niedziela, 25 września 2016

Niewolnica ISIS - Dżinan, Thierry Oberle

źr.
Esclave de Daech
Editio White, 2016
192 str.

Piekło jest na ziemi

Podbijanie państwa, konflikty wewnętrzne, terror, palenie wiosek, niewolnictwo - kiedy człowiek czyta książkę zawierającą takie elementy, zapewne przeżywa jakieś emocje - zwłaszcza jeśli pisarz ma talent. Umie jednak zdystansować się do treści, bo wie, że to wszystko stanowi jedynie pomysł autora i jest fikcją literacką. Gorzej kiedy owe tragiczne elementy występują w pozycji będącej reportażem - realnymi wspomnieniami faktycznej osoby, która przeszła przez piekło. Jak Dżinan.

źr.
Irak trawi wojna. Wojna, która dociera także do wioski młodziutkiej Dżinan. Zmuszona do ucieczki, koniec końców trafia w niewolę Państwa Islamskiego i okrutnych dżihadystów. Siłą rozdzielona od rodziny i ukochanego męża, od tej pory ma do czynienia z czymś, co stanowi koszmar na jawie. Bicie, zastraszanie, zniesławienie, gwałt, tortury. Przez bojowników ISIS przemawia głęboka nienawiść i jedynie nienawiść - bez śladów współczucia, litości. Bez śladów człowieczeństwa. Zmuszona do walki z każdym pojedynczym dniem i ogarniającymi ją wątpliwościami, Dżinan, może mieć jedynie nadzieję, że los się odmieni, a ona przetrwa piekło i ponownie spotka swojego ukochanego i rodzinę.

"Niewolnica ISIS" to surowe przedstawienie tego, z czym mają do czynienia ludzie, napotykający na swojej drodze dżihadystów. Wspomnienia Dżinan są dramatyczne, obdarte z kłamstwa - to sama prawda, a przemawiające przez treść cierpienie i strach, wręcz oplatają czytelnika, tak że czuje się on niemal zjednoczony w walce z oprawcami, wraz z Dżinan i pozostałymi kobietami w niewoli.

Jak dla mnie lektura nie była czymś łatwym - nie dlatego, że publikację źle się czyta, wręcz przeciwnie - mamy wrażenie, jakby Dżinan siedziała naprzeciwko nas i opowiadała nam o swoich przeżyciach - ale dlatego, że od początku zdawałam sobie sprawę, że to wszystko jest autentyczne. Realne. A psychicznie - dzięki reportażowi - doświadczyć tego strachu? Tego bólu? Cierpienia? To coś szokującego dla mojej empatycznej postawy wobec świata i ludzi.

Mam wrażenie, że do tej pory żyłam jak w bańce - zdając sobie sprawę, że terroryści ISIS są okrutni, ale znajdują się daleko ode mnie i to wszystko mnie nie dotyka. Opowieść Dżinan okazała się uświadamiającym doświadczeniem, z którym bardzo się cieszę - iż się zmierzyłam. Poza tym, pozycja ta otwarła mi oczy także na inne rzeczy - nie tylko na zbrodnie Państwa Islamskiego i problem niewolnictwa, ale także na mieszkańców Iraku i wiarę Jazydów.

Głęboko zatem zachęcam do poznania wspomnień Dżinan, bo pomimo okrucieństwa na kartach, pozycja faktycznie może uświadomić człowieka o pewnych sprawach, plus - przez wszystko przebija się niezwykła nadzieja, siła, determinacja i wytrwanie, a mam wrażenie, że to ważne, by te emocje rozprzetrzeniały się po świecie. Tak samo zresztą jak wiedza o tym, co dzieje się na terenie okupowanym przez bojowników ISIS.

Pozdrawiam,
Sherry



Pozycję miałam okazję poznać dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Helion. Dziękuję!

4 komentarze:

  1. Naprawdę ciekawa recenzja. Sama w sobie książka mnie zaciekawiła, chociaż wątpię bym do niej przysiadła.

    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety jakoś mnie nie kusi ta książka i takie klimaty :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem w stanie to zrozumieć. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli jakimś cudem jednak trafi w twoje ręce - przeczytaj, naprawdę potrafi otworzyć oczy. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry