sobota, 4 marca 2017

Miasteczko Darkmord - Shane Hegarty

źr.
The Legends Begin
Darkmouth, tom 1
Wydawnictwo Znak, 2017
386 str.

Legendy są prawdziwe

źr.
Gdzieś w świecie, nigdzie gdzie moglibyście je wypatrzyć - znajduje się miasteczko Darkmord. Jedyne miejsce, do którego wciąż przedostają się Legendy - niebezpieczne monstra - potwory, czerpiące dużą satysfakcję z wywoływania chaosu i atakowania śmiertelników. Na szczęście Darkmord ma swojego bohatera - legendarnego Łowcę, pod którego pieczą, mieszkańcom nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Na nieszczęście - następca Łowcy - outsider Finn, zdaje się być kompletnym niedorajdą, jeśli chodzi o stawianie czoła Legendom. Kiedy czas zacznie naglić, a na miasto spadną nowe niebezpieczeństwa, chłopiec będzie musiał odkryć sposób na ochronienie Darkmord i coraz bardziej zniecierpliwionych mieszkańców. Czy koniec końców uda mu się znaleźć siłę, by zostać bohaterem?

"He was born to save the world.
Unfortunately."

źr.
Pierwszy tom serii irlandzkiego pisarza - Shane'a Hegarty'ego zabiera nas do małego miasteczka, nawiedzanego przez straszliwe Legendy. Darkmord ma w sobie urok małej miejscowości, przede wszystkim jednak, wyróżnia się tym, że WCIĄŻ po tylu wiekach, jest atakowane przez potwory. Dlaczego, skoro ataki w innych miejscowościach ustąpiły? I jak mieszkańcy mają czuć się bezpieczni skoro wiedzą, że pieczę po ojcu ma przejąć nieudolny Finn? Autor książki w bardzo humorystyczny sposób ułożył całą, naszpikowaną potworami i walką historię, tak by stanowiła nie tylko urocze urozmaicenie dnia, ale całkowicie pochłonęła czytelnika. Fakt, że Finn kompletnie nie nadaje się na Łowcę i wciąż żyje pod presją ze strony ojca, jedynie ubogaca lekturę, wprowadzając w przygodę, w której dla odmiany - główny bohater niespecjalnie radzi sobie z tym z czym powinien, a jego ambicje zdecydowanie nie pokrywają się z przeznaczeniem.

źr.
Mimo że "Miasteczko Darkmord" jest powieścią młodzieżową, po którą mogą sięgać dzieci powyżej dziewiątego roku życia, myślę że radość z poznawania Finna i jego przygód, odkryją nawet czytelnicy starsi. Shane Hegarty pisze lekko, zabawnie, z dowcipem. Jego opisy są nienachalne i ciekawe, przede wszystkim - świetnie odgrywają swoją rolę, pozwalając nam wyobrazić sobie wszystko co się dzieje wokół bohaterów. Na dodatek przygodę umilają nam wspaniałe ilustracje Jamesa de la Rue, czy fragmenty z podręczników, które czyta Finn w trakcie szkolenia, a które jeszcze bardziej przybliżają nam postacie Łowców czy tego z czym się mierzą. Pierwszy tom serii jest szalony, pełen tajemnic, zagadek i tropów, a także walk, zdrad i cóż - Legend samych w sobie.

źr.
Jeśli szukacie niegłupiej, a wręcz błyskotliwej książki młodzieżowej, która zabierze was w pełną przygód podróż, gdzieś do Darkmord - przypadkowego miejsca na mapie - powieść Shane'a Hegarty jest dla was. Nie tylko czaruje tym co skrywa w środku, ale przede wszystkim rozkochuje opakowaniem zewnętrznym. Piękna, przykuwająca wzrok okładka i czarne wykończenia stron gwarantują, że estetycznie, pozycja przekroczy najśmielsze oczekiwania, a wy stracicie dla niej głowę. Rzadko napotykam na swojej drodze powieści młodzieżowe, które uznaję za naprawdę pochłaniające, świeże, ekscytujące i prawdziwie zabawne. "Miasteczko Darkmord" jednak spełnia wszystkie te kryteria i uzupełnia je wspaniale wykreowanymi postaciami i dialogami, przy których czytaniu nie będziecie w stanie przynajmniej raz się nie uśmiechnąć.

Polecam, oczywiście!
Pozdrawiam,
Sherry


Miasteczko Darkmord | Worlds Explode


Wszystkim zainteresowanym książką z radością pragnę donieść, że dzięki uprzejmości wydawnictwa, możecie ją kupić już teraz ze zniżką 33%! Wystarczy, że w koszyku wpiszecie kod: Darkmord
Udanej lektury, życzę! :)




Powieść miałam przyjemność poznać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Emotikon. Serdecznie dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry