środa, 14 października 2015

W sieci umysłów - James Dashner

źr.
The Eye of Minds
Doktryna śmiertelność, tom 1
Wydawnictwo Albatros, 2015
383 str.

Czym jest rzeczywistość?

źr.
Dashner jest dla mnie malarzem. Malarzem słowa. Potrafi czarować piórem jak nikt inny, rysując przed oczami czytelnika takie obrazy, które jednocześnie przerażają, jak i intrygują. Tak, że z jednej strony, chcielibyśmy stać się ich elementami, a z drugiej, wariujemy na myśl, jak brutalnymi rządzą się zasadami. Nie sądzę bym znała innego pisarza, któremu mieszanie tych dwóch elementów: okropieństw i jednocześnie czegoś fascynującego na wyższym levelu, udawało się tak jak Dashnerowi. Prawdopodobnie dlatego właśnie, jest jednym z moich ulubionych autorów i wiem, że po jego dzieła mogę sięgać w ciemno, a i tak się nie zawiodę. W Doktrynie Śmiertelności, James wepchnie czytelnika w sam środek niebezpiecznej przygody, nie mniej pochłaniającej niż Labirynt...

źr.
W przyszłości, do  której zabiera nas Dashner, ludzie uzależnieni są od wirtualnej rzeczywistości - VirtNetu, pozwalającej graczom na przeżywanie przygód, na dosłownym życiu wewnątrz gry. Biorąc pod uwagę fakt, że obecnie ludzie już nie wyobrażają sobie istnienia bez internetu, uważam, że autor pokusił się o kreację wizji przyszłości, dość realistycznej, by czytelnik mógł w nią uwierzyć, od samego początku. Szesnastoletni Michael, główny bohater nowego cyklu autora bestsellerowej i kochanej przeze mnie trylogii "Wiezień Labiryntu", jest zwykłym chłopakiem ówczesnego świata, któremu zależy przede wszystkim na punktach doświadczenia, dopóki... coś się nie zmienia, dopóki nie jest świadkiem czegoś, co wplątuje go w akcję, mogącą wstrząsnąć fasadami jego egzystencji. 

"Jak w wielu innych grach, także i tu obowiązywała jedna zasada: zabijaj albo zgiń."

źr.
W lekturze książki "W sieci umysłów" udamy się wraz z Michaelem oraz dwójką jego przyjaciół w pościg za cyberterrorystą, który potrafi sprawić, że ludzie umierają. Nie tylko w VirtNecie. Umierają w rzeczywistości. Potrafi zatrzeć granicę pomiędzy światem wirtualnym, a rzeczywistością. Potrafi zrobić coś, co może mieć ogromne i przerażające konsekwencje dla świata realnego. Młodzi hakerzy są zmobilizowani by zrobić wszystko co konieczne, do powstrzymania przestępcy. Co jednak gdy staną się świadkami rzeczy nieprawdopodobnych, mogących na stale zmienić świat który ich otacza? Czy znajdą w sobie odwagę do przekradnięcia się i poświęcenia, za sprawę? 

źr.
Coś do nieprawdopodobnie podziwiam w autorze, to fakt, że nie tylko w swoich książkach kreuje przerażająco prawdopodobne wizje przyszłości, ale też potrafi sprawić, by prawdziwie odbiły się one, na psychice czytającego. Właściwie, jest to jeden z nielicznych autorów, który sprawia, że po przeczytaniu jego tworów, mam w głowie chaos i natłok myśli. Jego powieści wywołują w moim sercu zamieszanie i nie pozwalają bym kiedykolwiek o nich zapomniała. Nie obawiałam się, że nowa seria ukochanego autora mnie zawiedzie i oczywiście nie zawiodła. Połączenie zaawansowanej cyfrowo technologii i nafaszerowanego akcją i napięciem, thrillera dało nam bombę w postaci "W sieci umysłów", po której czujemy się, jakbyśmy zaplątali się w jakąś sieć. Sieć, z której nie ma wyjścia... no chyba, że przeczytamy sequel. W trybie natychmiastowym!

źr.
Książka  ma całe mnóstwo plusów, jak wciągająca od pierwszej strony akcja, dynamika, płynność, lekki styl pisania, mimo atakującej nas i przerażającej technologii. Kreacja głównego bohatera i świata przedstawionego jest niesamowita i wsiąka w czytelnika, bez zaproszenia i nie odpuszcza nawet po odłożeniu powieści na półkę. Plus oczywiście niesamowity klimat, mieszanina thrillera, powieści przygodowej i Young Adult, idealna, by zjednać sobie w czytelniku fana. A co z wadami? Właściwie niewiele mogę tu napisać, co też oczywiście cieszy. Jedyne co mnie do tej pory nurtuje to kreacja przyjaciół Michaela, bo o ile mam wrażenie, że Dashner chciał z nich zrobić kolejnego Rona i Hermionę, albo Grovera i Annabeth, w dobrym znaczeniu tego słowa, o tyle wydawali się po prostu zbyt odlegli, by obdarzyć ich jakimiś większymi uczuciami. Żywię jednak nadzieję, że w kolejnych tomach to się zmieni, a James poświęci im dłuższą chwilę uwagi. 

źr.
Książki Dashnera na zawsze będą bliskie mojemu sercu, dlatego cieszę się, że każdą kolejną, autor potwierdza słuszność mojego wyboru dotyczącą ulubieńców. Czytanie "W sieci umysłów" było dla mnie jazdą bez trzymanki, szaloną przygodą, którą kończyłam ze smutkiem. Jeśli jesteście fani dynamiki, pościgów za szaleńcami ze skłonnościami do cyberterroryzmu, w futurystycznej rzeczywistości, jest to książka dla was. Znajdziecie tu całe mnóstwo akcji, atmosferę aż skrzącą od napięcia i coś co powinno już być znakiem rozpoznawczym Jamesa Dashnera - cliffhanger na koniec, który sprawi, że premiery sequela, będziecie wyglądać z bijącymi szybciej sercami. Osobiście, jestem zauroczona, zafascynowana i zaślepiona ciekawością, jaki kierunek przybierze dalsza egzystencja Michaela - zatem jakże mogłabym wam tej książki nie polecić?

8+/10
Pozdrawiam,
Sherry


W sieci umysłów | The Rule of Thoughts | The Game of Lives


28 komentarzy:

  1. Książka nie jest całkiem w moich klimatach, ale fabuła mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko, bardzo zachęcam. :) Cudowna.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Poluję na nią już od dawna i myślałam, że już się nie doczekam, ale niedługo zamówię i przeczytam tą idealną książkę pana Dashnera!!!
    Buziaki!
    Juliet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :D I życzę miłego czytania!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale strasznie nie lubię motywu wirtualnych światów i cyberprzestrzeni w książkach. Po prostu ten temat strasznie mnie męczy. Jednak podobnie jak Ty, kocham Dashnera i jestem skłonna dla niego zrobić wyjątek. Kto wie, może odczaruje mi ten typ książek ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie! Uwierz mi! Byłam przerażona czy w ogóle to się u mnie przyjmie, ale tak myślałam... Nie no, to Dashner! I wzięłam się i... przepadłam! Naprawdę, nie zniechęcaj się kochana, bo czuję, że możesz być OCZAROWANA!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Najpierw muszę się zabrać na Więźnia Labiryntu :D
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, Thomas, Newt i Minho mają pierwszeństwo <3
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Ta książka mi się podobała i ciekawa jestem, czy Więzień również przypadnie mi do gustu, bo słyszałam opinie, że jest gorszy. I też miałam takie uczucie, jakbym czytała o Harrym i przyjaciołach. Co do zakończenia - gdzieś tam w trakcie pomyślałam sobie "Ale by były jaja, jakby...". No. I po części się to sprawdziło. Także tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co sądzę o Więźniu, więc nie będę się powtarzać. Żyję nadzieją, że ci się spodoba. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Bez wątpienia przeczytam, bo uwielbiam Dashnera i już nie mogę się doczekać. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, trzymam kciuki, byś szybko dorwała "W sieci umysłów"! :D
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Ja nie przepadam za twórczością Dashnera, chociaż czytałam tylko "Więźnia labiryntu". Może kiedyś spróbuję z tym tytułem, który zachwalasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten mógłby ci się bardziej spodobać. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  8. Nie czytałam poprzedniej serii autora, jednak ciągnie mnie do "W sieci umysłów". Mam nadzieję, że znajdzie się okazja do zapoznania się z tą książką. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję. :) Zawsze miło jest widzieć, że coraz więcej czytelników sięga po książki autora, którego się ceni. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  9. Sama nie wiem. Z jednej strony wydaję się ciekawe, ale z drugiej strony jednak mnie do tego nie ciągnie. Chociaż gdybym miała możliwość to przeczytałabym. Przecież książek nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie. :) Rozumiem, że nie wszyscy lubią te same gatunki, ale myślę, że w gruncie rzeczy, Dashner jest pisarzem uniwersalnym. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. A ja jeszcze nie przeczytałam "Więźnia labiryntu"... Muszę koniecznie to nadrobić. I chyba najpierw sięgnę właśnie po "Więźnia", "W sieci umysłów" ze względu na wszechobecną, jak piszesz, technologię, kusi mnie mniej, choć wizja ludzi, którymi włada internet wydaje się być ciekawa. Niestety, wcale nie brzmi niewiarygodnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O raaaaany! :( Musisz koniecznie! "Więzień" jest kawałkiem mojego serca i zawsze będę go już polecać. :) Natomiast co do "W sieci umysłów" - rzeczywiście. Właściwie to nie zdziwiłabym się, gdyby scenariusz z tej książki, kiedyś przeniósł się na realia.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Czekam i czekam na notkę przemyśleniową, ale obawiam się, że może nie ukazać się przed północą, a nie chcę, byś pomyślała, że zapomniałam. W końcu mamy dziś wyjątkowy dzień! Urodziny Sherry :-)

    Długo rozmyślałam, czego życzyć Ci w tym roku. „Wszystkiego, co sobie wymarzysz” brzmi tak banalnie, ale tak naprawdę właśnie tego chciałabym Ci życzyć: dosłownie WSZYSTKIEGO, co tylko jest w stanie zaoferować świat. Całego morza szczęścia i uśmiechu, bo wiem jak często Ci go brakuje, a przecież to takie piękne uczucie. Cudownej miłości we wszystkich barwach i odcieniach. Wspaniałej przyszłości i pewności siebie w podejmowaniu życiowych wyborów. Dumy z własnych osiągnięć i ogromnej satysfakcji, gdy najtrudniejsze chwile już miną. Dużo wytrwałości w dążeniu do swoich marzeń, nawet jeśli teraz nie widzisz dokładnie ich konturów. Wszystkiego, co piękne. Wszystkiego, co radosne. Wszystkiego, co w życiu najcenniejsze. Po prostu…
    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANA! :-*

    Buziaki :-*
    Patka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję.
      Dziękuję.

      Usuń
  12. Mamy podobne wrażenia po lekturze jak widzę, kreacja świata gier, jego realność były dla mnie uderzające, niezwykłe, sądzę, że nie mogłabym wyobrazić sobie czegoś bardziej nietuzinkowego. Atutem było zaserwowanie wielu światów w natężeniu, które czytelnika nie przytłaczało. O przyjaciołach też wspomniałam, kreacja ich postaci kulała niestety... Nie mogę się doczekać kontynuacji!

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam, że dodałaś recenzję, ale oczywiście jak to ja - nie miałam czasu sprawdzić. Przysięgam, że nadrobię! I to już wkrótce!
      Też się nie mogę doczekać! Tym bardziej, że jeśli o Więźnia chodzi, to drugi tom był dla mnie najlepszy ze wszystkich. Jeśli tu będzie podobnie, huh. Szykują się emocje!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  13. Ach, mam teraz ochotę ją przeczytać! Fabuła bardzo mi się podoba i sądzę, że sięgnę po tę książkę.
    Obserwuję:D
    czasdlaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wybór, bardzo zachęcam. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry