sobota, 18 lipca 2015

Serial: Criminal Minds

źr.
Sezony: 11 (w trakcie realizacji)
Rok powstania: 2005-?
Gatunek: Dramat, Kryminał, Thriller

Obdarci z pozorów...

Poznajcie pewną historię. Historię, zadomowienia się seriali kryminalnych w moim sercu. Bo w gruncie rzeczy, nie od zawsze lubiłam produkcje z tego gatunku. Parę lat temu, byłam do nich nastawiona bardzo negatywnie. Ale później trafiłam na "Criminal Minds" właśnie. Później trafiłam na "Castle". Później trafiłam na "White Collar". I się zaczęło, miłość do seriali kryminalnych. Miłość do zagadek, analizowania. Miłość do historii rodem z horrorów. Miłość do towarzyszenia bohaterom w łapaniu psychopatów, morderców, socjopatów, złodziei, fałszerzy i oszustów. Dziś poznacie produkcję, która jest w moim sercu, która jest moim sercem i którą kocham miłością tak wielką, że nic nigdy nie sprawi, żebym kochała ją mniej niż obecnie. Bo to Zabójcze umysły, kochani. Zabójcze umysły.

źr.

Zastanawiałam się czy recenzować każdy sezon osobno, czy całość razem, skoro główne wątki pozostają niezmienne i doszłam do wniosku, że to będzie lepsze wyjście, choć będzie mi trudno poukładać wszystko co myślę na temat dziesięciu dotychczasowo wyemitowanych sezonów, w jednym poście. Tym bardziej, że moja miłość do tego serialu jest tak wielka, że mogłabym pisać osobną notkę o każdym ODCINKU, a i tak byłyby to posty długie. Ale w porządku, w porządku, nie przedłużając, przejdźmy do sedna.

źr.
Joseph Conrad powiedział: Wiara w nadprzyrodzoną moc jest zbędna. Ludzie i bez niej są zdolni do wszelkich niegodziwości.

Serial skupia się na elitarnej Jednostce Analiz Behawioralnych, która jest jedną z komórek FBI i pomaga rozwiązywać sprawy kryminalne. Na czym polega dokładnie ich zdanie? Jak sama nazwa wskazuje - BAU (Behavioral Analysis Unit) przygotowują profile tak zwanych Unsubów (UNknown SUBject) czyli sprawców danej zbrodni. Badają psychikę, analizują zachowanie i to na nim opierają swoje wnioski. Biorą udział w różnorakich akcjach, nie dotyczących jedynie psychopatów czy pedofilii, ale również gdy w grę wchodzi porwanie, możliwy atak terrorystyczny itp. Wkraczają tam, gdzie nie ma innych środków zaradczych, a ze swoimi umiejętnościami, starają się złapać sprawcę i go powstrzymać. Praktycznie każdy odcinek to nowa sprawa, niepowiązana z poprzednimi, ale bywają też większe projekty, które na przykład dzieją się w tle, a dotyczą osobistego życia danego bohatera, bądź po prostu jest jakiś tam poboczny wątek, ciągnięty przez dany sezon. 

źr.
Wiem, liczba sezonów może przerażać. Rozumiem to. W końcu każdy z 10 sezonów, ma po dwadzieścia-kilka odcinków, ale uwierzcie mi - jest wart poświęconemu mu czasu! Sama, oglądałam go dwa razy, dawno temu, kiedy go pokochałam i właśnie wprowadził mnie w świat seriali kryminalnych, jak i niedawno, gdy postanowiłam przypomnieć sobie wszystkie sezony. Uwierzcie mi, że można się wciągnąć w fabułę tak bardzo, że zanim się nie obejrzycie, minie tydzień, a wy dwa sezony będziecie mieć za sobą. Także nie bójcie się, spróbujcie, bo serial jest nieprawdopodobnie wspaniały! A czemu uchodzi w moich oczach za wyjątkowy? Dzięki paru elementom, o którym wspomnę w kolejnym akapicie.

źr.
William Shakespeare napisał: Brutalne rozkosze, brutalnie się kończą.

1. Każdy odcinek rozpoczyna się i kończy cytatem. Bardzo mądrym, refleksyjnym, skłaniającym do myślenia i związanym z tym czego dany epizod dotyczył. To jest też powód czemu zaczęłam wszystko oglądać od początku. Musiałam sobie wszystkie te cuda wypisać, a teraz, dzięki właśnie Criminal Minds, jestem kopalnią złotych myśli i wplątuje je gdzie tylko mogę. :)

2. Każda sprawa, bez wyjątku, jest mega ciekawa, mega klimatyczna i najczęściej - mega przerażająca. Nie macie pojęcia ile razy oglądając ten serial miałam dreszcze. Albo byłam przerażona. Albo miałam atak paniki. Albo atak furii. Albo atak odrazy. + to epickie wrzeszczenie do moniotora, do złoczyńców, że są cholernymi szaleńcami (tylko z bardziej niecenzuralnymi słowami te ataki, wiecie)

3. Klimat. Gęsty, creepy, utrzymany perfekcyjnie, by zmrozić, by szokować, by zaangażować czytelnika w całość. 

źr.

Nikt nie wybiera zła dlatego, że jest złem. Myli się je ze szczęściem, dobrem, którego się szuka. - Mary Wollstonecraft Shelley

4. Humor. Utrzymany mimo thrillerowego tła i generalnie niebezpiecznej, nieprzyjemnej otoczki zbrodni. Przysięgam na Boga, że to jeden z tych seriali, przy których zdarzało mi się płakać ze śmiechu. Kocham epizody, w których bohaterowie się ze sobą droczą, kłócą, bo to jest absolutnie fenomenalne! I nie musicie się martwić, że całość jest przez cały czas poważna. Bo nie jest. :) 

5. Bohaterowie. Proszę Państwa, to jest solidny fundament epickiego serialu. Każdy z Agentów, jest unikalną jednostką, o której mogę wam obiecać, że ich nie zapomnicie. Czasami Agenci się zmieniają, po paru sezonach, ale główna elita zazwyczaj pozostaje ta sama i to jest cudowne.

6. Epizody poświęcone życiu prywatnemu Agentów. Niemal każda z historii jest dramatyczna, przeszywająca i tragiczna do bólu. O ile w normalnych odcinkach, to nasi bohaterowie analizują złoczyńców, o tyle w odcinkach skupionych na życiu osobistym danej postaci, to my mamy okazję zanalizować ulubieńca. Te odcinki są rzadkie, a przy tym unikalne i naprawdę wyjątkowe.

źr.
Niemiecki pisarz, Goethe, napisał: Zachowanie się jest lustrem, w którym każdy pokazuje, jakim jest.

Oczywiście mogłabym w tej chwili przedstawić wam wszystkich istotnych bohaterów. Ale myślę, że nie ma sensu tego robić, bo i tak pewnie nie zapamiętacie poszczególnych imion. To co musicie wiedzieć to fakt, że w pewnym momencie, po paru sezonach, dociera do was, że są wam bliscy jak rodzina, że nie wyobrażacie sobie życia bez Reida, bez Hotcha, bez JJ, Morgana, Garcii, Emily, Gideona, Rossiego. I to jest ten czynnik, który świadczy o tym, że serial jest genialny. Że wzbudza takie emocje. Że potrafi rozbić człowieka.

Bo wiecie, oprócz tego, że śmiałam się przy oglądaniu tego serialu, miałam też mnóstwo powodów do płaczu. Jezu. Jest parę "szczególnych" odcinków, które dosłownie miażdżą psychikę (dotyczą ściśle osobistego życia bohaterów) i nie ma opcji, żebyście przy tych specjalnych epizodach, nie rozryczeli się na dobre. Bo WSZYSCY fani przy tych szczególnych epizodach płakali. WSZYSCY. I czuli się tak, jakby ich życie się skończyło. I możecie mi wierzyć, że w tej chwili nie dramatyzuję. To szczera prawda.

źr.
źr.
Moment śmierci, podobnie jak zakończenie historii, zmienia znaczenie tego, co ją poprzedziło. - Mary Catherine Bateson

Ale jeśli już musicie wiedzieć, moim ulubieńcem jest definitywnie dr Spencer Reid, o którym nie będę się dziś specjalnie rozpisywać, bo o nim poczytacie kiedy indziej. Uwierzcie mi - ta postać zasługuje na osobny post i go dostanie.

Podsumowując - Criminal Minds to jeden z tych seriali, który nie tylko jest wart uwagi, ale wręcz zmusza nas do poświęcenia mu chwili. Nie ważne czy lubicie thrilley czy nie lubie. Nie ważne czy lubicie seriale kryminalne czy nie lubicie. Ważne jest to, że perfekcyjna gra aktorska, niesamowity scenariusz, reżyseria i wszystkie inne elementy, które powinny być na poziomie rewelacyjnym - są takie, więc koniecznie musicie to zobaczyć.

Wiedzcie, że ten serial jest jedną z największych miłości mojego życia. Chyba chcecie się przekonać dlaczego, na własnej skórze...? No właśnie. Dlatego zachęcam - rozpocznijcie seans, a nie będziecie zawiedzeni. Ten serial was rozbije, zmusi do stawienia czoła największym strachom, lękom, obawom. Zmusi do refleksji, wdroży nas w system śledztwa i profilowania. Nic już nie będzie takie samo.

10/10
6/6

Pozdrawiam,
Sherry

Criminal Minds Family <3

źr.
źr.
źr.