piątek, 6 listopada 2015

Ulubione aktorki - część 3

źr.

Cześć!

Zapraszam na kolejną dawkę moich ulubienic. Ciekawi, kto miał zaszczyt trafić na specjalną listę Sherry, tym razem? (Jak obiecałam, w dzisiejszej notce, trochę "bardziej" znane nazwiska)


źr.

Niech mi ktoś napisze, że nie zna tej aktorki, że słyszy o niej po raz pierwszy, to chyba naprawdę zwątpię w ludzkość. Ta pochodząca z Hiszpanii piękność, ma na swoim koncie tyle filmów, tyle projektów, że musiała wam gdzieś mignąć przed oczami. Gdziekolwiek.

Tak naprawdę, trudno mi napisać, czemu ją tak uwielbiam. Bo oglądałam tyle filmów z nią, że w sumie nie jestem w stanie wymienić jednego, specjalnego, którym by mnie zachwyciła bardziej niż w innych. Bo ona zachwycała mnie za każdym razem. I to jest coś co mnie bardzo do niej przyciąga. 

Jej nieprawdopodobny talent do wcielania się w tyle różnych ról, absolutnie cudowna uroda i energia, którą wręcz emanuje na ekranie. Oglądając ją, mam wrażenie, jakby przed oczami, migały mi różnorakie kolory. Jakby sama Hiszpania, piękna, gorąca, niesamowita Hiszpania, przesłaniała wszystko inne, sprawiając, że tło, że inni aktorzy, blakną przy Penelope. 

Nie mogę uwierzyć, że w tym roku, pani Cruz stuknęło 41 lat, tym bardziej, że wcale na tyle nie wygląda. I wciąż jest uznawana za jedną z najseksowniejszych gwiazd. Wiem jednak, że jest mnóstwo filmów, które mogłabym wam polecić z jej filmografii, a w przyszłości pewnie pojawi się jeszcze więcej. A ja każdy oglądnę, bo... No cóż. Jeśli kogoś fangirluję, robię to naprawdę ostro i biorę to poważnie, co pewnie niektórzy zdążyli zauważyć.

Nie wybiorę specjalnych tytułów, do których chciałabym was zachęcić. Bo tak naprawdę, wszystkie, w których Penelope się pojawiła i grała główne role, są warte oglądnięcia. Więc po prostu kliknijcie na górze w link, przejrzyjcie poszczególne projekty i wybierzcie sobie któryś, tylko po to, by zakochać się w niesamowitej energii, pasji i talencie Penelope.



źr.

Aktorka. Urodzona w Anglii (a więc z akcentem!). Czterdziestopięcioletnia żona Jamesa Bonda, znaczy się Daniela Craiga. Kobieta z taką charyzmą i energią na ekranie, że aż się chce ją oglądać! A że filmografie ma równie obfitą jak Penelope Cruz, nie zdziwiłabym się, gdybyście wszyscy ją znali. 

Również i w tym wypadku, oglądałam sporo filmów z nią, byłam więc świadkiem tego jak wspaniale potrafiła się dostosować do warunków i oczarowywać, a nawet przyćmiewać innych, w swojej obecności. Przyciągała wzrok pasją, przyciągała wzrok urodą, przyciągała słuch uroczym głosem z akcentem. Przede wszystkim jednak, przyciągała faktem, w jak różnych gatunkach filmowych, można było znaleźć jej ślad.

Weźmy na przykład dwa filmy z cyklu "Mumia", które absolutnie uwielbiam i po których obejrzeniu, zakochałam się w pracy Rachel Wiesz i tego jak odgrywa rolę. Do dnia dzisiejszego produkcje z  tej serii (dwie pierwsze części, konkretnie) są jednymi z moich ulubionych filmów. Przygoda, akcja, romans, dramat, a w tle klimat tajemnic jakie skrywa mitologia egipska.

Albo "Ława przysięgłych" - dramat sądowy, gdzie Rachel zagrała u boku jednego z moich ulubieńców - Johna Cusacka, a razem stworzyli duet nie do zatrzymania. Albo ten uroczy film - "Na pewno, być może", gdzie Rach co prawda miała być postacią drugoplanową, ale jak dla mnie - najlepsza rola. Absolutna faworytka, tak bardzo przyciągnęła mój wzrok na ekranie. 



źr.

Poznałyśmy się z Hayley, parę lat temu, kiedy po raz pierwszy oglądałam jeden z moich najukochańszych seriali - "Filary ziemi". Absolutnie mnie oczarowała. Była piękna, była silna, była utalentowana. Inspirowała, zarażała pasją i energią. A jej wątek romantyczny i czułe sceny z postacią odgrywaną przez jednego z moich największych ulubieńców - Eddiego Redmayne'a? Człowiek dostaje ślinotoku. 

Gdy już zakochałam się w grze aktorskiej tej pani, zaczęłam być z nią na bieżąco. Karierą w sensie. I powolutku oglądałam sobie projekty, które powstały przed "Filarami". I tak, były na przykład "Uroki życia", czy "Księżna". Warto się tym filmom przyjrzeć bliżej. "Uroki" są uroooocze. Nieco przesłodzone, ale urocze, natomiast "Księżna" to dość głośny film, więc być może część z was, miała już z nim styczność. 

źr.

Natomiast później, Hayley pojawiła się w "Kapitanie Ameryka: Pierwszym starciu". I jej kariera nabrała rozpędu, co mnie bardzo ucieszyło. I mimo że wiecie, że jestem DC-nerdem, to strasznie ucieszyłam się, że panna Atwell wzięła udział w projekcie Marvela, bo to on ukazał w pełnej krasie, większej liczbie odbiorców, jak niesamowita jest Hayley. Nie tylko w roli Peggy (gdzie czarowała), ale ogólnie. Jak możecie wiedzieć, postać Peggy została tak wspaniale przedstawiona, że z czasem... zyskała własny serial! I w tej chwili, Atwell kojarzą już wszyscy Marvelowcy, albo tacy odbiorcy jak ja - mimo że z przeciwnej stronie barykady, z radością oglądający "Agentkę Carter"

W tym serialu, Hayley jest NIESAMOWITA! Silna, dowcipna, niebezpieczna, seksowna, ale też urocza i błyskotliwa. To produkcja, która - chyba możemy sobie to powiedzieć wprost - odmieniła życie Hayley i mam nadzieję, będzie odmieniać nadal. W pozytywny sposób. 

Nie zdziwcie się też, jeśli zobaczycie śliczną twarzyczkę panny Atwell, podczas oglądania "Kopciuszka", gdzie zagrała malutką rólkę, ale jednak - matki tytułowej bohaterki. 




To tyle. Koniecznie dajcie znać, czy któraś z pań, przywołała jakieś wspomnienia, czy konkretne tytuły, albo - jeśli żadnej nie znaliście (albo którejś), czy zachęciłam do poznania. I podajcie swoje typy ulubienic w komentarzach, a także oczekujcie na kolejną partię aktorek, już wkrótce, na Feniksie.

Pozdrawiam!
Sherry



15 komentarzy:

  1. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, by ktoś mógł nie znać Penelope Cruz. To chyba niewykonalne. I muszę się zgodzić, że to naprawdę dobra aktorka - rolą w Saharze naprawdę mnie urzekła, do tego podobała mi się jej kreacja w Vicky Christina Barcelona - klasa sama w sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. :) Cieszę się, że nie tylko ja darzę szacunkiem tą panią. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  2. Znam, ale żadna nie wywołuje i mnie jakichś szczególnych emocji tak naprawdę. Ja osobiście bardzo lubię Kate Winslet, Marion Cottilard i Cate Blanchett.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szanuję wszystkie panie, o których wspomniałaś. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  3. Dobrze, że wymieniłaś te nazwiska :) Nie oglądam zbyt wielu filmów, ale... te panie akurat się kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Penelope Cruz jest suuuper, trudno jej nie kojarzyć - ma bardzo zapadającą w pamięć urodę :) Hayley Atwell myślałam, że nie znam - ale widziałam ''Księżną'' i jednak ją kojarzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hayley jest specyficzna i podejrzewam, że wiele ludzi widziało filmy z nią, ale nie zdawało sobie sprawy z jej obecności w nich. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  5. Wszystkie znam i lubię, ale Penelope uwielbiam za Vicki Cristina Barcelona, to jeden z moich ulubionych filmów :)
    Czekam na Twój powrót Sherry, mam nadzieję, że wszystko co układasz, doskonale się poukłada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam "Vicki..." i film również bym lubiła, gdyby nie jeden, drobny szczegół, a mianowicie obecność Scarlett Johanson w produkcji. Niestety nie znoszę tej aktorki, nie jestem w stanie się do niej przekonać, czymś strasznie mnie denerwuje i zawsze filmy z nią, mają ode mnie obniżoną ocenę. :(
      Dziękuję za słowa wsparcia. Bardzo doceniam.
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  6. Znam tylko dwie pierwsze aktorki. Nie wiem ile filmów z Penelope widziałam, ale pewnie dużo. Bardzo podobała mi się w Piratach, jako wielka miłość Jack'a (ah ta ostatnia scena z filmu, przegenialna!)
    Z Rachel podobał mi się "Dom Snów". A raczej to jak zagrała wraz z mężem. Oni strasznie do siebie pasują, no! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + Eddie Redmayne jest cudownym aktorem!

      Usuń
    2. Och, też uwielbiam Penelope w Piratach. Mogłaby kiedyś powrócić - nie miałabym nic przeciwko. :)
      Pozdrawiam,
      Sherry

      Usuń
  7. Rachel Weisz uwielbiam! Jest taka piękna i taka utalentowana! <3

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry