niedziela, 2 lipca 2017

Zdrajca tronu - Alwyn Hamilton


Traitor to the Throne
Buntowniczka z pustyni, tom 2
Wydawnictwo Czwarta Strona, 5.07.2017

Recenzja nie zawiera spoilerów z tomu 1!

W paszczy lwa

źr.
Wiecie kim była dawniej Amani Al'Hiza? Była dziewczyną marzącą o wyrwaniu się z małego Dustwalk, ponieważ mieszkając tam, czuła się tak, jakby się dusiła. Była dziewczyną z niebieskimi oczami, czyniącymi z niej kogoś nie pasującego do reszty. Była dziewczyną, która trzymając w dłoni rewolwer - nie pudłowała. Była dziewczyną pustyni, piasku i słońca. Dziewczyną wychowaną przy szumie wiatru, huku odpalanej broni i szeptów opowiadających historie stworzeń, niegdyś zamieszkujących te ziemie. Kim teraz jest Amani Al'Hiza? Jest dziewczyną, która za sprawę, w którą wierzy, jest gotowa poświęcić życie. Jest dziewczyną, która ma cel, ma sojuszników i zadanie do wykonania. Jest dziewczyną zdeterminowaną by przetrwać w paszczy lwa, do której trafiła i zatruć fasady tego co tworzy jej kraj od środka. Jesteście gotowi, by jej w tym potowarzyszyć? 

źr.
Pierwszy tom trylogii opowiadającej historię Amani, kraju rządzonego przez tyrana i nieśmiało rodzącej się rewolucji, mogącej pogrążyć całe Miraji, był niezwykły. Oczarował mnie klimatem, dynamiczną akcją i ekscytującymi wątkami, dzięki którym książki nie byłam w stanie odłożyć ani na moment. Obawiam się jednak, że nic nie mogło mnie przygotować na szaleństwo, z jakim spotkałam się, pochłaniając tom drugi. Alwyn Hamilton nie daje nam czasu ani powodów, byśmy zaczęli wątpić w jej opowieść, wciągając nas w swoją historię tak skutecznie, że miałam wrażenie, jakbym topiła się w ruchomych piaskach. Od pierwszych stron zostajemy rzuceni w huragan wydarzeń i do ostatnich zdań w finale, autorka nie daje nam ani chwili czasu na złapanie oddechu i przyswojenie tego co się dzieje. A dzieje się naprawdę sporo.

źr.
Na tyle na ile uwielbiam Buntowniczkę z pustyni, czytając kontynuację, dotarło do mnie jak niepełna była część pierwsza. Jak chaotycznie autorka chwilami manewrowała wątkami, jak zostawiała nas z półprawdami i brakiem odpowiedzi na naglące pytania. Zdrajca tronu nie tylko naprawia błędy poprzedniczki, ale absolutnie czaruje talentem Alwyn do opowiadania przesiąkniętych magią i akcją historii, ukazując iloma umiejętnościami i pomysłami dysponuje ta autorka. Dzięki temu, że zostajemy rzuceni w całkiem nowe środowisko, w którym faktycznie poczujemy reżim Sułtana władającego Miraji, atmosfera się zagęszcza, chwytając nas w żelaznym uścisku i nie pozwalając nam stracić zainteresowania. Ten tom nie tylko pomaga lepiej zrozumieć historię kraju i tego co się faktycznie wydarzyło przed laty, ale odsłania też całkiem nowe oblicze wojny, rebelii i zmusza do stawiania pytań, czy rewolucja naprawdę ma sens. Podważając to co już wiemy i wzbudzając w nas wątpliwości odnośnie bohaterów, których myśleliśmy, że znamy, pisarce udaje się zmanipulować naszymi emocjami oraz sprawić, byśmy jeszcze mocniej związali się z Amani. 

źr.
Jeśli na świecie istnieje autorka, która potrafi podnieść poprzeczkę i poziom trylogii drugim tomem, to jest nią zdecydowanie Alwyn Hamilton. Spodziewałam się, że po magicznej, dynamicznej, ekscytującej przygodzie jaką przeżyłam z częścią pierwszą, pisarce nie uda się oczarować mnie bardziej, jednak na szczęście się myliłam. Zdrajca tronu to książka, która pożera, fascynuje i działa na czytelnika jak najlepszy narkotyk, nie pozwalając mu oderwać się od lektury ani na moment. Nafaszerowana akcją, intrygami, subtelnym humorem i snutymi przez autorkę legendami oraz magicznymi opowieściami, nie miała prawa nie okazać się sukcesem. Zostawia czytelnika całkowicie oczarowanym, przygniecionym mnogością emocji, przez które przeprowadziła go Alwyn Hamilton oraz zgłodniałym wielkiego finału. Jeśli nie pokochaliście Buntowniczki z pustyni, kontynuacja nie pozostawi wam żadnych wątpliwości. Jeśli myśleliście, że tom pierwszy był dobry, pozwólcie Zdrajcy tronu was zmiażdżyć. 

10/10
Pozdrawiam,
Sherry


Buntowniczka z pustyni | Zdrajca tronu | Hero at the Fall


Za przedpremierowy egzemplarz powieści, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry