sobota, 11 lutego 2017

Film: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

źr.
Fantastic Beasts and Where to Find Them
Uniwersum Harry'ego Pottera
Czas trwania: 2 godz. 13 min.
Gatunek: Fantasy, Przygodowy

Let's do some magic!

Od filmowej premiery ostatniej części Harry'ego Pottera, do premiery "Fantastycznych zwierząt" minęło 1951 dni. Tyle czasu czekali wszyscy Potteheads na historię, która pozwoli im powrócić do magicznego świata i ponownie cieszyć się uniwersum, które zdążyli pokochać.

Historia Netwa Scamandera zabiera nas w podróż do Nowego Jorku, gdzie siedemdziesiąt lat zanim Harry Potter wylądował w Hogwarcie, gdzie mógł uczyć się z podręcznika "Fantastyczne zwierzęta i jak je odnaleźć" - sam autor, tworzy ten magiczny dziennik. Wizyta Newta w NY nie będzie jednak tak spokojna jak możecie sobie wyobrażać. Nie, gdy z jego magicznej walizki, na świat wydostają się stworzenia, których obecność może być wielkim utrapieniem dla Mugo- ekhem - to znaczy dla Niemagów. 

źr.
źr.

Czemu tak łatwo kochać "Fantastyczne zwierzęta"...?

  • Newt Scamander. Słowo daję, straciłam dla niego głowę. Wiele osób wie, że kocham Eddiego Redmayne'a i właściwie na punkcie Newta przepadłam na długo zanim obejrzałam film, ale sam w sobie Newt, okazał się  tak cholernie kochany, tak słodki, tak fascynujący, że przez cały film chciałam go przytulić. A po filmie nawet pięć razy mocniej.
  • Główny bohater, jest introwertykiem, wyraźnie nieswojo czującym się w obecności innych ludzi. Preferujący zacisze swojej walizki i towarzystwo magicznych stworzeń, pełen pasji i współczucia, poświęca się upewnieniem się, że skarbom jego walizki nie stanie się żadna krzywda. Myślę, że postać Newta została wykreowana doskonale. Nie ma tu powtórki z HP, Newt to indywiduum, z którym mam wrażenie - wiele osób będzie w stanie się utożsamić. 
  • Od pierwszej minuty, byłam w stanie czuć magię, unoszącą się nad historią. Nawet nie wiem jak twórcy to robią. Jak udaje im się stworzyć klimat, który sprawia, że mam wrażenie, jakbym sama potrafiła czarować. Historia porwała mnie, nie dając szansy na zastanowienie się, a ja nie wybudziłam się z tego dziwnego, cudownego stanu, nawet kiedy film się skończył.
  • Mimo że jak dla mnie, Eddie Redmayne skradł całe show, gra aktorska pozostałej obsady i wymyślone wątki pozostałych bohaterów, były nie mniej ciekawe czy zadowalające. Mamy na przykład dwie, amerykańskie siostry - czarownice, których losy splączą się z losami Newta i jego nowego mugolski- uch, niemagowego przyjaciela - Jacoba.

źr.
źr.
źr.

"Worrying means you suffer twice."
-Newt Scamander

  • Historia obfituje w liczne wątki. Poznajemy na przykład MACUSA - Amerykański odpowiednik Ministerstwa Magii i zapoznajemy się z jego surowymi nakazami i regułami, między innymi, by nie spoufalać się z Niemagami.
  • Do tego wszystkiego dochodzi tajemnicza, ciemna, mroczna siła, nieznanego pochodzenia, która niszczy Nowy Jork. Skąd się wzięła? Co oznacza? Jak wiele osób może skrzywdzić? 
  • Do ogarniętego zamieszaniem miasta, wpada Newt i... powoduje jeszcze więcej chaosu, a wszystko przez jedno małe uchylenie walizki...
  • Tytułowe magiczne stworzenia, są kolejnym mocnym punktem produkcji. Nie tylko przemawiają do mnie pod względem wizualnym, ale... ich natura, ich odmienne charaktery i temperamenty, albo co ich specyfikuje jeśli chodzi o magiczne właściwości... Badanie ich okazało się tak fascynujące, jak to przedstawił Newt. 
  • Niffler. Bądźmy szczerzy, wszyscy chcemy przynajmniej jednego.

źr.
źr.
źr.

  • Historia jest wielowątkowa i wiele różnych rzeczy dzieje się równocześnie, wszystko jednak, jest w pewien sposób ze sobą powiązane, a to daje nam wrażenie spójności, bogactwa i takiej... pełności. 
  • Efekty specjalne są fenomenalne. Siedziałam przed ekranem z otwartymi szeroko oczami, podziwiając nie tylko wspaniałe magiczne stworzenia, ale przede wszystkim - czary, czary, czary. Tęskniłam za wymachującymi różdżkami czarodziejami, tęskniłam za zaklęciami. 
  • Nie tylko dzięki klimatowi i atmosferze, historia wciągnęła mnie od pierwszej minuty. Nie wiem czy to fakt, jak wielką miłością darzę uniwersum HP, czy faktycznie historia była TAK DOBRA (prawdopodobne :)), ale te dwie godziny minęły tak cholernie szybko, że czułam ogromny niedosyt po ostatniej scenie, a po wyjściu z kina wpadłam w załamanie nerwowe, jak ja na niebiosa, mam doczekać kontynuacji.
  • Soundtrack. Tak, tak samo epicki i magiczny jak w filmach o Harry'm Potterze. Za tym też tęskniłam.
  • Film pomimo fantastycznego wydźwięku, pokazuje represje i pewnego rodzaju ograniczenia umysłowe, co jest bardzo ważne i faktycznie niesie echo.
  • Może wam się wydawać, że to taka słodka, urocza historia, ale nie tylko. Jest także brutalna, mroczna i na swój sposób naprawdę poruszająca. Jest wątek, który przyprawił mnie o ciarki i który równocześnie sprawił, że na końcu chciałam zwinąć się w kulkę i zaszyć w ciemnym pomieszczeniu, najlepiej z toną czekolady.
  • Twórcy mają w zanadrzu jeszcze trochę niespodzianek...

źr.
źr.
źr.

Wiem, że jest sporo osób, które narzekają na "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć". Cóż, ja do nich nie należę. Filmowi dałam maksymalną ilość punktów w ocenie, ani jedna rzecz w nim, nie wydawała mi się niesatysfakcjonująca czy nie-epicka. Ale hej, nie spodziewajcie się po mnie obiektywizmu. Jestem Potterhead do cna.

Ten film jest magiczny, szalony, pasjonujący, inspirujący, mroczny, smutny i zabawny w tym samym czasie. Jeśli macie ochotę na coś co pobudzi wiele emocji, poruszy serca i przemówi własnym głosem - dajcie mu odżyć na waszych oczach, a wierzę że was nie rozczaruje. Ja, pokochałam go każdym włóknem swojej duszy i usycham w oczekiwaniu na sequel. USYCHAM.

Pozdrawiam,
Sherry


+ Jacob dosłownie odzwierciedla fandom HP w tym filmie.

źr.


źr.
źr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry