sobota, 22 kwietnia 2017

Nigdziebądź - Neil Gaiman

źr.
Neverwhere
Londyn Pod, tom 1
Wydawnictwo MAG, 2016
384 str.

Wszystko zaczyna się od Drzwi

źr.
Życie Richarda Mayhew jest nudne i przewidywalne - co mu bardzo pasuje, naprawdę. Szczytem jego ambicji jest ożenienie się z Jessicą i może jakiś awans w pracy, nic poza tym. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy ratuje ranną dziewczynę o nietypowym imieniu - Drzwi. Rutyna z jaką przyszło mu żyć od lat, zostaje roztrzaskana na malutkie kawałeczki, a Richard nie ma szansy by zdążyć złapać, umykają mu jak mydło z rąk - normalność i zamiast tego, wkracza do tajemniczego, pełnego osobliwości i dziwactw Londynu Pod. Jeśli zastanawiacie się, jakie sekrety skrywają podziemia, gdzie następnym razem pojawi się Ruchomy Targ oraz co takiego niezwykłego jest w płaszczu markiza de Carabasa - wstąpcie do Londynu Pod wraz z Richardem, Drzwi i pozostałymi bohaterami, powieści Neila Gaimana i przekonajcie się na własnej skórze co dla was przygotował autor.

"Wydarzenia to tchórze. Nie lubią występować pojedynczo, lecz zbierają się w stada i atakują wszystkie naraz."

źr.
Na Nigdziebądź natykałam się od lat. Pisano o tej książce, mówiono o niej i polecano mi ją więcej razy niż mogłabym zliczyć. Nazywana klasyką współczesnej fantasy kusiła zapowiedziami o niezwykłej, pełnej mroku i magii historii. Czy rzeczywiście okazała się godna tych wszystkich, pozytywnych rekomendacji? Neil Gaiman w Nigdziebądź zabiera nas w podróż po skrawkach Londynu, których próżno szukać w przewodnikach. To Londyn, którego nie znacie i całkiem prawdopodobne - nie chcecie poznać. Brudne korytarze, kryjący się w cieniu nieprzyjaciele oraz wszystkiego rodzaju niebezpieczeństwa, przed którymi nie ma ucieczki. Autor udowadnia, że jego wyobraźnia pełna jest wspaniałości i osobliwości, w związku z czym nie przestaje nas zaskakiwać, wprowadzając do treści różnego rodzaju cuda i dziwy - monstra i istoty rodem z legend i mitów. 

"Zawsze uważałem, że przemoc to ostatnia deska ratunku ludzi niekompetentnych, a puste groźby są wyłączną domeną krańcowych nieudaczników."

źr.
Pióro Gaimana jest barwne, plastyczne i tak niesamowicie urzekające, że powieść czytałam z rosnącą ciekawością. Tempo akcji może nie szokuje dynamiką, jednak sama historia tak przyciągnęła moją uwagę, że lektura była dla mnie ekscytująca nie ważne czy działo się wiele i właśnie mierzyliśmy się z nagłym zwrotem, czy krążyliśmy z bohaterami w kółko, szukając odpowiedzi. Jeśli już o postaciach mowa - kreacja absolutnie zyskała moją aprobatę. Zarówno antagoniści, jak Richard czy Drzwi, jak i protagoniści - typy spod ciemnej gwiazdy, wydali mi się bardzo interesujący, a odkrywanie ich tajemnic, umiejętności i dziwactw, było zabawą i rozrywką samą w sobie. Jednak największą zaletą Nigdziebądź okazał się oczywiście sam świat. Przeplatanie Londynu Nad z Londynem Pod, wędrowanie tunelami, wraz z echem przebiegających tu i ówdzie szczurów, poznawanie kolejnych bohaterów-dziwaków - wraz z Richardem zgłębiałam otaczającą mnie rzeczywistość i chłonęłam nowości, z szeroko otwartymi oczami.

"Każdą chwilę należy przeżywać. Czekanie to grzech przeciw czasom, które dopiero nadejdą, jak również przeciw obecnym, zlekceważonym chwilom."

źr.
Na te kilka godzin, Londyn Pod, stał się moim nowym domem, a wszystko o czym mogłam myśleć to by poznać jego kolejne zakamarki, zobaczyć nowe miejsca i sprawdzić na kogo jeszcze mogę się tam natknąć. Autor z niesamowitą łatwością rozpostarł nade mną klimat tajemniczości i mroku tak kuszącego, że nie byłam w stanie w nim nie utonąć. Ta osobliwa atmosfera i aura lektury, utrzymywała się od pierwszej do ostatniej strony i nie dała mi wytchnąć, aż nie dotarłam do finalnych stron. Gaiman nie tylko przypomniał mi, czemu tak bardzo kocham gatunek urban fantasy, ale sam zagwarantował mi tak rewelacyjny kawał literatury, że wiem, iż nie wyrzucę go łatwo z pamięci. Mimo że nie była to pierwsza książka tego autora, z którą miałam przyjemność się zmierzyć, pokazał mi swoje zupełnie nowe oblicze, a tym samym - urósł w moich oczach do rangi czarodzieja pióra.

"Czy dostałaś kiedyś wszystko, czego pragnęłaś? I wtedy zrozumiałaś, że nie o to ci chodziło?"

Nigdziebądź to książka dla tych, którzy kochają urban fantasy, którzy nie oprą się przygodzie pełnej mroku i dziwactw i którzy nie mogą się doczekać by zagłębić się w klimacie na pograniczu horroru i fantasy. To także powieść pełna ironicznego dowcipu i szaleństwa - jeśli nie boicie się takiej mieszanki i chcecie sprawdzić czym może was zaskoczyć Londyn Pod - serdecznie zachęcam do sięgnięcia po lekturę.

8/10

Pozdrawiam,
Sherry

"Wiem, że to osobiste pytanie, ale czy jesteś może chory na umyśle?"


Inne książki Neila Gaimana zrecenzowane na Feniksie:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry