wtorek, 6 października 2015

Trzynaście powodów - Jay Asher


Thirteen Reasons Why
Wydawnictwo Rebis, 2015
272 str.

W czeluściach smutku

źr.
Niedawno, jedna osób, które dla was coś znaczyły, popełniła samobójstwo. Bez ostrzeżenia, tak po prostu. Momentalnie, wszystko się zmieniło. Jednego dnia widzieliście ją, siedzącą w ławce szkolnej, notującą zawzięcie coś w zeszycie, idącą korytarzem, czy siedzącą w stołówce, a dnia następnego, pozostała po niej tylko pustka. Puste krzesło, pusta szafka, pusty stolik. Samobójstwo, to swoisty ewenement XXI wieku, dotykający coraz więcej młodych ludzi. Obiecujący łatwiejsze, szybsze, lepsze wyjście z trosk dnia codziennego. Na przykładzie powieści Jaya Ashnera, a także swoim, postaram dziś wytłumaczyć wam, jak czuje się osoba u kresu, która jest o krok przed granicą wytrzymałości i jak istotnym jest, docenienie jej widoku w klasie czy na przerwie, zanim bezpowrotnie zniknie. Zanim będzie za późno. 

"Włóczyłam się tak godzinami, wyobrażając sobie, że mleko gęstnieje i pochłania mnie całą. Myśl, że mogłabym zniknąć - tak po prostu - podnosiła mnie na duchu."

źr.
Clay wraca ze szkoły do domu, gdzie czeka na niego dziwna przesyłka bez adresu zwrotnego. Po rozpakowaniu, okazuje się, że jest to pudełko po butach, zawierające siedem kaset. Siedem kaset, trzynaście historii, jedyna spuścizna po Hannah, która popełniła samobójstwo. Okazuje się, że kasety z trzynastoma stronami, zawierają trzynaście powodów, trzynaście nazwisk, które sprawiły, że Hannah postanowiła pożegnać się z życiem. I tak, nagle, do Claya dociera okrutna prawda, że był jednym z powodów samobójstwa dziewczyny. Ale w jaki sposób się do tego przyczynił? By znaleźć odpowiedź na to pytanie, zagłębia się w opowieści, a głos nastolatki, szepczący ostatnie słowa, słowa pożegnania, słowa mające być wyjaśnieniem, prowadzi go przez niesielankowe życie Hannah. Błądząc po mieście, wraz z duchem tragicznie zmarłej dziewczyny, Clay dostanie odpowiedzi na pytania. Odpowiedzi, które jednak mogą mu się nie spodobać. 

"I nie wiedzieć czemu w tym momencie powietrze zrobiło się ciężkie. Brzemienne samotnością. I uczucie osamotnienia nie opuściło mnie już przez resztę nocy."

źr.
Z mojego punktu widzenia, ta książka powinna zostać wpisana do listy kanionu lektur szkolnych. Może nie przedstawia obrazu  XIX wiecznej wsi, ani nie miesza pozytywizmu z romantyzmem, jak pozycje, które przerabiane są w szkołach, ale jak dla mnie, "Trzynaście powodów" niesie taką wartość dydaktyczną i moralną, o jakiej nawet się nie śniło pedagogom. Bo książka Jaya Ashera, jest idealną wizją niemego krzyku o pomoc. Jest pozycją uświadamiającą i uzmysławiającą. Nie dość, że na przykładzie Hannah, czytelnik może się poczuć tak, jakby sam był na krawędzi, to ma szansę autentycznie usłyszeć co czuje osoba, która podjęła decyzję, że ze sobą skończyć. Nie twierdzę, że przez trzynaście historii z kaset, pochwalicie wybór jakiego dokonała dziewczyna, ale na pewno lepiej będzie go wam zrozumieć.

"Trudno mówić o rozczarowaniu, gdy potwierdzają się twoje oczekiwania."

źr.
Nie jestem nawet w stanie ubrać w słowa tych wszystkich myśli, do których zmusiła mnie recenzowana przeze mnie pozycja. Ze względu na pewne pokrewieństwa duchowe i emocjonalne, pomiędzy mną, a Hannah, niejako utożsamiłam się z nią, w związku z czym, jej historia dotknęła mnie na poziomie przekraczającym moje początkowe oczekiwania. Nie jestem pewna, czy wszyscy przeżyją tę historię, tak jak to było ze mną. Bo każdy ma inną psychikę, każdy znajduje się w innym punkcie swojego życia, każdy ma swoje własne doświadczenia. Ale jednego jestem pewna - książka Jaya Ashera, pozwoli wam się zatrzymać. Pokontemplować. To refleksyjna podróż w jedną stronę, do otchłani smutku, desperacji, poczucia beznadziei, nicości i pustki. Błądząc w szarej, ponurej mgle, wraz z Clay'em, będziemy świadkami wołania o pomoc. Powolnego obsuwania się w dół, z którego nie będzie już wyjścia.

"Jeśli słyszysz piosenkę, która wywołuje u ciebie łzy, a nie chcesz już płakać, nie słuchasz jej więcej. Ale nie da się uciec od samego siebie. Nie można postanowić, że się już nie będzie siebie oglądać. Wyłączyć zgiełku w swojej głowie."

źr.
Obraz osoby na krawędzi, został idealnie uchwycony przez pióro Jaya Ashera, a dzięki lekkiemu piórowi, pomimo refleksyjnego wydźwięku lektury, wchłonęłam ją w błyskawicznym czasie, równocześnie mając mnóstwo okazji do rozmyślań. Jestem pełna podziwu jak wiele mądrości, udało się autorowi zawrzeć w tej niepozornej książeczce. W brutalny sposób, wyrwał mnie z codziennej rutyny, wrzucił w tę rzekę, gęstą, od ponurego klimatu, który wręcz mnie osaczył, od pierwszych stron, a na dodatek, na przykładzie bardzo rzeczywistych scenariuszy i typowych zachowań nastolatków, udowodnił, że nawet najmniejszy czyn ma swoje konsekwencje i musimy się liczyć z tym, że każde nasze zachowanie, może kogoś skrzywdzić. Ba! Może kogoś popchnąć do ostateczności.

"Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba."

źr.
Dlatego jestem zdania, że tę powieść powinni przeczytać w szczególności młodzi ludzie. Młodzi ludzie, którzy często nie myślą o konsekwencjach swoich czynów. Młodzi ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy, jak niewiele wystarczy, by wyrwać komuś ostatni kawałeczek nadziei z rąk. Ale książka idealna będzie także dla starszych, którzy będą mogli, na przykładzie bohaterów powieści, niepokojąco realistycznie przedstawionych na kartkach książki, zobaczyć jak rozpoznać objawy, tego powolnego staczania się na emocjonalne dno, u młodego człowieka. Okrutny, lecz prawdziwy obraz Jaya Ashera, szczególnie mocno odbiorą osoby nieszczęśliwe i zagubione, czujące pustkę i może to zwłaszcza one, powinny się skupić na tej pozycji. Bo mimo wszystko, w pewien sposób, oprócz tego, że "Trzynaście powodów" rani realnością, leczy też i pozwala nam dostrzec szansę na przebaczenie, na wykorzystanie szansy, na docenienie czyjejś obecności i naprawienia błędu.

Mnie, dotknęła do żywego. A jak będzie z wami?

8/10
Pozdrawiam,
Sherry

Dziękuję!

http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?instance=1000

24 komentarze:

  1. Niedawno przyjrzałam się tej książce bliżej i mnie zaciekawiła. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęca do przeczytania i jestem bardzo ciekawa stylu pisania autora. I zgadzam się, w szkołach powinny się pojawić lektury (być może jak ta książka), które obrazują sytuację osób - młodzieży - nieszczęśliwych. Szczególnie w tych czasach, kiedy coraz częściej dochodzi do samobójstw.

    Pozdrawiam.
    http://goschebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Bo takie książki niosą coś naprawdę, naprawdę... mądrego i z pedagogicznego punktu widzenia - pouczającego, w przyjemny sposób. Pióro autora jest naprawdę świetne i lekkie, więc wszyscy by przebrnęli przez te niecałe 300 stron i sporo by z tego wynieśli.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytać!:) Ponoć to wznowienie, ale jakoś wcześniej gdzieś mi ta pozycja umknęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, wznowienie i bardzo cieszę się, że wydawnictwo postanowiło wydać tę książkę jeszcze raz, bo stare wydanie co prawda kiedyś rzuciło mi się w oczy, ale niespecjalnie je zapamiętałam. Natomiast teraz, przy dobrej promocji, naprawdę może uda się rozgłosić istnienie tego cuda. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Chciałabym, żeby i na mnie ta książka wpłynęła. Mam nadzieję, że niedługo tak się stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Trzymam kciuki! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  4. Na książkę zwróciłam uwagę już dawno temu, ale poprzednie wydanie ciężko było zdobyć. Teraz na pewno nie przegapię okazji chociaż raczej nie sięgnę po nią w najbliższym czasie bo nieświadomie przeczytałam pod rząd pięć powieści poruszających temat samobójczej śmierci i moja wrażliwa psychika nie wytrzyma na razie kolejnej (szczególnie po tym co zrobiła że mną "Plaga samobójców", nigdy nie czytałam aż tak przygnębiającej a za razem wciągającej książki). Ale zgadzam się z Tobą że taka pozycja pozycja powinna znaleźć się na liście lektur. Na pewno trafiła by do młodych ludzi o wiele bardziej niż to co teraz każą czytać w szkołach.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi poprzednie wydanie jedynie gdzieś mignęło, ale niespecjalnie zapadło mi w pamięci. To, moim zdaniem jest jakieś takie lepsze, bo okładka jest ładniejsza stylistycznie i ludzie interesują się YA, także... życzę temu tytułowi sukcesu. :)
      Rozumiem cię. :) To znaczy, ja ostatnio nie czytałam niczego o samobójstwach, oprócz wyżej wspomnianej, ale rozumiem, że ten smutek może czasami doprowadzać do granic. :) A ja dziś sobie właśnie zamówiłam "Plagę samobójców" i rany! Już się jej nie mogę doczekać!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
    2. Mam nadzieję że zrobi na Tobie równie dobre wrażenie co na mnie;-) sama nie wiem co takiego było w tej książce ale dosłownie ją pożarłam :-P Jestem strasznie ciekawa Twojej opinii ;-)

      Usuń
    3. Sądzę, że zrobi. :) Wiesz, takie książki przyjmuję bardzo emocjonalnie, także... nie mogę się doczekać! Paczka przyjdzie w piątek! <3 I na pewno napiszę recenzję, jak już będę po. :)

      Usuń
  5. Po tę powieść mam zamiar sięgnąć już od lat, a ciągle się nie udaje - chyba w końcu nadszedł czas! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz nieprzeciętną okazję, skoro wydawnictwo wydaje ją po raz drugi! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Sam opis brzmi zachęcająco, a sposób w jaki o tym mówisz jeszcze bardziej skłania mnie do tego, aby ją przeczytać. Jeżeli jej nie kupię, to wypożyczę albo ściągnę z chomikuj. Bo wydaje mi się, że faktycznie warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz ją w bibliotece, albo jednak skusisz się na kupno, bo moim zdaniem - warto, naprawdę warto. :) Jest uświadamiająca. W brutalny, tragiczny sposób - ale uświadamiająca. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Mam nadzieję niedługo ją przeczytać, ponieważ bardzo mnie zaciekawiła. A Twoja recenzja utwierdziła mnie w tym, że to będzie swietna pozycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda ci się to zrobić, bo warto. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale dzięki Tobie wiem, że po prostu muszę ją przeczytać. Ten temat bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda ci się na nią trafić! :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę, że napisałaś o tej książce. Czekałam, aż ktoś znajomy to zrobi i nie mogę się doczekać lektury. Wiem, że i na mnie zrobi wielkie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję! :) Miłej lektury!
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  10. Z mojego bloku kilkanaście lat temu, gdy byłam jeszcze młodą dziewczyną samobójstwo popełniło dwóch młodych chłopaków - najpierw 19 letni sąsiad obok powiesił się na stadionie, kilka lat później 16 letni sąsiad pode mną rzucił się pod pociąg. Wiadomości o ich śmierci siedzą we mnie do dzisiaj, trudno uwierzyć, że sąsiadów już nie ma, mimo, że minęło tyle lat.. Książka szalenie mnie ciekawi, muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako tako z samobójstwami nie miałam do czynienia, jedynie parę lat temu, kiedy moja sąsiadka, a równocześnie ciotka, z którą jednak nie byłam zbyt blisko zżyta, się powiesiła, to był taki przypadek, który trochę pozostawił mi ślad w głowie i temat do przemyśleń, ale tak czy inaczej - uważam, że takie książki powinno się czytać. Powinno się młodych uświadamiać. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  11. Widzę, że kreacja postaci jest dokonała, z chęcią poznałabym osobowość osoby, która znalazła się w sytuacji, z którą nie dawała rady sobie poradzić. Jestem ciekawa tej powieści, a okładka wznowienia jest genialna. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! O wiele lepsza niż ta poprzednia! :) Taką aż się chce mieć na półce. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry