poniedziałek, 6 marca 2017

Serial: The Originals - sezon 3

źr.
The Originals
Sezony: 4
Rok produkcji: 2013 - ...
Gatunek: Dramat, Fantasy, Horror

Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich sezonów!

Alone with Everybody

Pierwszy sezon dał nam wojnę o Nowy Orlean. Drugi sezon przyniósł ciąg dramatów rodzinnych, ciągnących się za najstarszą wampirzą rodziną na świecie. Sezon trzeci z kolei, wgłębi się jeszcze mocniej w ich przeszłość, pokazując grzechy, zło i żal. A sprawa będzie się tyczyła wampirzych linii krwi i przepowiedzianego Wielkiego Upadku Mikaelsonów.

źr.
źr.

Jak utrzymać dobrą passę?

  • Jeśli myśleliście, że po dwóch sezonach, twórcy spoczną na laurach, myliliście się. Sezon trzeci nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie...
  • Po rodzinnych dramach, czas rozszerzyć horyzonty. Sprawa wampirzych linii krwi wypływa i oczywiście skupia się w Nowym Orleanie, gdzie rezydują Mikaelsonowie. 
  • Wraz z tym tematem, poznamy MNÓSTWO nowych bohaterów. Będą szaleńcy, będą psychopaci, będą wojownicy, będą dawne miłości. Wszyscy w jakimś stopniu powiązani z Mikaelsonami. A odkrywanie tych łączących ich przeżyć, będzie zabawą samą w sobie.
  • W tym sezonie powraca dużo retrospekcji i to z samych początków istnienia Mikaelsonów, kiedy dopiero uczyli się czym jest wampiryzm. To daje nam świeże spojrzenie na sprawy, które wydawać by się mogły - są obdarte z tajemnic. Zobaczycie jak zmienili się Mikaelsonowie na przestrzeni wieków, a to pozwoli wam jeszcze bardziej zrozumieć ich psychologię działania.
  • Na rodzinę Mikaelsonów pada cień ponurej przepowiedni, mówiącej, że niedługo upadną. Cała ta sprawa jest mocno zakręcona, kosztuje nowe sojusze, nowych wrogów, nowych przyjaciół i utworzenia niechcianych więzi. 
  • Wraz z powrotem stworzonych przez Mikaelsonów wampirów, w Nowym Orleanie zapanuje chaos. Nikomu nie będzie można ufać, Mikaelsonowie będa próbowali więc odbudować zaufanie wobec siebie nawzajem... A jeśli oglądaliście sezon drugi, wiecie, że nie będzie to tak łatwe, jak mogłoby się wydawać.

źr.
źr.

  • Uwielbiam ten sezon! Po pierwsze: jeśli stęskniliście się za starą, dobrą Bex, dobra wiadomość - będzie wielki come back. Zresztą, nie chcę zdradzać za wiele, ale ona nie będzie jedyną osobą z rodziny Mikaelson, która w tym sezonie powróci...
  • W tym sezonie twórcy udowadniają, że nie mają zamiaru się z widzem cackać. Poleje się krew. Będzie śmierć. Zginą nawet ci, o których byście nie pomyśleli, że zginą, bo w końcu kto inny niż George R.R. Martin zabija głównych bohaterów...? Obejrzyjcie, a będziecie wiedzieć. 
  • Mimo że znów pierwsze skrzypce zagrają w całości wampiry, twórcy nie zapomną o wiedźmach czy wilkołakach. Właściwie to wraz z bohaterami poznanymi w poprzednich sezonach, zobaczycie jak powoli wszystkie rasy zaczynają szukać swojego miejsca w Nowym Orleanie
  • Nie zabraknie więc kłów, sierści i magii, co będzie się wiązało z jak zwykle niezawodnymi efektami specjalnymi
  • Czy możemy porozmawiać o  tym jak wspaniały jest soundtrack tego serialu? Poważnie, po każdym odcinku moja playlista z piosenkami się powiększa. 
  • Uwielbiam sezonowe odcinki i tak, w tym sezonie będzie jeden skupiony na Święcie Dziękczynienia, jak również inny dotyczący Bożego Narodzenia. Obydwa są niesamowite, atmosfera, kolory, dekoracje - CUDO.
  • Twórcy nie porzucają wątków, które nie do końca zostały wyjaśnione w sezonie drugim. Wręcz przeciwnie, z pełną gracji łatwością, lawirują pomiędzy tym co było, tym co jest, a tym co - według przepowiedni - będzie i radzą sobie świetnie w każdych warunkach. 

źr.
źr.
źr.

  • Serial wciąż jest szybki, szokujący, pełen akcji i napięcia, a przy tym wszystkim tak pochłaniający, że nie da się absolutnie nie wsiąknąć i nie umierać aż do następnego odcinka. 
  • Klimat wciąż jest mroczny, atmosfera skutecznie oplata widza, tak że nie jest w stanie wyrwać się z Nowego Orleanu.
  • Wątki oczywiście nie straciły blasku, fabuła posuwa się do przodu, zahaczając o romans, o zdradę, o intrygi, o knucie, sojusze i konflikty.
  • Pomimo że wiele dzieje się wokół Mikaelsonów, serial wciąż przede wszystkim traktuje o rodzinie i nawet w szale niebezpieczeństw, porwań, nagłych, niespodziewanych śmierci, zwraca szczególną uwagę na więzi pomiędzy rodzeństwem Pierwotnych i ludzi im najbliższych. 
  • Osobiście, uważam ten sezon za jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy. Szokował, zaskakiwał, wciągał, pochłaniał i TAK CHOLERNIE RANIŁ...
  • Wiele emocji zdarzało mi się przeżywać oglądając "The Originals", ale żaden poprzedni sezon nie zagwarantował mi takiej emocjonalnej lawiny, jak trzeci. Była rozpacz, był śmiech, była irytacja, była furia, była miłość, były łzy...
  • Sezon trzeci mnie rozwalił emocjonalnie i psychicznie, nie będę kłamać. To co działo się na przestrzeni tych dwudziestu paru odcinków plus odcinek finalny... istny rollecoaster emocji. Do tej pory oglądając ostatnie sceny z finału sezonu trzeciego, wzruszam się, a w moim sercu rodzi się potężna fala nienawiści i żądzy zemsty na JEDNĄ, szczególną postać...

źr.
źr.
źr.

Nie macie pojęcia jak usycham w oczekiwaniu na sezon czwarty. Poważnie, to co człowiek czuje w takiej sytuacji jak ta, powinno być największą i najskuteczniejszą rekomendacją do rozpoczęcia swojej przygody z "The Originals"

Ten serial jest rewelacyjny - tak szczerze: ze wszystkich, które traktują o paranormalnych istotach, ten zdecydowanie się wybija. I to nie tylko tym, że Mikaelsonowie są sami w sobie Czarnymi Charakterami, ale przede wszystkim, że twórcy utrzymują poziom, potrafią szokować i rozkochiwać w serialu, z każdym odcinkiem coraz mocniej...

Także ja sobie czekam na 17 marca, kiedy Pierwotni powracają w serii numer cztery, a was jedynie mogę zachęcić - PO RAZ KOLEJNY, do podarowania sobie tej szansy, zakochania się w Mikaelsonach. Nie pożałujecie.

Pozdrawiam,
Sherry


sezon 1 | sezon 2 | sezon 3


VIDEO ZAWIERA SPOILERY


źr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry