprawia, że wpisuje się na listę wielkich plusów "Sekretu Julii". Nieco przykro mi było z powodu zaniedbania pobocznych postaci, bo autorka postanowiła potraktować je naprawdę powierzchownie, a skupić się tylko i wyłącznie na kilkorgu "wybranych"

„Tak trudno jest być dobrym dla świata, który przez całe życie darzył nas wyłącznie nienawiścią. Tak trudno jest widzieć dobro w świecie, który zawsze budził w nas strach.” 

źródło
Główni bohaterowie przeszli przemianę. Julia, w pierwszej części bardzo zagubiona i naiwna i w kontynuacji nie zachwyca pewnością siebie, aczkolwiek widać, że stara się pracować nad sobą i nad radzeniem sobie z przeszłością, co jest naprawdę niesamowite. Obserwowanie zmian, do których doprowadza w swoim wnętrzu, rozkwit jej psychiki i niejakiej dojrzałości, było miłą odmianą, i o ile do połowy książki, Julka była marną wersją siebie, to później obserwowałam jej poczynania z wielką ulgą, bo wreszcie dziewczyna była gotowa podejmować decyzje. Adam z kolei zmienił się w negatywny sposób. Z mężnego, interesującego żołnierza, którym były zauroczone czytelniczki, stał się zaborczym, impulsywnym, narwanym, strasznie jęczącym i użalającym się nad sobą idiotą. Wątek miłosny pomiędzy nim, a Julką był momentami tak męczący, że bolało mnie każde jej rozważanie na temat swojego lubego. Z czasem przyłapałam się na tym, że samo jego imię wzbudza we mnie taką odrazę, o jaką w życiu bym się nie podejrzewała. 

„- Prawda - mówi - to tylko brutalne przypomnienie, dlaczego wolę żyć w kłamstwie.” 

źródło
Jedynie Warner się nie zmienił - co jest plusem, uwierzcie, aczkolwiek autorka w końcu dała możliwość czytelnikowi, głębszego poznania tej postaci, a także poznania motywów, którymi się kierował w życiu. Jego obsesja na punkcie Julii, mogąca dziwić i mieć wręcz niepokojące podłoże, tak mnie cieszyła i radowała, że po skończeniu książki, przez długi czas nie umiałam skupić się na niczym innym, jak właśnie na tej dziwnej więzi pomiędzy tymi postaciami. Poza tym, udało mi się zaobserwować coś bardzo ciekawego. O ile wątek miłosny Adam&Julka był męczący, irytujący, a sama Julia przy swoim wybranku była po prostu słaba i podatna na wszystkie krzywdy, to przy Warnerze stawała się silna, pewna siebie, naturalna. Nie musiała nikogo oszukiwać, ani siebie - ani jego, bo obydwoje mieli ze sobą dużo wspólnego, co sprawiło, że więź pomiędzy nimi - choć na razie trudna do zdefiniowana, zdecydowanie nabrała sensu i ostrości. Zakochałam się w przedstawieniu tej dwójki. Razem. Moja miłość do Warnera, która początek miała przy tomie pierwszym, teraz nabrała tak nowego i potężnego wyrazu... Dlatego umieram. Umieram i tęsknię. Czuję tak pożerającą i niszczącą potrzebę przeczytania finału trylogii, że aż mnie serce boli. 

„Chcę wiedzieć, jak cię przekonać, żebyś stworzyła uśmiech tylko dla mnie.”

Mocną stroną tej książki był też motyw wojny. O ile do połowy książki mieliśmy do czynienia raczej z rozmyślaniami Julii (niektórymi ciekawymi, innymi mniej), to później akcja nabrała tempa i w końcu mogliśmy cieszyć się dynamizmem. Zakończenie nastąpiło stanowczo zbyt szybko i przeprawiło mnie o palpitacje serca. Gdyby nie okropny, męczący wątek miłosny, użalanie się nad sobą Julii i denerwujący Adam, ocena byłaby dużo wyższa, natomiast jak na razie książkę mogę szczerze polecić, bo ja osobiście ją kocham, mimo wszystkich mankamentów, a spotkania z "Darem Julii" wyczekuję z pożerającą mnie ciekawością. 

8/10
Pozdrawiam,
Sherry


Dotyk Julii | Sekret Julii | Dar Julii | (Julia. Trzy tajemnice)


I uwaga! Cytat, po którym się rozpływam ilekroć go czytam. Rany.
Jedno wielkie "awwww", co tu dużo mówić. 

„- Uwielbiam, kiedy wymawiasz moje imię - mówi. - Nawet nie wiem dlaczego.
- Warner to nie jest twoje imię - zauważam. - Masz na imię Aaron. 
Jego uśmiech się rozszerza, jest taki szeroki.
- Boże, uwielbiam to.
- Swoje imię.
- Tylko wtedy, kiedy ty je wymawiasz.
- Aaron? Czy Warner?
Jego oczy się zamykają. Opiera głowę o ścianę.”


36 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tę serię i czekam tylko by móc sięgnąć po 3 część <3
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również straaasznie pragnę już dorwać w swoje ręce "Dar Julii" :) Nie mogę się doczekać kontynuacji tej historii :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. To będzie wyjątkowo krótki komentarz:
    WARNER ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótki, ale jaki treściwy! Wyrażający więcej niż tysiąc słów! :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Warner rządzi, a to moja ulubiona część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie się nie wypowiem, bo przede mną trójka, ale... podejrzewam, że i tak "Sekret" pozostawi na mnie swój ślad. ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Uwielbiam twórczość pani Mafi, cała trylogia o Julce już za mną i muszę powiedzieć, że każdy tom jest lepszy od poprzedniego <3 Warner najlepszy ^^

    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, naprawdę?! Czyli trójka musi być naprawdę... zachwycająca :)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  5. To dla mnie prawdziwy dramat, że nie mogę przeczytać Twojej recenzji :( Ale lektura jedynki wciąż przede mną więc muszę się wstrzymać. Jednak jestem szalenie ciekawa serii i na pewno niedługo nadrobię zaległości. Teraz jednak muszę sięgnąć po coś lekkiego w stosunku do czego nie będę miała wielkich oczekiwań, bo jeśli sięgnę po coś lepszego moje wrażenie może popsuć kac po "Hopeless" ;-) Swoją drogą mam nadzieję, że druga część ukaże się jak najszybciej! :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, znam to uczucie! Sama po skończeniu "Hopeless" dłuuugo wpatrywałam się w kolejkę książkową, zastanawiając się co wybrać ^^ Padło na gotyckie, mrrrrroczne Retrum :D Musiałam... zmienić klimaty, a ciemne cmentarze, kościoły i mrrrroczni, mrrrroczni nastolatkowie wydawali mi się idealnym materiałem na "coś innego". :D
      Ja też mam taką nadzieję! :) Zresztą, na historię o Six też liczę, bo... kurczę. Ta dziewczyna jest po prostu cudowna i jak się dowiem, że w Polsce nie wydają tej nowelki, to chrzanię ich i czytam po angielsku, bo jestem za bardzo ciekawa tej opowieści :)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
    2. Ja też jestem jej ciekawa. Swoją drogą fajnie były przeczytać jeszcze taką nowelkę o Les, bo jej historia była przedstawiano skrótowo ale nie mniej intrygująco co Sky. :-) Ale zdecydowanie najlepiej byłoby gdyby nowelka ukazała się łącznie z "Losing hope" :-)

      Usuń
    3. Taa. Zwłaszcza o tej starszej-zagubionej L. :) Fajna postać. Niby nie wiemy o niej zbyt dużo, ale polubiłam ją. :)

      Usuń
  6. Jak ja się nie mogę doczekać, aż zacznę ją czytać! Ta trylogia jest przegenialna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki, aby udało ci się to szybko poczynić! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Achhh, Warner! <3 Jak ja go kocham, no, nawet jak o nim w recenzji czytam, to aż mi na duszy lepiej! Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu dostanę ten tom w swoje łapki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, ja też tak mam! Widzę "WARNER" to po prostu... takie ciepło mi spływa do serca, a na twarzy od razu zakwita uśmiech! ^^
      I trzymam kciuki, żebyś szybko dorwała się do "Sekretu"! Jest na co czekać <3
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  8. Och, również kocham tę książkę, mimo tych wszystkich mankamentów. <3 Ogólnie to zgadzam się praktycznie z każdym Twoim słowem, nic dodać, nic ująć. :D No i masz rację, ta więź między Warnerem a Julią jest taka... dziwna, zagadkowa, skomplikowana, ale kurczę... jednocześnie tak cholernie fascynująca. To chyba w największej mierze zasługa tego hipnotyzującego stylu jakim posługuje się Mafi, bo sceny z ich udziałem zawsze przyprawiają mnie o szybsze bicie serca. <3
    Pozdrawiam ciepło.
    C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, ja w parce Julka&Warner najbardziej kocham to jak... oni razem się rozumieją. Są tak straszliwie do siebie podobni! Co więcej - będąc razem, ujawniali by z siebie same lepsze cechy. Julia byłaby silniejsza. Warner nie dałby się swoim własnym demonom. Coś pięknego! :)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  9. A co powiesz o pięknej, cudownej, wspaniałej, gorącej, uroczej scenie między Warenem a Julią blisko końca? ;)To jedna z najlepszych scen miłosnych o jakich czytałam ;)
    Nie wiem, czemu wszyscy ekscytują się finałem... Dar Julii ma otwarte zakończenie, jestem przekonana że niedługo będzie kontynuacja ;) Już masz 3 tom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, kocham, kocham! ŻADNA scena z Adamem nie wzbudziła we mnie takich emocji jak ta jedna z Warnerem. Normalnie miałam ochotę zadusić autorkę, Julię, Adama... i wszystkich pomiędzy (oprócz Warnera) przez to jak się ta scena skończyła. :(
      Rany, niestety nie mam jeszcze trzeciego tomu :( I tak źle się z tym czuję! Liczę na więcej scen Julia&Warner, więcej bliskości, więcej... ich. Po prostu. :3
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  10. Oj, aż mi głupio, tak długo tu nie byłam. :< Ale nadrabiam pomału.^^
    Czytałam już kilka recenzji książek z tej serii, ale dopiero Ty mnie zachęciłaś, żeby po nią sięgnąć. Zwłaszcza tym Warnerem. Z cytatu. Boski cytat. <3
    Miło wiedzieć, że główna postać się rozwija, to zawsze ogromny plus dla książki. Czasami aż mnie śmieszy, że często główni bohaterowie od początku są tacy super, wow, wszystko potrafią, są odważni, pewni siebie. Warto poobserwować kogoś, kto z początku taki nie był, ale to, co przeszedł, go ukształtowało (jak Lena z "Delirium").
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam! Szkoła, wakacje - trzeba korzystać! :)
      O tak. To zdecydowanie plus. Z tego co zaobserwowałam to w pierwszej części mieliśmy zagubioną Julkę, w drugiej... użalała się nad sobą, ale później wzięła w garść i po prostu... drżałam z ekscytacji, co tylko zaraz poczyni. :) Natomiast zapowiada się na to, że w trójce już będzie tylko waleczniejsza, tylko pewniejsza siebie... I aż mnie energia rozpiera z tego powodu ^^ No i... WARNER <3
      Mam nadzieję, że uda ci się dorwać do tej trylogii, bo choćby dla Warnera - warto! :D
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  11. Wczoraj czytałam równie pozytywną recenzję tej książki. Aż trudno się powstrzymać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie, że moja opinia nie jest jedyną, która zachęca by sięgnąć po powieść :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  12. O jejku, jaka piękna recenzja - widzę, że książka ogromnie Ci się podobała. Zresztą jak większości. Już od dawna szykuję się na tą serię i, kurcze, widzę, że koniecznie muszę po nią sięgnąć skoro jest aż tak dobra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedługo uda ci się przeczytać całą trylogię i że wrażenia będą równie pozytywne jak u mnie! :) Jest na co czekać! :) Plastyczny język autorki i to w jaki sposób ukazuje uczucia Julki... ładnie, ładnie :D
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  13. Kurcze, ja Adama lubię, może faktycznie, trochę na gorsze się zmienił, ale moje serce skłania się ku nie mu. Warnera pomimo wszystko też lubię od początku, a po zapoznaniu się z tym tomem moja sympatia do niego wzrosła (ten ostatni cytat co stawiłaś i mnie za każdym razem powala^^). No i Kenji - uwielbiam go, jeśli w 3 części nie będzie chłopaka to sfocham się na Mafi.
    Widzę, że masz identyczne odczucia względem Julii i ogólnie całej książki, ma wady, ale nie przysłaniają one jej plusów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że Kenji będzie! Musi być! Nie wyobrażam sobie książki bez jego zabawnych uwag ^^ A Adaś... strasznie mnie... zirytował. Nie będę w stanie już go więcej lubić. :(
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń
  14. Sekret zeka na półce, leży tuż obok mnie.estem bardzo ciekawa dalszych losów Julii i Adama. A styl Tahereh Mafi! Cudo. Adama nie znoszę:) Ta rozciapciana klucha jest tylko przystojna i nic więcej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Rozciapana klucha! Idealne podsumowanie jego postawy :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  15. Myślałam, że "Dotyk Julii" to przereklamowana młodzieżówka, jakich wiele, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłaś. Przeczytałam recenzje obydwu części i czuję się zachęcona, nawet bardzo! Mam nadzieję, że książka spodoba mi się tak bardzo jak Tobie! Przede wszystkim pragnę poznać Warnera... kimkolwiek jest, czuję że go polubię ^^ Postawa Adama w tomie drugim, którą opisałaś trochę mnie zniechęca, ale póki co nie będę go skreślać, wpierw muszę sama zmierzyć się z tą postacią. No i Julia... Myślę, że łatwo się z nią utożsamię :) Wspaniałe recenzje! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że moje recenzje zachęciły się do książek. ;) Nie ma dla mnie, jako recenzenta większej satysfakcji od przerzucenia na kogoś, swojego zachwytu :) Mam nadzieję, że uda ci się zdobyć caaaałą trylogię (koniecznie całą, żeby nie cierpieć przy końcu "Sekretu Julii" :D) i trzymam kciuki, żeby wrażenia były pozytywne. ;)
      Pozdrawiam i dziękuję!
      Sherry

      Usuń
  16. Słyszałam o tej trylogii wiele dobrego , bym chciała przeczytać ją ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie liczę, że kiedyś ci się to uda zrobić ;)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  17. Rany Julek, ależ ty to wszystko pięknie opisałaś. Emocje aż kipią z twojej recenzji. Nie znam tej trylogii, chociaż słyszałam na jej temat wiele dobrego. Mimo to nie zwróciłam do tej pory na nią większej uwagi, aż do teraz. To ty sprawiłaś, że mam ochotę natychmiast pobiec do najbliższej biblioteki/księgarni i zapoznać się z tą serią. Twoje uwielbienie do nijakiego Warnera już udziela się mnie, a co będzie dalej? Strach pomyśleć :) A cytat pod recenzją powalający. Jeśli całość utrzymana jest w takim klimacie pełnego napięcia to ja już jestem cała happy.
    W każdym razie zachęciłaś mnie totalnie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, naprawdę się cieszę, że choć trochę udało mi się przekazać w recenzji to co chciałam. ;) Myślę, że będziesz zachwycona wątkami romantycznymi tak jak i ja :D Po prostu... Warner... Niemalże każdy dialog pomiędzy nim, a Julką to powód dla mojego zachwytu. ;)
      Pozdrawiam!
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry