poniedziałek, 20 lipca 2015

Zła krew - Sally Green

źr.
Half Bad
Trylogia Zła Krew, tom 1
Uroboros, 2014
400 str.

Międzyczarodziejski, magiczny impas

źr.
Wyobraźcie sobie świat magiczny, współistniejący z niemagicznym. Niemagiczni nie mają pojęcia, że magiczni są wśród nich. Że młodzi czarodzieje i czarodziejki, chodzą do szkoły z ich pociechami. Nie wiedzą, że ten jasnowłosy facet w tramwaju, z błyszczącymi oczami, ma dar przewidywania przyszłości. Nawet nie domyślają się, że tamta młoda, wysportowana, ubrana na czarno dziewczyna jest jedną z Łowczyń, polujących na czarnoksiężników i czarownice. Bo widzicie, w magicznym świecie nic nie jest idealne. Istnieją dobrzy, Biali, którzy akceptują obecność niemagicznych, używają swoich mocy w służbie dobra i generalnie, żyją jak normalni ludzie. Ale są też Czarni, chciwi, bezwzględni, skłonni do aktów agresji zabójcy, nie mający skrupułów. A teraz wyobraźcie sobie, że młody Natan, główny bohater powieści, ma matkę - czarodziejkę, z Białych, a ojca czarnoksiężnika. I musicie uwierzyć na słowo, że w związku z tym, jego życie nie jest usłane różami.

źr.
Kojarzycie Slytherin? Jeden z domów w Hogwarcie, przewrażliwiony na punkcie czystości krwi? Czytając "Złą krew", miałam wrażenie, jakbym była świadkiem wojny pomiędzy Slytherinem właśnie, a jeszcze gorszym Slytherinem. Albo między Slytherinem, a Śmierciożercami. Bo musicie wierzyć, że w tej książce nie ma dobrego wyjścia. Nie ma dobrego rozwiązania, bo Biali wcale nie są tak nieskalani i nieskazitelni, jak moglibyście pomyśleć. Mam wrażenie, że gdzieś w trakcie tej wojenki Biali kontra Czarni, Biali również stracili skrupuły, stając się nawet gorszym złem niż Czarni. Bo czarnoksiężnicy i czarownice, robią to co mają w krwi, nie kryją się ze swoimi zamiarami, postępują źle i okrutnie - owszem, ale nie próbują się temu sprzeciwiać. Natomiast Biali, siejący spustoszenie, bezwzględni, tyranizujący, czarodzieje i czarodziejki, kreują swoją wizję, Idealnych Magicznych - Dobrych Magicznych - Wspaniałych Magicznych, gdy tak naprawdę, mają w sobie jeszcze więcej nikczemności, niż ich wrogowie. 

źr.
Czy można być równocześnie Dobrym i Wspaniałym Białym i zgadzać się, by mieszańca torturowano, bito, prześladowano i obrażano? Czy można być Niesamowitym, Nieskalanym Białym, a równocześnie szkolić bezwzględnych zabójców, przetrzymywać więźniów, traktować ich okrutnie i chcieć wykorzystać niewinne dziecko? Bo to jest "dobroć", którą charakteryzują się Biali. Natan jest uwięziony i przetrzymywany w klatce. Warunki do życia są koszmarne, wie że każdy jego ruch jest kontrolowany, znamiona i blizny przypominają mu, o tym jak bezwzględni tak naprawdę są ci, którzy ośmielają się o sobie mówić, że są "dobrzy i sprawiedliwi". Mimo to, nasz bohater jest inteligentny i czeka. Czeka na dobrą okazję, by uwolnić się od prześladowców. Czy jednak dla mieszańca, napiętnowanego krwią Białej i Czarnego, znajdzie się bezpieczne miejsce w świecie?

źr.
Wiecie, sięgając po tę książkę, spodziewałam się kolejnej magicznej książki dla młodzieży, takiej w której wszystko będzie proste, bohaterowie idealni, a ich problemy przewidywalne. Czytając jednak "Złą krew", zdałam sobie sprawę, że to nie tak do końca zwykła powieść. Bo jest niepokojąca, mroczniejsza niż wam się wydaje. Brutalna, drastyczna i nie powiedziałabym, że jakaś ambitna, ale wyjątkowa, na swój własny sposób, na pewno. Przede wszystkim, autorka ma ciekawy styl prowadzenia narracji. Cała książka jest podzielona na parę części, a podczas zapoznawania się z dwoma pierwszymi, mamy wrażenie, jakbyśmy przenieśli się do Anglii, jakbyśmy wściekle krążyli w klatce, razem z Natanem, jakby jego przeżycia, także i na nas pozostawiły piętno. I choć nie powiedziałabym, że to książka rewelacyjna, to na mnie zrobiła dość duże wrażenie, chyba dlatego, że kompletnie nie spodziewałam się takiego poważnego charakteru jaki dostałam.

źr.
Jak na mój gust, wątek romantyczny był kompletnie niepotrzebny, bo wśród niezłych, pozostałych elementów, niektórych nawet rewelacyjnych, wyglądał tandetnie, sztucznie i słodko. Nie obraziłabym się też, gdyby autorka w kontynuacji przyśpieszyła akcję, bo "Zła krew" raczej toczy się powolnym rytmem, ale ma to na swoją obronę, że jeśli już ma jakiś nagły zwrot, to jest on tak niesamowicie ciekawy, tak cudownie poprowadzony, że czytelnik totalnie przepada. Osobiście, od lektury nie mogłam się oderwać, Natan zajął moje myśli, wprowadził zamęt w moim mózgu i sprawił, że zaczęłam się zastanawiać, czy pozytywne strony magii, w dzisiejszym świecie, nie nikłyby, zastępowane przez bezwzględność, próżność i okrucieństwo, tylko dlatego, że ludzie poczuliby się zdolni do niewyobrażalnych czynów. Powieść jest nieidealna, ale naprawdę specyficzna i świetna, na swój własny sposób, a ja nie mogę się doczekać, by przekonać się, w jakim kierunku Sally Green, pokieruje akcją i jakie okrucieństwa, będzie musiał Natan jeszcze przetrwać, by wywalczyć sobie drogę do spokojnego życia.

7/10
Ale mimo wszystko - polecam.

Pozdrawiam,
Sherry


Zła krew | Dzika krew | Half Lost

30 komentarzy:

  1. Chodziła za mną głównie przy zagranicznej premierze, ale potem czekałam do tej polskiej, aż w końcu jej nie kupiłam. Zapowiada się całkiem dobrze, zresztą wiele już się o niej nasłuchałam. Wciąż nam nie po drodze, ale może już wkrótce... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zainteresowałam się nią, kiedy wchodziła na rynek wydawniczy za Oceanem. A później jakoś tak mi umykała, przy bardziej wyczekiwanych przeze mnie premierach... Ale w końcu ją złapałam na promocji i voila! :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Książkę czytałam i mnie osobiście bardzo się podobała. Ciekawe, kiedy ukaże się drugi tom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę, premiera w sierpniu. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Mi się nie podobała niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pamiętam twoją recenzję, aż nazbyt wyraźnie. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Czytałam o niej bardzo różne opinie i teraz sama nie wiem czy to odpowiednia książka dla mnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanów się jeszcze. :D Może złapiesz ją na jakiejś promocji, jak ja, i jednak się skusisz? :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Jestem zła, bo słyszałam, że była gdzieś po promocji. Ale nie u mnie, oczywiście... Będę jeszcze polować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Ja ją kupiłam na tej promocji. Świat książki. Nie tak dawno temu. Nie wiem jak mogłaś przegapić!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. ooo z checia bym sprobowala :d

    OdpowiedzUsuń
  7. Specyficzna, ale nieidealna... Ech, jestem przekonana w połowie. Druga połowa nadal się wzbrania. Twardy orzech do zgryzienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miewam. :) Sama musisz wyczuć, czy jednak to książka dla ciebie czy nie. :) To taka dramatyczno-drastyczna, magiczna mieszanka.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  8. Brzmi nieźle, ale czuję się nie do końca przekonana;) Może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej zachęcam. Mimo wszystko. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  9. Kusiła mnie powieść Green na promocji w Świecie Książki, ale w końcu wybrałam coś innego. I teraz troszkę, ociupinkę, żałuję, że jej jednak nie wzięłam,bo ma w sobie coś intrygującego- i ta specyficzność, o której piszesz chyba mnie najbardziej przyciąga. Lubię takie inne książki. :)
    Pozdrawiam,
    Nada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z niej skorzystałam. :D Tyle że ja, strasznie chciałam mieć tę powieść już od czasu premiery, więc byłam zadowolona gdy ją zobaczyłam na promocji. Po prostu musiałam się skusić. :)
      Nie przejmuj się, może jeszcze ją dorwiesz. I może jeszcze w korzystniejszej cenie! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. Nie przeszkadza mi powolna akcja, więc cieszę się, że niedawno ją kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona nie jest wolna. Tylko... nieśpieszna, rozumiesz? Taka... specyficzna, no. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Hej! :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Więcej informacji na moim blogu - zapraszam -> http://siostry-w-bibliotece.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  12. Właśnie niedawno kupiłam tą książkę na wyprzedaży :D Twoja recenzja bardzo zachęciła mnie do lektury, bo lubię książki trudne i intrygujące, a ta na takową wygląda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie skorzystałyśmy z tej samej promocji, co? :D Cieszę się, że zachęciłam! Życzę miłej lektury!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  13. Slytherin, a gorszy Slytherin... Zapowiada się ciekawie. ;) Kiedy książka miała swoją premierę było o niej dość głośno, wtedy najbardziej się nią interesowałam, teraz to odrobinę ucichło, ale nadal chcę poznać historię. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie zdążyłaś nabyć jej na promocji Świata Książki. :( Była w dość korzystnej cenie, także myślę, że nawet ty - musiałabyś zignorować plany nie-kupowania-książek i ją nabyć. :D
      Tym bardziej, że wkrótce tom drugi!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  14. Zaciekawiłaś mnie faktem, że nikt nie jest tu tylko zły albo tylko dobry- w końcu autor nie narzuca z góry po czyjej stanąć stronie (przynajmniej teoretycznie). Czy jestem zaintrygowana- jak najbardziej i chętnie po nią sięgnę jeśli trafi się taka okazja ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest dobre. Człowiek jest mocno zmieszany, bo ci, którzy powinni być tymi dobrymi, no wiesz - zachowywać się jak Dubledore co najmniej, okazują się kolejnym wcieleniem Bellatrix i... wychodzi na to, że nie ma tu dobrego wyjścia. To taki trochę tragizm sytuacyjny i jestem ciekawa, dokąd to zaprowadzi dalej bohatera. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  15. No kupić nie kupię, ale jak będę miała okazję to przeczytam ;) Bo jednak trochę mnie ciekawi, tym bardziej, że nie jest to kolejna słodka historyjka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, do słodkości jej spooooro brakuje. W sumie, to jedna z takich książek, które mnie zaskoczyły bo nie spodziewałam się po niej tyle mroku, ile dostałam koniec końców. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry