piątek, 21 lipca 2017

Siła trucizny - Maria V. Snyder


Poison Study
Twierdza Magów, tom 1
Wydawnictwo Mira, 2012
380 str.

Powolne umieranie

źr.
Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia, po miesiącach spędzonych w paskudnej, śmierdzącej celi, nadchodzi dzień egzekucji. Dziwne zrządzenie losu jednak powoduje, że dostajecie wybór - szansę jedną na milion. Możecie albo zawisnąć za swoją zbrodnię, albo zostać testerem żywności najważniejszej osoby w państwie. Osoby, której wielu chciałoby się pozbyć... Wybierzecie szubienicę czy perspektywę życia z poczuciem, że możecie zginąć w każdym momencie? Yelena postanowiła nie umierać. Wkrótce nadejdzie jednak wyczerpujący trening, a ona znajdzie się w miejscu, w którym intrygi snują się korytarzami, niebezpieczna sieć knowań napiera z każdej strony, a zawód i rozczarowanie mogą zakraść się niepostrzeżenie i zaatakować w każdej chwili. Kiedy liczba wrogów się mnoży, sojuszników nie przybywa, a do tego wszystkiego trzeba sobie radzić z rosnącą magiczną mocą - na dodatek ściśle zakazaną w państwie - nie ma mowy o stracie czujności ani na moment. 

źr.
Maria V. Snyder napisała książkę z pogranicza fantasy i powieści przygodowej, w której bardzo subtelny romans z drugiego tła, przeplata się z intrygami oraz groźnie wiszącym nad główną bohaterką niebezpieczeństwem. Bardzo mocnym punktem powieści jest postać Yeleny. Dziewczynę poznajemy w chwili, w której jest zdesperowana by żyć i nie zawaha się podjąć jednej z najgroźniejszych profesji na zamku, byle tylko zaczerpnąć jeszcze łyku wolności. Okrutna przeszłość jej jednak nie opuszcza, winy wymagają zadośćuczynienia, a rany pozostawiają blizny. Historia bohaterki jest sprytnie przedstawiona i napisana z wielkim wyczuciem, tak by faktycznie zainteresować czytelnika postacią Yeleny. Poznajemy ją i to przez co przeszła z czasem, natomiast innym godnym pochwalenia elementem będzie ewolucja postaci. Przez całą powieść, ta młoda kobieta się rozwija, powoli zaczyna przekraczać granice, których wcześniej by się nie spodziewała dosięgnąć.

źr.
Koncept powieści jest niezwykle interesujący, jednak samo tempo lektury nie szokuje. Książkę czyta się więc dość powoli, mimo kilku fascynujących wątków. Autorka jednak stara się nas zaskakiwać, przez co dostajemy obrazowy opis tego co się dzieje wraz z paroma świetnymi zwrotami akcji. Myślę, że to czego zabrakło powieści to dobrze zbilansowana dynamika i płynność. Bywały nużące momenty, które co prawdy były potrzebne dla lepszego poznania historii, jednak zwalniały jej tempo i pozbawiały czytelnika ekscytacji tym co nadejdzie. Poprawiłabym również wątek romantyczny - początkowo naprawdę zyskujący aprobatę, jednak z czasem przedstawiony, jak dla mnie - zbyt szybko, prosto - zupełnie nie tak. Poza tym, książka jest pełna małych, ale jednak widocznych niezgodności i niejasności, których wytłumaczenia próżno szukać w treści. Autorka po pierwszym tomie zostawia nas z paroma pytaniami, które aż czekają na rozwinięcie, jednak powieść zakańcza mimo wszystko - bez fajerwerków.

źr.
Jeśli przepadacie za przygodowymi powieściami z pogranicza fantasy, paranormal i romansu, w których atmosfera niebezpieczeństwa uderza praktycznie od pierwszych stron - a nie przeszkadza wam wolniejsze zanurzenie się w lekturze, spróbujcie dać szansę pierwszemu tomowi Twierdzy Magów. Maria V. Snyder wprowadza czytelnika w barwny, interesujący, magiczny, przede wszystkim jednak - bardzo niebezpieczny i podstępny świat, w którym trucizna nie musi mieć płynnej formy, a posmaku zdrady możecie zakosztować ze strony tych, po których byście się tego nie spodziewali. Siła trucizny to idealny wybór dla czytelników ceniących subtelność wątku romantycznego i fanów solidnie skonstruowanych historii z dobrze wykreowanymi, stale walczącymi z demonami przybierającymi różne postacie, bohaterkami.

6,5/10
Pozdrawiam,
Sherry


Siła trucizny | Dotyk magii | Prawda ognia
Shadow Study | Night Study | Dawn Study


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry