piątek, 15 marca 2019

Inna Blue - Amy Harmon


A Different Blue
Editio, 2019
304 str.

Opowieść o z(a)gubionym ptaszku

Kim jest Blue? Trudno powiedzieć. Nie wiadomo skąd się wzięła, ile tak naprawdę ma lat, czy jak brzmi jej prawdziwe imię. Harda, onieśmielająca, skryta za fałszywymi uśmiechami, nie dopuszcza do siebie uczuć, tonąc w pustce, którą czuje każdego dnia. Sprawy się komplikują, gdy Blue poznaje nowego nauczyciela historii - Wilsona, zmuszającego ją do kwestionowania tego co o sobie wie i za kogo się uważa.

źr.
Jest wiele rzeczy, godnych pochwały w najnowszej książce Amy Harmon, ale chyba należałoby zacząć od kreacji bohaterów. Blue jest absolutnie fascynującym przypadkiem. Zagubiona, niepewna, udająca że nad wszystkim panuje, gdy tak naprawdę rzeczy wymykają jej się z rąk, z całą pewnością jest postacią, z którą łatwo się utożsamić i której przyjemnie towarzyszy się w jej duchowej podróży do odkrycia kim jest. Jako że wewnętrzne rozdarcie równoważy także roztaczającą wokół siebie, potężną aurą, pewnością siebie, czystym seksapilem oraz nastawieniem "pieprzcie się wszyscy", stanowi jedną z moich ulubionych bohaterek gatunku New Adult. Nie dramatyzuje, jak niektóre mają w zwyczaju, zdaje sobie sprawę ze swoich niedoskonałości i ma przed sobą długą drogę, przez którą staje się czytelnikowi jeszcze bliższa. Uważam, że nad kreacją Blue, powinniśmy się rozpływać, ponieważ w gruncie rzeczy, naprawdę trudno jest znaleźć w książkach tak barwną, interesującą, wyrazistą i pełnokrwistą pierwszoplanową bohaterkę. Ja jestem zachwycona.

źr.
Innym elementem, który natychmiast zdobył moją sympatię, było przywołanie indiańskiej kultury i raczenie nas legendami, dodającymi książce niezwykłego klimatu. Cała powieść jest niezwykle dosadna, ale równocześnie delikatna i melancholijna. Już od dawna nie czytałam tak doskonale skonstruowanej pozycji - dzieła, w które wsiąknęłabym od pierwszej strony, tylko po to, by rozkochiwać się w każdym kolejnym słowie. Oczywiście, za wszystko to odpowiada autorka o tak przyjemnym piórze, że właściwie kupiła mnie już pierwszym rozdziałem, tylko po to by roztaczać swój czar jeszcze mocniej wraz z następnymi. Powieść poznajemy z perspektywy Blue, noszącej w swoim sercu wielki ciężar, w związku z czym w książce nie brakuje refleksyjnych opisów, które mogłyby być nużące i przegadane, gdyby nie świetne wyczucie Amy Harmon i wrażliwość głównej bohaterki. Dzieło mimo pewnej urokliwej prostoty, ma głębię, zmuszającą do reflektowania nad sobą, światem, własną tożsamością i miejscem w społeczeństwie.

źr.
Wiele razy podczas poznawania tytułów z gatunku New Adult, miałam pewne zarzuty związane z dramatycznymi doświadczeniami głównych bohaterek, jednak tym razem, jestem całkowicie usatysfakcjonowana. Po pierwsze, wszystko dzieje się w swoim tempie. Autorka niczego nie przyśpiesza, daje wątkom miejsce i czas na rozwój, a czytelnikowi szansę na zżycie się z bohaterami, zanim wytoczy cięższe działa. Po drugie, cały motyw zagadkowej, utraconej tożsamości Blue, niezwykle mi się spodobał - bo mimo że niespecjalnie szokujący czy odkrywczy, miał w sobie ulotne, delikatne piękno, każące mi zatrzymać się i pozachwycać. Po trzecie, w powieści w gruncie rzeczy, mimo spokojnego tempa, sporo się dzieje. Wątki świetnie się jednak ze sobą przeplatają i tworzą piękną całość. Obserwowanie jak ta historia się rozwija przed naszymi oczami, przypomina trochę podziwianie obrazu. Wraz z każdą kolejną minutą spędzoną przy lekturze odkrywamy kolejne i kolejne zachwycające elementy, a nasze postrzeganie dzieła ewoluuje.

Jestem absolutnie oczarowana Inną Blue. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się po tak niepozornej książce, pięknego wnętrza, które znalazłam po rozpoczęciu lektury. Zapadająca w pamięci bohaterka, naprawdę świetnie rozwinięty, ale niewychodzący na pierwszy plan wątek romantyczny, palące emocje i możliwość przeżycia niezwykle pouczającej podróży wraz z Blue, to tylko kilka z wielu powodów, czemu powinniście sięgnąć po tę pozycję. Pustka, poszukiwanie siebie, odkupienie i wyłaniająca się z ciemności  nadzieja - jestem pewna, że wielu z was będzie zachwycona lekturą pozycji w takim stopniu, w jakim jestem ja.

Polecam.

Pozdrawiam,
Sherry


Historię miałam przyjemność poznać dzięki uprzejmości Grupy Helion. Serdecznie dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry