środa, 1 maja 2019

Drama: He is Psychometric

źr.
Odcinki: 16
Rok produkcji: 2019

Soul Measure

Rok 2005. W kompleksie mieszkaniowym Yeongseong dochodzi do zbrodni oraz wybuchu pożaru, w wyniku którego giną rodzice małego chłopca - Yi Ahna. Wydarzenia te skutkują również w nabyciu przez Ahna umiejętności czytania przeszłości i sekretów ludzi oraz obiektów, poprzez dotyk.

Kilka lat później, niepanujący nad psychometrią Ahn, napotyka na swojej drodze dziewczynę - Jae-In, która skrywa pewien sekret. Od tej chwili ich losy wiążą się, a na światło dzienne zaczynają wychodzić dawno-zapomniane tajemnice.

źr.
źr.

Zanim przejdę do właściwej części recenzji, słowem wstępu chyba powinnam zdradzić czemu w ogóle zainteresowałam się tą produkcją w okresie, w którym niekoniecznie miałam ochotę na oglądanie czegokolwiek. 

Główną rolę w tej produkcji - rolę Ahna władającego umiejętnością tytułowej psychometrii, gra Park Jinyoung. Ten sam, który jest jednym z siedmiu członków grupy GOT7, która... jest miłością mojego życia i praktycznie uratowała mnie, gdy tego bardzo potrzebowałam. 

Czy zatem wiadomość, że pierwsza główna rola Jinyounga akurat przypadnie na tą dramę, zainteresowała mnie? Oczywiście! Moje serce podążą za wszystkimi siedmioma członkami GOT7, więc gdy zaczęła się transmisja He Is Psychometric, porzuciłam wszystko inne, byle tylko być na bieżąco. Spoiler alert - było warto. I to nie tylko ze względu na Jinyounga. 

źr.
źr.

Czemu ZDECYDOWANIE powinniście obejrzeć tę dramę?

  • Chyba warto by zacząć od tego, że scenariusz był gotowy od pięciu lat (dyrektor zdradził, że do zrealizowania go, brakowało idealnego aktora do roli Ahna, którym okazał się *bum-bum* JINYOUNG oczywiście <3). Myślę, że to jest jeden z powodów, czemu cała historia wydaje się być tak doskonale przemyślana i niesamowicie zrealizowana. Twórca miał czas, by dopieścić wszystkie szczegóły i stworzyć prawdziwe cudo.
  • Ta drama jest mieszanką naprawdę świetnych gatunków: mamy thriller, tajemnicę, kryminał i komedię romantyczną z małym dodatkiem sci-fi (umiejętność Ahna). To połączenie, okazało się przepisem na sukces. 
  • Akcja w tej dramie, jest niewiarygodna i bardzo szybka. Sprawia, że nie da się nie przepaść po pierwszym odcinku, tylko po to, by wraz z kolejnymi - coraz to bardziej i bardziej mrocznymi, nie zacząć przeżywać wszystkiego razem z bohaterami.
  • Dynamika jest powodem wyczekiwania każdego kolejnego epizodu z rosnącą niecierpliwością, sprawiającym również, że godzinne odcinki mijają szybciej niż moglibyście się tego spodziewać, a widz staje się niewolnikiem historii i tornada emocji, jakie gwarantuje produkcja.
  • Poza tym, ci aktorzy! Jestem wielką fanką całej czwórki grającej główne role, ale na uwagę zasługują też aktorzy drugoplanowi, którzy doskonale dopełnili historię. Gra aktorska jest zdecydowanie jednym z największych plusów produkcji. Idealnie oddane emocje. 

źr.
źr.


  • Uwielbiam dysonans między początkiem dramy, a jej końcówką. Początkowych parę epizodów jest tak lekkich, przyjemnych, zabawnych i przepełnionych komedią, że ja śmiałam się na głos i chichotałam pod nosem, zauroczona bohaterami i ich relacjami ze sobą nawzajem. Natomiast później, drama wraz z każdym kolejnym epizodem, każdą kolejną tajemnicą, staje się coraz cięższa i cięższa. Przepełniona mrokiem, desperacją i smutkiem.
  • Ilość emocji, jakie zagwarantowała mi ta drama jest nie do zmierzenia, naprawdę. Śmiałam się przy niej - płakałam. I to WIELOKROTNIE. Rozpaczliwie. Czułam się zdradzona, zdezorientowana i wściekła. Równocześnie kochając bohaterów, trzymając za nich kciuki i czując, jak gdyby stali mi się bliscy jak rodzina.
  • Uważam, że jeśli drama jest w stanie zagwarantować widzowi takie tsunami emocji, jakie He Is Psychometric zagwarantowała mnie - może być zaliczona do hitów. Już dawno nie byłam tak emocjonalna wobec żadnej produkcji. 
  • Intensywność elementów thrillera w tej dramie, jest NIESAMOWITA. Napięcie rośnie i rośnie, akcja nie zwalnia. Żadna scena z tej dramy nie wydawała mi się niepotrzebna czy nudna. Wszystkie miały cel, wszystkie mnie urzekły i razem stworzyły niezapomniane widowisko.
  • Na dodatek ten soundtrack! Świetnie podkreśla emocje, czasami - nie żartuję - paraliżuje (jest taki jeden, specyficzny kawałek, który wywoływał ciarki na mojej skórze)

źr.
źr.

  • Jako że Ahn włada umiejętnością czytania tajemnic obiektów/ludzi, jego samozwańczy-brat jest prokuratorem, a dobra znajoma detektywem, Ahn staje się częścią zespołu pomagającemu rozwiązać zagadki kryminalne. To tu zaczyna się element kryminału, który uwierzcie - przykuje waszą uwagę i nie da o sobie zapomnieć.
  • Kreacja bohaterów, to mistrzostwo.
  • Ahn - główny bohater jest... nieidealny. Nie panuje nad swoją umiejętnością, ma problemy w szkole, niekoniecznie nadaje się na towarzysza zabaw - ze swoją awersją do dotykania innych. Jest nieco arogancki - ale w najbardziej uroczy sposób możliwy, cwany i łobuziarski. Jego ewolucja na przestrzeni tej dramy to jeden z moich ulubionych elementów historii. Nie sądzę, by dało się go NIE pokochać. Ja przepadłam. Chcę by został moim mężem, ok?
  • Jae-In czyli tajemnicza nowa znajoma Ahna, kryje paskudną przeszłość, z którą wciąż nie mierzy. Jej kreacja - WOW. Uwielbiam bohaterki, które nie mają kompleksu Mary Sue, a w dodatku są sprytne, cwane, błyskotliwe, silne i zdecydowane. A ona właśnie taka jest. Idealnie.
  • Na wspomnienie zdecydowanie zasługuje też Seong-mo, tak zwany "brat" Ahna, który zaopiekował się nim, po śmierci jego rodziców oraz Jisoo, ich dobra znajoma pani detektyw, o której wspomniałam wyżej. Jisoo to moja bohaterka. Badass. Nie dająca sobie w kaszę dmuchać, troskliwa, ale równocześnie zadziorna - UWIELBIAM.
  • W związku z kreacją tak wspaniałych bohaterów, możecie sobie wyobrazić, że relacje pomiędzy nimi, są WSPANIAŁE.

źr.
źr.

  • Po pierwsze - relacja pomiędzy duo: Ahn-Jaein. Przeurocza. Absolutnie kochana. Zabawna, szczera i dynamiczna w tym samym czasie. Warto tu jednak zauważyć, że wątek romantyczny, choć zdecydowanie obecny, nie gra pierwszych skrzypiec. Kiedy jednak jest - NIE ROZCZAROWUJE. To musi być jedna z moich ulubionych relacji, jeśli chodzi o produkcje telewizyjne. Poważnie. Ahn i Jae-In owszem: wspierają się i wypracowują świetny teamwork, ale również kłócą, drażnią ze sobą i dogryzają sobie nawzajem i to jest po prostu przekochane i urocze. Chichotałam przez nich więcej razy niż byłabym w stanie zliczyć.
  • Relacja braterska między Ahnem a Seong-mo. Bardzo specyficzna relacja, nie mam zamiaru jednak zdradzać dlaczego. Uwierzcie jednak - warto obejrzeć tę dramę i dowiedzieć się jaka głębia skrywa się za ich oddaniem sobie nawzajem. Nie będziecie rozczarowani.
  • Dialogi są niesamowite. Często jest tak, że akurat ten element w produkcjach wydaje mi się wymuszony lub sztuczny, jednak jeśli chodzi o He Is Psychometric, absolutnie nie mam nic do zarzucenia. Błyskotliwe, nie pozbawione sensu, przykuwające uwagę. Brawo.
  • Cała przygoda z tą dramą to... niewiarygodne przeżycie. Te emocje, tajemnice, napływające zewsząd sekrety, akcja, dynamika, niebezpieczeństwo, zbrodnie. Ból przeszłości, błędy teraźniejszości, niepewna przyszłość.
  • He Is Psychometric jest wielowarstwowe. Osobiście, jestem... zakochana. Absolutnie zauroczona. Oczarowana. I ta końcówka! Równie mocno naszpikowana emocjami, jak poprzednie epizody. Nie ma szans, żebyście byli rozczarowani.

  • BONUS - czy możemy porozmawiać o tym, jak TO JEST PIERWSZA GŁÓWNA ROLA JINYOUNGA, A ON JUŻ TERAZ JEST TAK GENIALNYM AKTOREM? Jest niesamowity. Jego mimika, ton głosu... mowa ciała. WSZYSTKO. To jest talent, moi drodzy. Prawdziwy talent.

źr.
źr.

He Is Psychometric jest... idealne. Po prostu. Nie mam tej produkcji absolutnie niczego do zarzucenia. Zdecydowanie jak na chwilę obecną to moja ulubiona drama i nie sądzę by w najbliższym czasie, jakakolwiek inna produkcja ją zdetronizowała. Jestem dumna, nie tylko z Jinyounga (chociaż oczywiście z niego też, mój skarb <3), ale też z całej załogi, dyrektorów, scenarzystów i tak dalej i tak dalej. Bo wykonali kawał dobrej roboty.

Oczywiście, polecam tę dramę. Jest wciągająca, magnetyczna, zabawna, mroczna, intensywna i przepełniona emocjami oraz tajemnicami. Nie sądzę, byście mogli obok niej przejść obojętnie, kiedy już dacie jej szansę. Więc proszę - zróbcie to. Dajcie jej szansę. Zagwarantuje wam tak niesamowite przeżycia, że jeszcze wrócicie tu by mi podziękować, serio.

Pozdrawiam,
Sherry


źr.
źr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!

Jeśli już pojawiłeś się na Feniksie, byłabym wielce rada, gdybyś był łaskaw pozostawić po sobie jakiś ślad - znak swojej obecności. Nawet nie wiesz ile radości sprawia mi, czytanie komentarzy innych ludzi.

Na każdy z nich odpowiadam (prędzej czy później). :)
Pozdrawiam,
Sherry