środa, 22 lipca 2015

Pod skrzydłami Matki Mroku - Kathrin Szczepanik

źr.
Warszawska Firma Wydawnicza, 2015
358 str.

Jakie tajemnice skrywa mrok?

Macie dość paranormal-romansów, z pseudo heroicznymi, zagubionymi dziewczynkami w roli głównej? Kryminały obsadzone w XXI wieku, nie mają przed wami tajemnic? Chcecie sięgnąć po godne uwagi fantasy, obleczone nazwiskiem polskiego twórcy, a przeczytaliście już wszystkie książki Sapkowskiego? W takim razie szykujcie się, bo Kathrin Szczepanik ma dla was niekonwencjonalną powieść, łączącą tak wiele elementów, że myślę, większość czytelników, znajdzie tu coś dla siebie. Zapraszam, do spowitego nocą, wiktoriańskiego Londynu...

... gdzie swój żywot wiedzie, niesforna, pyskata, zadziorna Gabriela. Pochodzi z bogatego domu i teoretycznie jest damą. Nie obawiajcie się jednak! Próżno w niej szukać cech typowych dla tamtejszych panienek. Myślicie, że będzie potulna? Że grzecznie, pod okiem guwernantki, będzie sobie siedziała przy kominku i dziergała? Że nauka francuskiego i poszukiwanie bogatego męża, oraz bycie mu posłuszną, to szczyt jej możliwości? O nie, nie, nie, moi państwo. Nasza Gabriela - Gabriela wykreowana przez Kathrin Szczepanik, jest zaprzeczeniem typowych cech wiktoriańskiej damy. Zamiast chadzać na bale, szczebiotać z przyjaciółkami i grzecznie siedzieć w swoim pokoju, ubrana w suknię, niesforna dziewczyna, nocami przemierza ulice Londynu, rozwiązując zagadki i pomagając łapać złoczyńców... 

Myślę, że porównań do Shelorcka, w gruncie rzeczy, nie da się uniknąć. Cech bowiem, podobnych do Holmesa, Gabriela ma sporo. Nie jest to jednak drażniące. Raczej odkrywcze i pasjonujące. Wyobraźcie sobie, że "Pod skrzydłami Matki Mroku" to taki świeży powiew, na przetartej płaszczyźnie, która w nowym wydaniu, zyskuje na tajemniczości. Główna bohaterka nie jest nieświadomą niczego, naiwną, trzepoczącą rzęsami idiotką. Ma cięty język, nie daje się znieważyć czy uciszyć, jej zmysł do dostrzegania szczegółów, łączenia ich w całość, dedukcji i wyciągania wniosków, jest godny pozazdroszczenia. Aż chciałoby się mieć więcej inteligentnych postaci na rynku wydawniczym.

fot. Sherry
Dobrym elementem książki, oprócz kreacji postaci, ogólnie, bo nie tylko główna bohaterka jest intrygująca i charakterystyczna, był dla mnie sposób narracji. Śledzimy fabułę, z perspektywy narratora wszechwiedzącego, więc wydarzenia nie skupiają się jedynie na Gabrieli i tym co ona czuje czy myśli, ale również na wydarzeniach, w których ona, bezpośrednio nie uczestniczy. Poza tym, nie mając wglądu w głowę Gab, dajemy się też jej zaskoczyć, utwierdzając się w przekonaniu, jak sprytna, bystra i niezwykła jest to persona. 

Czas akcji, to wiktoriańska Anglia, o której wspomniałam. Nie powiem, żeby ten element nie miał wpływu na końcową ocenę i entuzjazm z jakim zabrałam się za tę pozycję, bo musiałabym skłamać. Kocham wiktoriańskie czasy, kocham książki w nich obsadzone, a Kathrin Szczepanik udało się uchwycić ich specyficzne piękno. A przynajmniej jakiś jego kawałeczek. Poza tym, sprawy kryminalne i główne śledztwo Gabrieli, dotyczące Kuby Rozpruwacza, były bardziej intrygujące w tym wydaniu. Jako że, swego czasu, namiętnie czytałam wszystko co tyczyło się tego, osobliwego zbrodniarza, z radością przypomniałam sobie, czemu uważałam go za tak interesującego. 

Co oprócz kryminału, dostajemy z powieścią Kathrin Szczepanik? Wątki paranormalne, elementy fantasy. W książce bowiem, realia jakie znamy, współistnieją ze światem istot nadprzyrodzonych, które my, z naszej perspektywy, nazywamy wampirami. Zanim jednak postanowicie sobie darować lekturę, bo na przykład nie lubicie krwiopijców, pozwólcie, że wam powstrzymam. Kłowaci, czy raczej Dzieci Nocy, w tej pozycji, byli intrygujący i choć na początku wątpiłam w słuszność dodania tego paranormalnego elementu opowieści, później, gdy historia się rozwijała, zostałam przezeń, całkowicie urzeczona.

Fot. Sherry
Autorka pozwala nam smakować historię, nie śpiesząc się, czasami zwalniając tempo, po to, byśmy dowiedzieli się czegoś nowego, byśmy wzięli udział w jakimś wątku, który pozornie wydaje się nie mieć żadnego znaczenia dla fabuły, a z czasem okazuje się, że wszystko ładnie się ze sobą łączy i współgra, tworząc jedną, piękną, opakowaną w kryminalną otoczkę historię o Gabrieli i nienaturalnych.

Nie byłam nastawiona negatywnie do tej pozycji, jak zwykle jestem do tworów polskich pisarzy, a mimo wszystko, autorka zaskoczyła mnie pozytywnie. A to naprawdę coś wielkiego, bo mam swoje zdanie o dziełach rodzimych autorów. Ale ode mnie, Kathrin Szczepanik, ma jeszcze ukłon, jeśli chodzi o rozwój wątku miłosnego, który początkowo nie wzbudzał mojego entuzjazmu, a z czasem, zakochałam się w nim. W jego tkliwości, charakterku z pazurem, romantyczności i uroku. I mimo że wyłapałam kilkanaście literówek w tekście, nie zmniejszyło to, mojej sympatii do tej historii. 

Bo była pasjonująca, urocza, zabawna, dowcipna, charakterna i intrygująca. Bo była idealnym połączeniem wielu elementów, które sprawiły, że praktycznie nie mogłam się od niej oderwać. Bo była tym, czego potrzebowałam, żeby przypomnieć sobie, dlaczego tak strasznie zakochałam się w wiktoriańskiej Anglii.

Bardzo, bardzo polecam:
8/10

Pozdrawiam,
Sherry

30 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że Ci się podobała. Bo to też świadczy o mnie, że wysoka ocena postawiona tej książce nie jest jedynie kwestią mojego bzika na punkcie Londynu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może moja ocena jest kwestią mojego bzika na punkcie wiktoriańskiej Anglii i w ogóle Anglii? Co jeśli obie nie jesteśmy obiektywne...? :o
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Fajnie brzmi:) Nie słyszałam jeszcze o tej autorce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Ja również nie słyszałam wcześniej ani o autorce, ani o książce. Brzmi naprawdę ciekawie i bardzo kusząco. Dlaczego? Bo ja także kocham wiktoriańska Anglię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, koniecznie wypróbuj! Ta powieść jest interesująca, pod wieloma różnymi względami. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. nonono coz za opinia :D cala recenzja az kipi pozytywami :D pierwsze slysze o ksiazce ale teraz wiem ze hcyba bedize warto poszuakc :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zachęcam! Warto! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Na takie książki muszę mieć odpowiedni nastrój, ale jak już mnie najdzie, to chętnie przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że książka Ci się spodobała! Trochę się bałam, że nie będzie tak dobrze, ale - jak widać - niepotrzebnie. No i co i wychodzi na to, że można i dobrze i po polsku. ;) Intryguje mnie jeszcze, kogo wolałaś (dla siebie i/lub dla Gabrieli) - Leo czy Raphaela? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dobrze, ale nadal mam pewne obawy względem prozy Polaków. Niemniej, będę ufać twoim opiniom o rodzimych autorach i może sprowadzić mnie na dobrą drogę. :D
      Jeśli chodzi o bohaterów, to Raphaela nie polubiłam. Denerwował mnie. Za to już Michaelem byłam oczarowana. Dziwne, nie? :D
      Ale Leo to Leo, jest cudowny i niezastąpiony. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
    2. Haha, jakoś wcale mnie to nie dziwi! ;)

      Usuń
  7. Oj... ja takich książek nie lubię ;)
    Spojrzenie EM

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę same pozytywne opinie na temat tej książki i jestem mocno zachęcona ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam ją dosyć dawno już i odnoszę wrażenie, że od tego czasu wszyscy zaczęli po nią sięgać. Nawet się nie łudzę, że z mojego powodu :)
    Książka jest genialna, świetnie się przy niej bawiłam i byłam zaskoczona, że autorka była zdziwiona moją pozytywną opinią. Przecież ta książka może mieć tylko same pozytywne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też świetnie się z nią bawiłam. Mam nadzieję, że autorka nie poprzestanie na tej książce i już wkrótce podaruje nam kolejną perełkę. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. Mam na nią wielką ochotę, uwielbiam styl sherlockowy(ta tworze sobie nowe słowa), więc to mnie tu przyciąga. Bohaterkę czuję, że polubię. Ostatnimi czasy dość często sięgam po polskich autorów, a przynajmniej częściej niż dwa lata temu, gdzie to oscylowało w granicach zera, więc pewnie się skuszę. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się skuś! Ta książka jest bardzo warta przeczytania! Bohaterkę i ja czuję, że polubisz. :D Jej się chyba nie da nie polubić, bo jest.. cwana. I bystra. I kompetentna. A to przemawia na jej korzyść. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Zaskoczyłaś mnie. nie myślałam, że ta książka może okazać się aż tak dobra. W takim razie muszę koniecznie ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie miałam pojęcia, że tak bardzo mnie oczaruje! :) Bardzo zachęcam!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  12. Brzmi nieźle ;) Myślę, że mogłaby mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mi się wydaje. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  13. Kurczę Sherry... I znowu mnie kusisz :-P Miałam już odpuścić sobie podobne powieści i brać się za coś poważniejszego a tu proszę- kolejna perełka ze świetnymi bohaterami i w dodatku z akcją rozgrywającą się w wiktoriańskim Londynie. I co ja mam teraz zrobić? ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, ona jest niesamowita jeśli chodzi o wiktoriańską Anglię + ma świetnie wykrojony romans, który co prawda na początku mi się nie podobał, ale później się w nim zakochałam. :D No i to połączenie realiów, Kuby Rozpruwacza z siłami nadprzyrodzonymi - świetne! :D Musisz się poważnie zastanowić, naprawdę! :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  14. Sherry no! Mogłabyś chociaż raz skrytykować coś co TAK BARDZO CHCĘ i mnie zniechęcić do zakupu? Proszę?
    Po tym co piszesz, to zastanawiam się czemu jeszcze jej nie mam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zastanawia! :D
      A odnośnie krytykowania - obiecałam ci jakiś hejt i staram się dotrzymać obietnicy. Dziś na przykład, spoglądałam na moją półkę z książkami i zastanawiałam się co może być beznadzieje, żebym mogła to szybko przeczytać i skrytykować. Ale nie doszłam do żadnych wniosków. :( Chyba po prostu muszę liczyć, że będę mieć szczęście/pecha i w końcu trafię na jakieś badziewie. :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry